Aktualności
/ Wydarzenia

„Skrzynia pełna opowieści”

Autor: Michał Ogoniak
Wigilia jest zawsze wtedy, kiedy my tego chcemy…

Autor: Agata Kiejdrowska
Wigilia jest zawsze wtedy, kiedy my tego chcemy… Moja Wigilia.

Autor: Mirosława Penczyńska
“Bal z Mikołajami”

Autor: Mirosława Penczyńska
„Dzień Życzliwości”

Autor: Mirosława Penczyńska
Poznajmy się lepiej
“Pomoc pełna uśmiechu- Mateusz Rajchelt”

Autor: Michał Ogoniak i Agata Kiejdrowska
“Szczęśliwa siódemka”

Autor: Mirosława Penczyńska
„Życie z Piotrem na wesoło i z dystansem”
24 listopada nie zawsze tak wypada,
że 8 lat na warsztacie nam przypada.
Lecz teraz to się zdarzyło,
by Piotrkowi było miło i pokazać jak się w warsztacie żyło.
Na wesoło i z dystansem parę wspomnień powróciło.
Moment jeden i daje głowę i kolaże te gotowe,
w nich zawarte przeżyć chwile, więc zapytać no to ile?
8 lat nam Piotr podsumował,
prezentację przygotował i za wszystko podziękował .


Autor: Michał Ogoniak
“Złoty Słowik”
Po dłuższej przerwie w Konarzewie 18 października po raz siedemnasty
spotkały się osoby niepełnosprawne lubiące śpiewać. Można było posłuchać różnych gatunków utworów muzycznych, od ludowych- w naszym wykonaniu „Laura i Filon” po największe hity polskiej piosenki oraz ballady. „Złoty Słowik” to ciekawa impreza, bo dzięki muzyce i śpiewie łączy nas i zbliża do siebie. Bardzo nam się podobał utwór „Piąty bieg” „Budki Suflera” w wykonaniu naszego kolegi Piotra Śliwińskiego. Każdy wykonawca otrzymał pamiątkową koszulkę i statuetkę „Złotego Słowika”. Czas spędzony w tym miejscu sprawił, że z radością mogliśmy rozmawiać z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Okazało się, że poziom wykonywanych utworów był bardzo wysoki ale oto chodzi w konkursach. Z niecierpliwością będziemy oczekiwać na kolejne spotkanie w przyszłym roku. Bardzo cieszymy się z tego, że mogliśmy tam być i na pewno będziemy mile wspominać ten jesienny dzień w Konarzewie.

Autor Mirosława Penczyńska
„Jesienne odwiedziny”

Autor: Michał Ogoniak
”Wyjazd do kina”

Autor: Agata Kiejdrowska
“Anielskie Śpiewogranie - śpiewające anioły”
- Władzom Samorządowym Gminy i Powiatu
- Księdzu Proboszczowi Dariuszowi Salskiemu
- Pani Urszuli Mrówka za piękne Aniołki
- Dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 4 w Swarzędzu
- Drukarni Swarzędzkiej
- Kuchni „Zdrowa-Domowa”
- Cukierni „MAGDALENKA”
- Wolontariuszom i ich Opiekunom z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Swarzędzu

Autor: Michał Ogoniak
„Przedjesienne wojażowanie w Pustkowie”

Autor: Mirosława Penczyńska.
„Nasz wojownik- artykuł ku pamięci Mateusza Makowskiego”

Autor: Michał Ogoniak
„Chwile z naturą na grillu”

Autor: Michał Ogoniak
"Odkrywanie talentów wśród osób niepełnosprawnych"
Autor: Agata Kiejdrowska
"Wyjazd nad morze- Wiatr i Słońce w Darłówku”

Autor: Mirosława Penczyńska
Poznajmy się lepiej- Piotr Śliwiński

Autor: Agnieszka Szydłowska
"Wspominamy Martynę"

Twoja koleżanka na zawsze Agata Kiejdrowska
„Spotkanie z teatrem”

Autor: Michał Ogoniak
„Wyjazd do Parku Dzieje”

Autor: Agata Kiejdrowska

„Nasze Mamy są kochane”
Przez całe życie się nami zajmuje
i bezgraniczną miłością nas obdarowuje.
Chcemy wam za wszystko podziękować
i naszą miłością Was obdarować.
Chociaż nam w życiu nie wszystko wychodzi,
to z waszą matczyną opieką łatwiej smutki się przechodzi.
Czujemy się bardzo kochani,
bo zawsze jesteście z nami!
Kochane Mamy!
W dniu waszego święta, każdy o was pamięta.
Niech Wam błogosławi i sprzyja najświętsza Panna Maryja.
Życia radosnego, spełnionego i jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

"Spotkanie z kulturą"- Wyjazd do Teatru Polskiego.
Gminne Igrzyska Sportowe Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej

Autor: Mirosława Penczyńska
Dobre rady "Brajlaka"
W „Dzień Opowieści” odbywający się
pod koniec listopada przybyła do naszego Warsztatu Pani Magda z
Biblioteki Pedagogicznej w Swarzędzu. Po raz pierwszy zetknęliśmy się z
teatrem ilustracji i to Pani Magda przybliżyła nam sztukę opowiadania
poprzez karty „kamishibai”. Sztuka ta wywodzi się z Japonii a w Polsce
jest zauważalna od 10 lat. Oglądający widz ma odebrać przedstawienie i
przeżyć na swój sposób. Scena to mała drewniana skrzynka z parawanem,
która działa jak kurtyna. Różne opowieści, choćby o ptaszkach są
metaforą do naszego ludzkiego życia. Widz teatru widzi ilustrację
graficzną w skrzyni a lektor czyta z drugiej strony tekst. Obejrzeliśmy
i wysłuchaliśmy czegoś nowego niepowtarzalnego i oryginalnego. Wizyta
sprawiła nam wiele radości i pokazała jak inaczej można spędzić czas.
Doświadczyliśmy teatru z innego kraju o innych tradycjach i kulturze,
pragniemy za to bardzo podziękować.

Wigilia jest zawsze wtedy, kiedy my tego chcemy…
Wigilia jest dla mnie wyjątkowym
czasem choć jest zależna od naszego nastroju sytuacji i
potrzeb duchowych. Moim zdaniem najważniejsze jest to, co czuje się w
sercu a Wigilia będzie wspaniała. To czas oczekiwania na przyjście
Jezusa i jedno jest pewne, Święta muszą się odbyć, czy tego chcemy, czy
nie, bo tak nakazuje wiara. Dla człowieka wierzącego jest to
bardzo ogromne przeżycie duchowe i od nas zależy w jaki sposób je
przeżyjemy. Święta Bożego Narodzenia w moim przekonaniu to
najpiękniejszy czas w roku. Dzielimy się opłatkiem i spożywamy wraz z
rodziną wspólną wieczerzę wigilijną przy kolędach i pastorałkach
składając sobie życzenia. Mam ogromną satysfakcję, gdy mogę obdarować
prezentami innych i sama lubię je otrzymywać. Gdy widzę w swoim pokoju
piękną, wysoką choinkę przybraną pięknymi świątecznymi
ozdobami, to w moim sercu panuje ogromna radość z nadchodzących świąt
Bożego Narodzenia. W ten świąteczny nastrój,
wprowadza nas panująca w tym okresie zima, chociaż nie zawsze, ponieważ
od kilku lat nie pada śnieg jak to bywało kiedyś. Ciepło jest wtedy,
jak widzimy ulice naszych miast przybrane gwiazdkowymi ozdobami. Lubimy
unoszący się w powietrzu zapach przygotowywanych świątecznych potraw i
pieczonego ciasta. W dzieciństwie bardzo lubiłam chodzić na Pasterki i
śpiewać kolędy a tak że przyjmować Ciało Jezusa. Był to dla mnie
najpiękniejszy okres w moim życiu. Z wielką radością oczekiwałam
przyjazdu mojej Babci Halinki, która z elegancją i kulturą wnosiła do
naszego domu wiele radości. Po spożytej wspólnie wieczerzy i
podzieleniu się opłatkiem był czas na wypoczynek. Po Pasterce i
przeżytych duchowych doznaniach przyjeżdżaliśmy do domu, by wspólnie
przy herbacie i cieście, powspominać wydarzenia z życia. Teraz wszystko
się zmieniło przez pandemię i chorobę rodziców. Nie ma już z nami Babci
Halinki i Wujka Zbyszka, z którym również spotykaliśmy się w czasie
świąt. Jest rzeczą wiadomą, że życie nikogo z nas nie rozpieszcza i na
każdego przyjdzie czas. Przeżywamy dobre i złe chwile ale Chrystus
rodzi się w sercu każdego z nas, by pokonać śmierć na Krzyżu i dać nam
zbawienie. Szkoda, że nastały takie trudne czasy. Mało ludzi chodzi do
Kościoła a dla wielu z nas, święta nie istnieją. Jednak mimo wszystko
uważam, że Święta Bożego Narodzenia przynoszą radość, miłość i pokój,
cieszmy się nimi. Nigdy nie wiemy, co nam przyniesie kolejny dzień.
Wszystkim życzę i sobie też aby te piękne święta zadomowiły się w
każdym domu przynosząc świat radości, miłości i pokoju w tym
niespokojnym świecie. Święta szybko mijają, przygotowanie do świąt
zajmuje nam bardzo dużo czasu ale i tak każdy z nas oczekuje na nie z
utęsknieniem. Dziękuję Ci Panie Jezu, że codziennie otaczasz moje serce
bezgranicznym Miłosierdziem i nie tylko w tym świątecznym okresie
wigilijnym. Wszystkim innym życzę wewnętrznej przemiany, by każdy
odnalazł siebie i zaznał takiego uczucia jak ja odczuwam. Aby ten
piękny radosny czas poruszył każde z serc, również tych, którzy nie
wierzą w istnienie Pana Boga. Chrystus rodzi się w sercu każdego z nas,
gdy tego chcemy.

Wigilia jest zawsze wtedy, kiedy my tego chcemy… Moja Wigilia.
Bardzo lubię wieczór wigilijny, bo
jest to dla mnie najpiękniejszy wieczór w roku. Przy blasku choinki tuż
przed wieczerzą spotykam się z bliskimi. Odświętnie ubrani klękamy i
wspólnie się modlimy za tych, których już nie ma z nami. Oczekując na
pyszne potrawy wspominamy tych, których już nie ma, przypominamy sobie
zabawne sytuacje z naszego życia. Jest chwila by spojrzeć na puste
miejsce pozostawione dla zbłąkanego wędrowca przy pięknie udekorowanym
stole, na którym jest biały opłatek. Ta magiczna tajemnicza cisza a po
chwili cichy trzask łamanego opłatka i płynące ze wszystkich serc
gorące życzenia. To wyczekiwanie co znajdę pod choinką, cichy szelest
papieru i radość z wymarzonego prezentu. Wspólnie śpiewamy kolędy w
oczekiwaniu na Pasterkę i na największy cud na świecie –Narodzenie
Jezusa Chrystusa. Tylko w moich myślach i w sercu powracają wspomnienia
tych niezapomnianych wigilii z dziecięcych lat, gdy cała rodzina w
wielkim gronie zasiadała w ten najpiękniejszy wieczór w roku. Wiem, że
najpiękniejsza wigilia będzie zawsze wtedy, gdy pozostaną w naszej
pamięci najpiękniejsze wspomnienia. Przypominać mi będzie zapach
świerku i tych niezapomnianych chwil, które na zawsze pozostaną w moim
sercu na całe życie pełne szczęścia i radości. Taka wigilia jest ze mną
zawsze wtedy, kiedy tego gorąco pragnę, by odpędzić smutki. Właśnie ten
czas tak sobie wyobrażam i jest on dla mnie zawsze najpiękniejszy,
pełen uroku i niespodzianek. Taki magiczny, jakby z bajki i powtarza
się co roku. O zmroku rodzi się Boża Dziecina a z nią najpiękniejsze
uczucie – miłość do drugiego człowieka. To na ten moment czekam cały
rok, bo wtedy otwieram swe serce i daję to co najpiękniejsze siebie.
Czuję radość, że zrobiłam coś dobrego nie tylko dla innych ale i dla
siebie, bo dobrze z tym się czuję i jestem lepszym człowiekiem. Wigilia
jest wtedy kiedy my tego chcemy a nie tylko wtedy, gdy ona jest.

“Bal z Mikołajami”
4 grudnia odbył się „Bal z Mikołajami”, który jest dla nas wielką okazją
do integracji z przyjaciółmi oraz możliwością poznania nowych osób.
Bal miał miejsce w Szkole Podstawowej nr 3 w Swarzędzu i jak co roku przybyli na niego zaproszeni goście: Pan Burmistrz Marian Szkudlarek,
Pani Wanda Konys, Pani Wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 Monika Szafrańska, Pani Dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Swarzędzu Agnieszka Maciejowicz, Pan Mikołaj Nowak i Wolontariusze z Firmy „Blum”. Nad przebiegiem „Balu z Mikołajami” czuwała Pani Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka w Swarzędzu Barbara Kucharska.
Po przywitaniu gości zaśpiewaliśmy dwie pastorałki „Świeć gwiazdeczko”
i „Jest taki dzień”. Po występie Pan Burmistrz Marian Szkudlarek dokonał uroczystego otwarcia balu, po którym Pani Halina Benedyk wykonała wiele piosenek świątecznych a także piosenek dla dzieci i znanych przebojów tanecznych. Przybyli też wolontariusze, którzy pomagali nam w czasie imprezy. Jak co roku gościliśmy grono Mikołajów z Firmy „Blum” z czego się bardzo cieszymy. Dowiedzieliśmy się, że zostały nam darowane pieniądze na zakup nowego konia do hipoterapii od Firmy „BLUM”. Na balu można było potańczyć w rytmach świątecznych hitów, które przybliżyły nas do nadchodzących wielkimi krokami świąt Bożego Narodzenia. Były też przeboje z wakacji, które przypomniały nam piękne upalne letnie dni, za którymi już tęsknimy.
Bardzo dziękujemy wszystkim Darczyńcom, że ta wspaniała impreza
mikołajkowa mogła się odbyć:
- Panu Burmistrzowi Marianowi Szkudlarkowi
- Ośrodkowi Pomocy Społecznej
- Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie
- Szkole Podstawowej nr 3
- Pani Wandzie Konys
- Pani Małgorzacie Nowak
- Pani Katarzynie Szkudlarek
- Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzedzu
- Panu Arturowi Niewiadomskiemu
Otrzymane paczki ze słodyczami sprawiły nam wiele radości i przypomniały, że za dwa dni są „Mikołajki”. Każde takie spotkanie bardziej nas integruje i daje wiele radości. Bardzo serdecznie dziękujemy za zorganizowanie tej wspaniałej imprezy
a wspaniałym sponsorom za wsparcie finansowe. Czekamy na kolejną taką imprezę za rok i życzymy wszystkim Zdrowych, Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego 2023 Roku.
do integracji z przyjaciółmi oraz możliwością poznania nowych osób.
Bal miał miejsce w Szkole Podstawowej nr 3 w Swarzędzu i jak co roku przybyli na niego zaproszeni goście: Pan Burmistrz Marian Szkudlarek,
Pani Wanda Konys, Pani Wicedyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 Monika Szafrańska, Pani Dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Swarzędzu Agnieszka Maciejowicz, Pan Mikołaj Nowak i Wolontariusze z Firmy „Blum”. Nad przebiegiem „Balu z Mikołajami” czuwała Pani Prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka w Swarzędzu Barbara Kucharska.
Po przywitaniu gości zaśpiewaliśmy dwie pastorałki „Świeć gwiazdeczko”
i „Jest taki dzień”. Po występie Pan Burmistrz Marian Szkudlarek dokonał uroczystego otwarcia balu, po którym Pani Halina Benedyk wykonała wiele piosenek świątecznych a także piosenek dla dzieci i znanych przebojów tanecznych. Przybyli też wolontariusze, którzy pomagali nam w czasie imprezy. Jak co roku gościliśmy grono Mikołajów z Firmy „Blum” z czego się bardzo cieszymy. Dowiedzieliśmy się, że zostały nam darowane pieniądze na zakup nowego konia do hipoterapii od Firmy „BLUM”. Na balu można było potańczyć w rytmach świątecznych hitów, które przybliżyły nas do nadchodzących wielkimi krokami świąt Bożego Narodzenia. Były też przeboje z wakacji, które przypomniały nam piękne upalne letnie dni, za którymi już tęsknimy.
Bardzo dziękujemy wszystkim Darczyńcom, że ta wspaniała impreza
mikołajkowa mogła się odbyć:
- Panu Burmistrzowi Marianowi Szkudlarkowi
- Ośrodkowi Pomocy Społecznej
- Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie
- Szkole Podstawowej nr 3
- Pani Wandzie Konys
- Pani Małgorzacie Nowak
- Pani Katarzynie Szkudlarek
- Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzedzu
- Panu Arturowi Niewiadomskiemu
Otrzymane paczki ze słodyczami sprawiły nam wiele radości i przypomniały, że za dwa dni są „Mikołajki”. Każde takie spotkanie bardziej nas integruje i daje wiele radości. Bardzo serdecznie dziękujemy za zorganizowanie tej wspaniałej imprezy
a wspaniałym sponsorom za wsparcie finansowe. Czekamy na kolejną taką imprezę za rok i życzymy wszystkim Zdrowych, Radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego 2023 Roku.

„Dzień Życzliwości”
Po raz pierwszy z okazji „Dnia
Życzliwości” udaliśmy się do Szkoły Podstawowej im. Kawalerów Orderu
Uśmiechu w Kobylnicy. Spotkanie odbyło się 2 grudnia a organizację i
pomysł zorganizowali nauczyciele wraz z uczniami. W szkole odbył się
również kiermasz naszych prac. Nasz koleżanka Sandra w podziękowaniu
zaśpiewała dwie piosenki „Zamiast” oraz „Tolerancja”. Tego dnia na
pięknej sali gimnastycznej mogliśmy opowiedzieć uczniom i nauczycielom
o tym z czym zmagają się osoby z niepełnosprawnościami oraz pokazać
używany na co dzień sprzęt ułatwiający nam życie. Była też możliwość
zobaczenia jak się pisze i czyta alfabetem Braila. Pokazaliśmy też nasz
teledyski oraz film aby uczniowie mogli zobaczyć, co robimy i jak
żyjemy. Było to miłe spotkanie, bo ciekawym rozmowom nie było końca.
Uczniowie poszerzyli sobie wiedzę o osobach z niepełnosprawnościami.
Bardzo serdecznie dziękujemy za zorganizowanie tego spotkania Dyrekcji,
Nauczycielom i Uczniom.

Autor: Mirosława Penczyńska
Poznajmy się lepiej
“Pomoc pełna uśmiechu- Mateusz Rajchelt”
Nadszedł czas na odkrycie kolejnej karty z cyklu „Poznajmy się lepiej”
i przybliżenie sylwetki naszego kolegi Mateusza Rajchelta. Mateusza znam
i obserwuję od początku 2019 roku, kiedy po raz pierwszy dołączył do naszego grona, jako bardzo życzliwy i pomocny kolega. W warsztacie odkrył swoją pasję do malowania obrazów. Bardzo byłem zaskoczony, gdy zobaczyłem przez niego namalowany pierwszy obraz w pracowni plastycznej. Obraz przedstawiał „Jesień” i był odwzorowany z grafiki znalezionej w internecie. Pod czujnym okiem terapeutki Pani Joli, nasz kolega potrafił precyzyjnie i z wielką dokładnością dobierać kolory. Mateusz odznacza się ogromną cierpliwością w wykonywaniu powierzonych mu zadań w każdej pracowni. Oprócz malowania, lubi jazdę konną ale nie może jej uprawiać ze względu na zdrowie nad czym bardzo ubolewa. Interesuje się książkami o dinozaurach a Jego ulubiony aktor to Paweł Deląg. Początki naszej przyjaźni były niepewne ale teraz jest inaczej. Gdy trafił do naszego warsztatu potrzebował czasu i nabierał z każdym dniem większej pewności siebie. Choć ma lepsze i gorsze dni, jak każdy z nas, to zawsze wyciąga pomocną dłoń do wszystkich, którzy jej potrzebują. Cieszę się bardzo, że poznałem takiego fajnego kolegę jak Mateusz, ponieważ lubię ludzi, którzy czerpią z życia radość i swoją wrażliwością obdarowują innych. Na twarzy Mateusza, zawsze gości uśmiech a równowagi dodaje mu muzyka, która
go wycisza. Dziękujemy, że jesteś z nami.
i przybliżenie sylwetki naszego kolegi Mateusza Rajchelta. Mateusza znam
i obserwuję od początku 2019 roku, kiedy po raz pierwszy dołączył do naszego grona, jako bardzo życzliwy i pomocny kolega. W warsztacie odkrył swoją pasję do malowania obrazów. Bardzo byłem zaskoczony, gdy zobaczyłem przez niego namalowany pierwszy obraz w pracowni plastycznej. Obraz przedstawiał „Jesień” i był odwzorowany z grafiki znalezionej w internecie. Pod czujnym okiem terapeutki Pani Joli, nasz kolega potrafił precyzyjnie i z wielką dokładnością dobierać kolory. Mateusz odznacza się ogromną cierpliwością w wykonywaniu powierzonych mu zadań w każdej pracowni. Oprócz malowania, lubi jazdę konną ale nie może jej uprawiać ze względu na zdrowie nad czym bardzo ubolewa. Interesuje się książkami o dinozaurach a Jego ulubiony aktor to Paweł Deląg. Początki naszej przyjaźni były niepewne ale teraz jest inaczej. Gdy trafił do naszego warsztatu potrzebował czasu i nabierał z każdym dniem większej pewności siebie. Choć ma lepsze i gorsze dni, jak każdy z nas, to zawsze wyciąga pomocną dłoń do wszystkich, którzy jej potrzebują. Cieszę się bardzo, że poznałem takiego fajnego kolegę jak Mateusz, ponieważ lubię ludzi, którzy czerpią z życia radość i swoją wrażliwością obdarowują innych. Na twarzy Mateusza, zawsze gości uśmiech a równowagi dodaje mu muzyka, która
go wycisza. Dziękujemy, że jesteś z nami.

“Szczęśliwa siódemka”
18 listopada pojechaliśmy do
Poznania, do Zamku. Tego dnia odbył się „Festiwal Filmów
Niecodziennych”, na którym można było zobaczyć dziewięć filmów
konkursowych oraz trzy pozakonkursowe. Wszystkie filmy były bardzo
interesujące, krótkometrażowe o bardzo zróżnicowanej tematyce. We
wszystkich filmach aktorami były osoby
z niepełnosprawnościami. Nasz film „Iskra Nadziei” zajął na festiwalu drugie miejsce, co sprawiło nam wiele radości i satysfakcji. Z zajętego tak wysokiego miejsca bardzo się cieszymy. Dzięki festiwalowi możemy pokazać swoje talenty aktorskie i dowiedzieć się jak je rozwijać. Na festiwalu można było tam spotkać bardzo ciekawych ludzi ze sceny filmowej, miedzy innymi aktorów i reżysera serialu „Na Wspólnej”. Wzięliśmy również udział w zajęciach muzycznych, które polegały na tworzeniu muzyki do czarnobiałej animacji. Te zajęcia sprawiły nam wiele radości, bo używaliśmy przeróżnych instrumentów, były to bardzo ciekawe przeżycia. Dzięki tym zajęciom mogliśmy nauczyć się czegoś nowego i zobaczyć jak powstaje na żywo muzyka do animacji. Mogliśmy też posłuchać bardzo ciekawego koncertu jazzowego w wykonaniu zespołu „Trombers” z Poznania. Muzyka ta bardzo się nam podobała a każdy z utworów był wielką i miłą niespodzianką. Brawom nie było końca. W czasie przerw czekały na nas słodkie poczęstunki. Otrzymaliśmy pamiątkowe medale, dyplom, statuetkę, pamiątkowe torby oraz pieniężną gratyfikację na zakup sprzętu filmowego. Ten Festiwal Filmów Niecodziennych jest bardzo ważną imprezą, bo pokazuje osobom sprawnym inaczej nasze życie i to co na co dzień robimy. Uczy wrażliwości i zrozumienia potrzeb i ograniczeń z jakimi się spotykamy każdego dnia. Z niecierpliwością oczekujemy na kolejną edycję tak ważnej i ciekawej imprezy. Szczególnie dla nas osób z niepełnosprawnościami festiwal pozwala pokazywać talenty aktorskie i filmowe. Dzięki temu spełniamy swoje największe marzenia i przełamujemy wiele barier, jakie niesie życie każdego z nas. Miło spędziliśmy ten dzień i z niecierpliwością oczekujemy kolejnej edycji. Bardzo serdecznie dziękujemy za możliwość udziału w festiwalu filmowym.
z niepełnosprawnościami. Nasz film „Iskra Nadziei” zajął na festiwalu drugie miejsce, co sprawiło nam wiele radości i satysfakcji. Z zajętego tak wysokiego miejsca bardzo się cieszymy. Dzięki festiwalowi możemy pokazać swoje talenty aktorskie i dowiedzieć się jak je rozwijać. Na festiwalu można było tam spotkać bardzo ciekawych ludzi ze sceny filmowej, miedzy innymi aktorów i reżysera serialu „Na Wspólnej”. Wzięliśmy również udział w zajęciach muzycznych, które polegały na tworzeniu muzyki do czarnobiałej animacji. Te zajęcia sprawiły nam wiele radości, bo używaliśmy przeróżnych instrumentów, były to bardzo ciekawe przeżycia. Dzięki tym zajęciom mogliśmy nauczyć się czegoś nowego i zobaczyć jak powstaje na żywo muzyka do animacji. Mogliśmy też posłuchać bardzo ciekawego koncertu jazzowego w wykonaniu zespołu „Trombers” z Poznania. Muzyka ta bardzo się nam podobała a każdy z utworów był wielką i miłą niespodzianką. Brawom nie było końca. W czasie przerw czekały na nas słodkie poczęstunki. Otrzymaliśmy pamiątkowe medale, dyplom, statuetkę, pamiątkowe torby oraz pieniężną gratyfikację na zakup sprzętu filmowego. Ten Festiwal Filmów Niecodziennych jest bardzo ważną imprezą, bo pokazuje osobom sprawnym inaczej nasze życie i to co na co dzień robimy. Uczy wrażliwości i zrozumienia potrzeb i ograniczeń z jakimi się spotykamy każdego dnia. Z niecierpliwością oczekujemy na kolejną edycję tak ważnej i ciekawej imprezy. Szczególnie dla nas osób z niepełnosprawnościami festiwal pozwala pokazywać talenty aktorskie i filmowe. Dzięki temu spełniamy swoje największe marzenia i przełamujemy wiele barier, jakie niesie życie każdego z nas. Miło spędziliśmy ten dzień i z niecierpliwością oczekujemy kolejnej edycji. Bardzo serdecznie dziękujemy za możliwość udziału w festiwalu filmowym.

Autor: Mirosława Penczyńska
„Życie z Piotrem na wesoło i z dystansem”
24 listopada nie zawsze tak wypada,
że 8 lat na warsztacie nam przypada.
Lecz teraz to się zdarzyło,
by Piotrkowi było miło i pokazać jak się w warsztacie żyło.
Na wesoło i z dystansem parę wspomnień powróciło.
Moment jeden i daje głowę i kolaże te gotowe,
w nich zawarte przeżyć chwile, więc zapytać no to ile?
8 lat nam Piotr podsumował,
prezentację przygotował i za wszystko podziękował .


Autor: Michał Ogoniak
“Złoty Słowik”
Po dłuższej przerwie w Konarzewie 18 października po raz siedemnasty
spotkały się osoby niepełnosprawne lubiące śpiewać. Można było posłuchać różnych gatunków utworów muzycznych, od ludowych- w naszym wykonaniu „Laura i Filon” po największe hity polskiej piosenki oraz ballady. „Złoty Słowik” to ciekawa impreza, bo dzięki muzyce i śpiewie łączy nas i zbliża do siebie. Bardzo nam się podobał utwór „Piąty bieg” „Budki Suflera” w wykonaniu naszego kolegi Piotra Śliwińskiego. Każdy wykonawca otrzymał pamiątkową koszulkę i statuetkę „Złotego Słowika”. Czas spędzony w tym miejscu sprawił, że z radością mogliśmy rozmawiać z dawno niewidzianymi przyjaciółmi. Okazało się, że poziom wykonywanych utworów był bardzo wysoki ale oto chodzi w konkursach. Z niecierpliwością będziemy oczekiwać na kolejne spotkanie w przyszłym roku. Bardzo cieszymy się z tego, że mogliśmy tam być i na pewno będziemy mile wspominać ten jesienny dzień w Konarzewie.

Autor Mirosława Penczyńska
„Jesienne odwiedziny”
W jesienne przedpołudnie 13
października oraz 3 listopada odwiedzili nasz warsztat
przedszkolaki z przedszkola „Miś Uszatek”. Nasi goście
zwiedzili nasze pracownie zaglądając w każdy kąt z dużym
zainteresowaniem.
Próbowali odgadnąć nad czym pracujemy i co robimy zadając przy tym wiele pytań. W czasie ich wizyty, pokazaliśmy nasz teledysk „Koty”, który niedawno zajął I miejsce w konkursie w kategorii teledysk na „Zlocie Talentów 2022”. Teledysk zrobił ogromne wrażenie, gdyż doszły nas słuchy, że w przedszkolu zrobiło się o nim głośno. Grupa sześciolatków przygotowała specjalnie dla nas krótki występ artystyczny. Mali artyści przedstawili w wierszach i piosenkach jakie mamy dary jesieni, jak są kolorowe i wyglądają spadające liście, kasztany, żołędzie. W przekazie chodziło aby docenić piękno przyrody i wszystko co nas otacza. Jeden zły ruch człowieka może spowodować, że piękno przyrody zginie na zawsze. Na koniec w prezencie otrzymaliśmy jesienne rysunki. Nasi mali roześmiani przyjaciele z zaprzyjaźnionego przedszkola sprawili nam ogromną radość. Mogliśmy zobaczyć ich szczery uśmiech a ich radosne twarze, gdy oklaskiwaliśmy dziękując za jesiennego przedstawienie i odwiedziny.
Próbowali odgadnąć nad czym pracujemy i co robimy zadając przy tym wiele pytań. W czasie ich wizyty, pokazaliśmy nasz teledysk „Koty”, który niedawno zajął I miejsce w konkursie w kategorii teledysk na „Zlocie Talentów 2022”. Teledysk zrobił ogromne wrażenie, gdyż doszły nas słuchy, że w przedszkolu zrobiło się o nim głośno. Grupa sześciolatków przygotowała specjalnie dla nas krótki występ artystyczny. Mali artyści przedstawili w wierszach i piosenkach jakie mamy dary jesieni, jak są kolorowe i wyglądają spadające liście, kasztany, żołędzie. W przekazie chodziło aby docenić piękno przyrody i wszystko co nas otacza. Jeden zły ruch człowieka może spowodować, że piękno przyrody zginie na zawsze. Na koniec w prezencie otrzymaliśmy jesienne rysunki. Nasi mali roześmiani przyjaciele z zaprzyjaźnionego przedszkola sprawili nam ogromną radość. Mogliśmy zobaczyć ich szczery uśmiech a ich radosne twarze, gdy oklaskiwaliśmy dziękując za jesiennego przedstawienie i odwiedziny.

Autor: Michał Ogoniak
”Wyjazd do kina”
W Środę 19 października był ciepły
słoneczny dzień, w którym wyruszyliśmy autokarem do kina
Kinepolis w Poznaniu na film pt. „Gdzie diabeł nie może,
tam baby pośle”. Była to komedia, której akcja, rozgrywała się w
Poznaniu, latach 80- i 90, XX wieku. Znani Polscy aktorzy w
humorystyczny sposób przedstawili sytuację, jaka panowała w
czasach PRL-u. W filmie, kierowano się prawdziwym egoizmem,
sprzedając na swoją korzyść finansową alkohol i inne przekręty w kraju
lub za granicą. Moim zdaniem, film był trochę
niezrozumiały, ponieważ wymagał dużej bystrości zmysłu wzroku, czego ja
nie posiadam. Z rozmów po seansie wynikało, że film innym
bardzo się podobał. Moim zdaniem ścieżka muzyczna wykorzystana w filmie
była cudowna. Myślę jednak, że takie wyjazdy, są bardzo ważne, ponieważ
możemy się wspólnie spotkać, nawiązać nowe przyjaźnie, oderwać od
codziennych obowiązków. W czasie seansu, zjedliśmy popcorn i wypiliśmy
sok oraz kawę. Dziękujemy Przewodniczącej Stowarzyszenia, Pani Basi
Kucharskiej oraz Terapeutom, za zorganizowanie nam tak przyjemnego
dnia, w którym doznaliśmy bardzo ciekawych przeżyć.

“Anielskie Śpiewogranie - śpiewające anioły”
XVII Diecezjalny Przegląd Piosenki
Religijnej Osób Niepełnosprawnych „Anielskie Śpiewogranie” pod
patronatem księdza Arcybiskupa Stanisława Gądeckiego odbył się 24
września. W zeszłym roku gościliśmy w Szkole Podstawowej nr 3 w
Swarzędzu a w tym powróciliśmy do Kościoła Matki Bożej Miłosierdzia w
Swarzędzu. Osoby z niepełnosprawnością oddały hołd świętemu
Janowi Pawłowi II. Jak co roku odwiedziło nas bardzo wielu artystów.
Zaprezentowane utwory wyraziły naszą głęboką wiarę i miłość do Boga
oraz bliźniego. Tegoroczny przegląd piosenki religijnej otworzyła
Pani Barbara Kucharska, która powitała gości. Przegląd
rozpoczął się od pieśni “Ave Maria”, którą zaśpiewali Pani Urszula
Jankowiak i Pan Michał Marzec przy akompaniamencie Pani Wandy Marzec.
Modlitwę do Anioła Stróża poprowadził delegat Księdza Arcybiskupa,
ksiądz dziekan Aleksander Brzeziński. Zaszczyciła nas również swoją
obecnością Pani Halinka Benedyk, która wspólnie z naszym
warsztatem zaśpiewała „Barkę”, ukochaną pieśń Papieża Polaka. W tym
roku w Śpiewograniu wzięli udział: Warsztat Terapii Zajęciowej z
Konarzewa, Warsztat Terapii Zajęciowej z Otusza, Goślińskie
Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych Warsztat Terapii Zajęciowej,
Warsztat Terapii Zajęciowej z Lubonia, był występ solowy Anastazji
Troitskiej, Warsztat Terapii Zajęciowej „Ognik” z Poznania, Warsztat
Terapii Zajęciowej z Drzązgowa, Warsztat Terapii Zajęciowej z Tarnowa
Podgórnego, Środowiskowy Dom Samopomocy „SOKOŁY”, Warsztat Terapii
Zajęciowej z Boduszewa, Szkoła Podstawowa nr 4 w Swarzędzu,
Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka
oraz Warsztat Terapii Zajęciowej ze Swarzędza. Wszyscy artyści starali
się wlać w serca publiczności płynącą całymi strumieniami Bożą radość,
miłość, szczerość wyrażoną przez muzykę i modlitwę. Każdy występujący
śpiewał jak umiał najlepiej. Wszystkie trudności z jakimi się
zmagamy znikły tego dnia. Po wszystkich występach poznaliśmy werdykt
jury. Na koniec wszystkie wyśpiewane radości, prośby i podziękowania
wysłaliśmy w balonach do nieba do umiłowanego Ojca Świętego Jana Pawła
II. Następnie utworzyliśmy przyjacielski krąg i wspólnie zaśpiewaliśmy
utwór “Jaka siła”. Trzeba powiedzieć, że każde takie spotkanie dodaje
nam możliwość zaprezentowania zdolności wokalnych. Mamy nadzieję, że w
przyszłym roku spotkamy się również w tak licznym gronie. Pragnę
podziękować wszystkim zaangażowanym w organizację i przebieg imprezy.
- Księdzu Arcybiskupowi za objęcie patronatu nad Przeglądem- Władzom Samorządowym Gminy i Powiatu
- Księdzu Proboszczowi Dariuszowi Salskiemu
- Pani Urszuli Mrówka za piękne Aniołki
- Dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 4 w Swarzędzu
- Drukarni Swarzędzkiej
- Kuchni „Zdrowa-Domowa”
- Cukierni „MAGDALENKA”
- Wolontariuszom i ich Opiekunom z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Swarzędzu

„Przedjesienne wojażowanie w Pustkowie”
Powoli kończy się lato a my bardzo
lubimy wyjazdy szczególnie nad morze.Na początku września wybraliśmy
się do Pustkowa. W dniu naszego przyjazdu dość mocno wiało a na morzu
było widać i słychać spienione fale, w których odbijało się słońce.
Pustkowo to niewielka nadmorska miejscowość, do której wybraliśmy się
na wycieczkę po raz drugi. To właśnie w tej miejscowości znajduje się
kopia krzyża z Giewontu, spod którego co roku wyrusza piesza
pielgrzymka Szczecińska. Pielgrzymi udają się na Jasną Górę pokonując
bardzo długą trasę. Obok znajduje się piękna figura Matki Boskiej
trzymająca pozostawione przez ludzi różańce. Bardzo nam się podoba ta
urokliwa miejscowość, która nie zapomina o osobach niepełnosprawnych.
Można dojść bezpiecznie do samego morza i napawać się cennym zdrowym
jodem. W drugim dniu naszego pobytu wybraliśmy się do Trzęsacza, by
zobaczyć ruiny dawnego kościoła. Niedaleko można zobaczyć również
muzeum, w którym znajdują się skarby wydobyte z morza. W Trzęsaczu jest
piękny taras widokowy skierowany na morze, gdzie słychać było
mewy a na horyzoncie można było ujrzeć płynące statki. Ostatniego
dnia naszego pobytu zawitaliśmy do Pobierowa, gdzie
zwiedziliśmy oceanarium i motylarnię. Dzięki tej nie zapomnianej
wizycie zobaczyliśmy jakie piękne ryby kryją morskie głębiny z całego
świata. Okazuje się, że ryby są wielobarwne i mają przeróżne kształty i
zwyczaje. Podziwialiśmy je z zapartym tchem a największe wrażenie
zrobił na nas rekin, o którym tak wiele słyszeliśmy. Obejrzeliśmy
przepiękną kolekcję motyli z całego świata. Różniły się one nie tylko
ubarwieniem ale też wielkością. Motyle są bardzo potrzebne w
przyrodzie, bo ubarwiają swym pięknem świat. Bardzo dziękujemy, że
mogliśmy tak ciekawie spędzić te kilka dni w Pobierowie. Sprawiły
one nam wiele radości i uśmiechu na twarzach. Cieszę się, że w tym
wyjeździe mogliśmy się bardziej zintegrować i wzmocnić swoje
przyjaźnie. Ten wyjazd będziemy jeszcze długo wspominać. Będziemy
niecierpliwie czekać na kolejną taką okazję, aby powrócić do
Pustkowa, gdzie można poczuć wiatr we włosach, usłyszeć szum fal,
śpiew mew, ujrzeć jak słońce barwi wodę na różne kolory. Każdy wyjazd
dla nas to nie tylko cenna rehabilitacja ale też ciekawe
przeżycia.

„Nasz wojownik- artykuł ku pamięci Mateusza Makowskiego”
„Powolnie poznawaj przyjaźń; ale kiedy ją poznasz, kontynuuj stanowcze i stale”. – Sokrates
Ten cytat idealnie pasuje do jednego z przyjaciół w naszym warsztacie. “Nasz wojownik”, bo tak Mateusza nazwałem pozwolił mi brać moc swej przyjaźni do dnia 30 czerwca bieżącego roku. Moc przyjaźni znika a Mateusz patrzy na nas z góry i każe nam się nie smucić. Nie ma Go już wśród nas ale pozostał w naszej pamięci. Znałem Mateusza długie lata ze Stowarzyszenia a dopiero w naszym Warsztacie zaiskrzyła między nami przyjaźń. Ta iskra wspólnego pomagania sobie nawzajem nauczyła mnie czegoś czego nie potrafię opisać tak jak bym tego chciał. Porozumiewaliśmy się przez gesty oraz pisanie na chacie. Było to dla mnie coś nowego ale z czasem bardzo szybko do tego przywykłem. Mateusz miał wiele zainteresowań ale najbardziej pasjonował się militariami- wojskiem oraz grami komputerowymi, których miał pokaźną kolekcję na komputerze i playstation. Mało kto wiedział o tym ale Mateusz, to nasz wojak, bo od „Fundacji mam marzenie” otrzymał na urodziny wystrzałowy prezent. Komandosi odwiedzili Mateusza i weszli do mieszkania na linach przez okno aby złożyć życzenia urodzinowe. Od tamtej pory pasjonat wojska, co było widać również w sposobie ubierania się w moro. W przemierzaniu szlaku życiowego wielokrotnie pokonywał górskie szczyty i z dumą prezentował fotografie z wojaży. Nasz Przyjaciel uwielbiał również pobyty nad polskim morzem i morską bryzę. Bardzo kochał rodziców, którzy darzyli Mateusza ogromną miłością. W Warsztacie na stałe przypisany był do pracowni komputerowej, gdzie pomagał redagować gazetkę „Anielską Przystań”. Często wyszukiwał grafikę z żartami, z których nie jeden śmiał się do łez. Często próbował wymigać się od pracy pisząc, że „on nie umie i niech ktoś inny robi”. Nie zapomnę nigdy dwóch rytualnych punktów dnia kolegi, czyli kawy codziennie o tej samej porze oraz przygotowaniu żartu dla Pani Kierownik. Pozwolę sobie wyjawić, że Mateusz dał mi motywację do ćwiczeń oraz energię do podjęcia prób jazdy na wózku. Myślałem wówczas- on potrafi? a ja nie? Mateusz to przyjaciel, którego wsparcie w chwili zwątpienia bardzo mi pomagało. Mamy kilka prac malarskich Mateusza. Nie chciał tworzyć ale kiedy przezwyciężył niechęć, to pięknie malował. Miał psa, który zwał się Maksiu i często nam pokazywał jego zdjęcia. Mój Przyjacielu Twoje Życie minęło zdecydowanie za szybko. Twoja dobroć pozostanie w naszych sercach a emanująca od Ciebie życzliwość pozostanie w każdym z nas.
Ten cytat idealnie pasuje do jednego z przyjaciół w naszym warsztacie. “Nasz wojownik”, bo tak Mateusza nazwałem pozwolił mi brać moc swej przyjaźni do dnia 30 czerwca bieżącego roku. Moc przyjaźni znika a Mateusz patrzy na nas z góry i każe nam się nie smucić. Nie ma Go już wśród nas ale pozostał w naszej pamięci. Znałem Mateusza długie lata ze Stowarzyszenia a dopiero w naszym Warsztacie zaiskrzyła między nami przyjaźń. Ta iskra wspólnego pomagania sobie nawzajem nauczyła mnie czegoś czego nie potrafię opisać tak jak bym tego chciał. Porozumiewaliśmy się przez gesty oraz pisanie na chacie. Było to dla mnie coś nowego ale z czasem bardzo szybko do tego przywykłem. Mateusz miał wiele zainteresowań ale najbardziej pasjonował się militariami- wojskiem oraz grami komputerowymi, których miał pokaźną kolekcję na komputerze i playstation. Mało kto wiedział o tym ale Mateusz, to nasz wojak, bo od „Fundacji mam marzenie” otrzymał na urodziny wystrzałowy prezent. Komandosi odwiedzili Mateusza i weszli do mieszkania na linach przez okno aby złożyć życzenia urodzinowe. Od tamtej pory pasjonat wojska, co było widać również w sposobie ubierania się w moro. W przemierzaniu szlaku życiowego wielokrotnie pokonywał górskie szczyty i z dumą prezentował fotografie z wojaży. Nasz Przyjaciel uwielbiał również pobyty nad polskim morzem i morską bryzę. Bardzo kochał rodziców, którzy darzyli Mateusza ogromną miłością. W Warsztacie na stałe przypisany był do pracowni komputerowej, gdzie pomagał redagować gazetkę „Anielską Przystań”. Często wyszukiwał grafikę z żartami, z których nie jeden śmiał się do łez. Często próbował wymigać się od pracy pisząc, że „on nie umie i niech ktoś inny robi”. Nie zapomnę nigdy dwóch rytualnych punktów dnia kolegi, czyli kawy codziennie o tej samej porze oraz przygotowaniu żartu dla Pani Kierownik. Pozwolę sobie wyjawić, że Mateusz dał mi motywację do ćwiczeń oraz energię do podjęcia prób jazdy na wózku. Myślałem wówczas- on potrafi? a ja nie? Mateusz to przyjaciel, którego wsparcie w chwili zwątpienia bardzo mi pomagało. Mamy kilka prac malarskich Mateusza. Nie chciał tworzyć ale kiedy przezwyciężył niechęć, to pięknie malował. Miał psa, który zwał się Maksiu i często nam pokazywał jego zdjęcia. Mój Przyjacielu Twoje Życie minęło zdecydowanie za szybko. Twoja dobroć pozostanie w naszych sercach a emanująca od Ciebie życzliwość pozostanie w każdym z nas.

Autor: Michał Ogoniak
„Chwile z naturą na grillu”
14 września w środowe przedpołudnie
wybraliśmy się na grilla do Ogrodu przy EuroHotelu. W ogrodzie mogliśmy
zobaczyć poranne promienie słońca przy rozgrzewającym się grillu
z widokiem na mini zoo. Przyroda i zwierzęta cieszyły nasze oczy.
Pan Zbigniew wraz z żoną zadbali o upiększenie terenu przed
Eurohotelem, gdzie pojawiają się ciekawe gatunki zwierząt. Dodatkowo
można było zobaczyć przy fontannie wystawę sprzętu użytkowego z dawnych
czasów. Przy kiełbaskach z sałatkami oraz innymi przekąskami
podziwialiśmy przyrodę. Można było usłyszeć odgłosy zwierząt z daleka,
które poprawiały nam nastrój. Najciekawsza była papuga, która
powtarzała po nas „halo” i „dzień dobry” . Można było jeszcze zobaczyć
konia, osła, pawia, kury, strusie, świnki morskie. Wyrażamy pełny
podziw za pomysłowy aranż ścieżki spacerowej. Ponadto wypiliśmy kawę,
zjedliśmy pyszny placek drożdżowy, rozmawialiśmy, graliśmy w piłkę.
Dziękujemy za mile spędzony czas w atmosferze przyjaźni.
Obcując z naturą możemy docenić piękno przyrody a ona pozwala na
chwilę uciec nam od codzienności. Osobiście nie zapomnę tego dnia na
długo.

Autor: Michał Ogoniak
"Odkrywanie talentów wśród osób niepełnosprawnych"
W czwartek, 15 września
uczestniczyliśmy w X jubileuszowym „Zlocie Talentów”, który odbył się w
Mosinie. Wydarzenie odbyło się pod patronatem Starosty P. Jana
Grabkowskiego, który był pomysłodawcą „Zlotu Talentu”. Wspomniał o tym
Wicestarosta powiatu, zabierając głos w jego imieniu. Głos zabrał
również Burmistrz Mosiny, który jest już od dziesięciu lat gospodarzem
tego wspaniałego wydarzenia i inni zaproszeni znani goście.
Uroczystość rozpoczęła się powitaniem przez prowadzącego przybyłych na
zlot gości oraz nas, uczestników tego wspaniałego wydarzenia. Po
oficjalnej części uroczystości, nadszedł czas na występy teatralne i
wokalne. Obejrzeliśmy wystawę prac plastycznych i fotograficznych.
Wysłuchaliśmy wystąpień wokalnych i teatralnych. Trzeba przyznać, że
osoby niepełnosprawne odznaczają się ogromnym talentem, bo umieją
pięknie śpiewać, tworzyć piękne teledyski, malować, szyć,
haftować a także być wspaniałymi aktorami. To wszystko zawdzięczamy
ciężkiej pracy rodziców oraz terapeutów, którzy z nami pracują i na co
dzień dostrzegają w nas te zdolności. Ogromną radość sprawia im to, że
mogą wykazać się swoimi umiejętnościami nie zrażając się trudnościami z
jakimi się spotykamy się w życiu. Cała uroczystość była bardzo
przejmująca i interesująca. Po konkursowych zmaganiach, udaliśmy się na
poczęstunek. Następnie mogliśmy potańczyć przy piosenkach zespołu
"Niecierpliwi". Uroczystość zakończyła się rozstrzygnięciem prac
konkursowych ocenionych przez Jury. Z wielką radością przyjęliśmy
wiadomość, o dwóch pierwszych miejscach w konkursie plastycznym i
filmowym. Praca plastyczna pt. "Fantazyjne motyle" wykonane były przez
Piotra Śliwińskiego i Michała Ogoniaka w pracowni ceramicznej, pod
kierunkiem terapeuty Pana Mariusza. W konkursie "Teledysk" nasz klip
"Koty" zdobył pierwsze miejsce, dziękujemy Pani Irinie za ścieżkę
dźwiękową a Panu Mariuszowi za połączenie tego wszystkiego w jedno.
Każda praca wymaga dużo wysiłku szczególnie od nas osób
niepełnosprawnych. Z wielką wdzięcznością kierujemy słowa uznania i
wsparcia dla Rodziców i Terapeutów za ogromny wkład pracy włożonej w
nasze życie, by było łatwiejsze, by przynosiło nam dużo satysfakcji.
Cieszymy się ogromnie, że możemy uczestniczyć w tak pięknych
uroczystościach, które są dla nas również wspaniałą rehabilitacją.

"Wyjazd nad morze- Wiatr i Słońce w Darłówku”
Był piękny, ciepły czerwiec a pogoda
zachęcała nas do wypoczynku nad morzem, w górach czy nad jeziorem.
Niektórzy z nas mieli okazję wyjechać do Darłówka. Podczas wypoczynku
mieliśmy okazję skorzystać z zabiegów rehabilitacyjnych, które z
pewnością poprawiły naszą kondycję. W czasie długich spacerów po
Darłówku, podziwialiśmy piękne widoki tego miasta. Na plaży mogliśmy
rozkoszować się szumem morza, śpiewem mew i innych ptaków morskich. W
mieście było słychać wszędzie muzykę oraz zapachy wędzonej ryby, która
przyciągała kuracjuszy. Mogliśmy skosztować świeżej ryby, zjeść
pyszne lody, gofry i przy tym wypić kawę. Wiele osób kupiło na
straganie pamiątki z Darłówka, która będą przypominać to urokliwe
miejsce. Charakterystyczną cechą Darłówka jest zwodzony most, przez
który przepływają statki. My również płynęliśmy statkiem, który się
nazywa "Król Eryk I". W czasie naszego 45-minutowego rejsu mogliśmy
poczuć jak statek się kołyszę, dzięki lekkiej bryzie. W powiewie wiatru
upajaliśmy się morskim powietrzem oraz promieniami słońca. Były osoby,
które nie lubiły spacerów ale za to wygrzewały się na plaży i moczyły
stopy w morzu. Woda była jeszcze zimna w tym okresie i nie zdążyła się
nagrzać. Wejść do morza i poczuć przyjemny chłód wody, szum i powiew
wiatru to wielka przyjemność. Każdego dnia budziły nas głosy mew a na
morzu można było zobaczyć wspaniałe wyczyny odważnych ludzi na
skuterach wodnych. Bardzo się cieszymy, że w tym roku powitaliśmy lato
w innym miejscu i zobaczyliśmy też jak tam obchodzi się
najdłuższą noc w roku. Udało nam się również zobaczyć korowód
przebierańców, podczas którego były wrzucane wianki do morza. Bardzo
dziękujemy za to, że mogliśmy wspólnie spędzić czas i jeszcze bardziej
się zintegrować. Wszyscy będziemy bardzo mile wspominać ten wyjazd,
choć czas szybko nam minął. Będziemy tęsknić cały rok za tym urokliwym
miejscem. Bardzo serdecznie dziękujemy za dofinansowanie wyjazdu
Władzom Powiatu i Gminy. Mamy nadzieję, że za rok też będziemy mogli
zagościć w Darłówku i cieszyć się pięknem nadmorskiego
miasta. Serdecznie dziękujemy.

Poznajmy się lepiej- Piotr Śliwiński
Z cyklu artykułów "Poznajmy się
lepiej" mam przyjemność opisać naszego kolegę Piotra Śliwińskiego.
Piotr jest bardzo dobrym kolegą. Odznacza się bardzo dużym poczuciem
humoru, bo uwielbia żartować na temat swojej osoby i nie tylko.
Interesuje się muzyką i od siedmiu lat uczestniczy w Ogólnopolskich
Konfrontacjach Muzycznych Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej w
Dobrzycy. Interesuje się zbieraniem różnego rodzaju breloczków, których
posiada prawie pół tysiąca. Lubi oglądać w telewizji teleturnieje i
programy rozrywkowe o tematyce muzycznej takie jak: "Jaka to melodia",
"Twoja twarz brzmi znajomo", "Mam talent" oraz "Koło fortuny". Często
słucha i ogląda kabarety, które inspirują Piotra do tworzenia etiud i
tekstów na konkursy filmowe, w których pomaga mu Terapeuta Mariusz
Wieliczko. Ostatnio wspólnie z instruktorem nakręcił niezwykły film
„Monolog stereo”, który częściowo był oparty na faktach o jego życiu.
Film zajął III miejsce na "Festiwalu Filmów Niecodziennych" oraz został
wyróżniony na "Europejskim Festiwalu Filmowym- Ty i Ja" w Koszalinie.
Piotr pasjonuje się także samochodami. Bardzo chętnie bierze udział we
wszystkich uroczystościach organizowanych przez Stowarzyszenie jak:
"Dzień Matki", "Zaczarowana melodia", "Anielskie Śpiewogranie",
„Igrzyska Sprawnych Inaczej”. Często wspomina "Dni Swarzędza", bo
wówczas ma okazje zrobić zdjęcie z ulubioną gwiazdą czy zdobyć
autograf. Piotrku, to bardzo piękne, że masz tak wiele pasji, które
pomagają Ci pokonywać życiowe trudności i nastawiają cię pozytywnie do
życia. Bądź dzielny, jak do tej pory i nie zmieniaj się.

Autor: Agnieszka Szydłowska
"Wspominamy Martynę"
Z cyklu artykułów poznajmy się
lepiej", opisujemy sylwetki naszych kolegów i koleżanek. Tym razem mam
zaszczyt opisać charakterystykę naszej koleżanki, Martyny Stawickiej.
Opisuję jej sylwetkę z żalem, ponieważ odeszła od nas 19 maja 2022 roku
mając 32 lata. Była bardzo schorowana i ostatnio rzadziej uczestniczyła
w zajęciach w Warsztacie. Osobiście poznałam Martynkę podczas wakacji
organizowanych przez Stowarzyszenie w Zakopanem 2001 roku, gdy była
jeszcze dzieckiem. Pamiętam, że była bardzo ruchliwa i lubiła tańczyć.
Pamiętam strach jej mamy o nią, by się jej nic nie stało w czasie
tańca, ponieważ miała chore serce i wiele chorób współistniejących. W
czasie pobytu w Warsztacie lubiła sobie wybierać pracownie ale
najlepiej czuła się w pracowni gospodarstwa domowego. Gdy miała dobry
dzień, robiła nawet kawy innym uczestnikom z wielką radością i
zaangażowaniem. Z jej twarzy, głosu można było wyczytać prawdziwe
emocję. Z tego co pamiętam, lubiła też rysować ale i tak większość
czasu pochłaniały Jej przepisy kulinarne, które notowała w swoim
zeszycie. Przychodziła często do pracowni krawieckiej i przytulała
Panią Zosię mówiąc "Pani Zofio co słychać". Martynka była bardzo
sympatyczną koleżanką i z pewnością Jej stan zdrowia nie pozwalał na
większy kontakt z nami. Cieszymy się bardzo, że była wśród nas i
darzyła nas dobrym humorem. Latem cieszyła się z wyjazdów z rodzicami w
góry. Teraz widzi je już z bliska, bo jest już w Niebie. Ten artykuł z
cyklu "Poznajmy się lepiej" był zaplanowany za życia. Zdjęcia były
przygotowane do artykułu i nikt, by nie pomyślał, że są to ostatnie
zdjęcia Martynki w warsztacie. W tym czasie Martynka z „Okazji Dnia
Matki” przygotowywała serca dla Mamy i Babci, o której bardzo dużo
opowiadała i niezmiennie kochała. Oba serca nadal czekają w warsztacie
aż nadejdzie odpowiednia chwila. Żegnaj kochana Martynko! Cieszymy się
bardzo, że byłaś wśród nas. Mamy nadzieję, że kiedyś tam w obliczu Pana
Boga razem się spotkamy.

„Spotkanie z teatrem”
Spotkanie z teatrem dla nas to
odkrywanie swoich możliwości, pomimo ograniczeń. Warsztaty teatralne
prowadziła Pani Ewa Szumska w naszym warsztacie od października 2021
roku do lipca tego roku. Zajęcia pokazały nam jak możemy pracować
głosem, gestem, mimiką i improwizowanymi własnymi pomysłami. Na
warsztatach teatralnych mogliśmy pokazać siebie a inspiracje czerpać
nawet z wierszy Jana Brzechwy. Odgrywane sceny były dla nas nauką i
teraz już na pewno wiemy jak przedstawić znany utwór w inny ciekawy
sposób. Dzięki Pani Ewie Szumskiej nauczyliśmy się podejścia do roli,
tak aby widz oglądał je z zaciekawieniem. Dowiedzieliśmy się, że 50
procent dobrego spektaklu stanowi scenografia, rekwizyty oraz
stroje. Do naszego przedstawienia zostały wykorzystane stroje tj.
kapelusze, które zdobione były z papieru przedstawiające żuka, srokę,
węża czy jeża. Przykładem naszych możliwości teatralnych była
wystawiona sztuka dla przedszkolaków z „Misia Uszatka”, która
sprawdziła nasze umiejętności. Pani Ewa była z nami od października
ubiegłego roku. To profesjonalna aktorka, która przekazała nam z
uśmiechem tajemnice aktorskiego zawodu. Każdy z nas powtarzał sceny do
znudzenia i nasza warsztatowa przygoda teatralna sprawiła, że każdy
sobie poradził i polubił teatr. Cała grupa teatralna bardzo dziękuje
za serce włożone w pracę z nami a każda chwila spędzona razem
pozostanie na zawsze w naszych sercach. W ramach projektu „Warsztaty
teatralno-filmowe dla osób z Niepełnosprawnościami” bardzo dziękujemy
również Starostwu Powiatowemu w Poznaniu za sfinansowanie naszych
warsztatów teatralnych z zawodową aktorką.

„Wyjazd do Parku Dzieje”
W piątek 24 czerwca, byliśmy
świadkami pięknego historycznego widowiska, którego tytuł brzmiał
"Orzeł i Krzyż". Przedstawienie odbyło się wśród zielonych pól w
Murowanej Goślinie. Aktorzy ze Stowarzyszenia "Dzieje"
przedstawili sztukę w bardzo ciekawy sposób dla ucha i oka. W czasie
widowiska w "Parku Dzieje", pogłębiliśmy swoją wiedzę z historii Polski
od chrztu Polski, po czasy współczesne. Ciekawą atrakcją tego widowiska
były efekty świetlne i dźwiękowe. Taka scenografia, rekwizyty, stroje,
lasery i pokazy pirotechniczne wprowadziły nas w świat pięknych i
ciekawych wrażeń. Jakbyśmy byli uczestnikami tych burzliwych wydarzeń,
które miały miejsce w czasie naszych dziejów. To wspaniałe, że mogliśmy
być świadkami tak niesamowitych przeżyć, doznać i pięknych wzruszeń. Te
chwile pozostaną w naszej pamięci na długo. Zachęcam wszystkich do
wzięcia udziału w tak pięknym widowisku, bo naprawdę warto. Jestem
osobą niewidomą mającą tylko poczucie światła i na przedstawieniu
historycznym, widziałam te światła, które zrobiły na mnie
niesamowite wrażenie.

“W
cieniu liści orzecha”
23 czerwca zostaliśmy zaproszeni do
pięknego ogrodu Państwa Lisów. W ten słoneczny czwartkowy i ciepły
dzień obchodziliśmy również imieniny Jasia Lis. Był to dzień inny niż w
warsztacie a czas spędzony w ogrodzie okazał się czymś wyjątkowym i
magicznym. W cieniu liści drzew przy cieście, kawie i kiełbasce z
grilla rozmawialiśmy o planach wakacyjnych i nie tylko. Poznaliśmy
historię ogrodu, która wymaga dużo pielęgnacji i pracy własnej. Dużym
zaskoczeniem okazała się zarośnięta podkowa w drzewie, którą
zrobiła kilka lat temu siostra Jana, Zuzia. W sadzie jest bardzo dużo
drzew owocowych tj. jabłonie, czereśnie, śliwy, grusze i brzoskwinie.
Drzewa i cisza tworzą to urocze miejsce ostoją relaksu i odpoczynku. Po
posiłku przyszedł czas na śpiewanie znanych utworów biesiadnych oraz
wakacyjnych. Następnie poszliśmy zobaczyć Sulimę jednego z dwóch
koni, które przed przykrym losem uratowała siostra Jasia, miłośniczka
zwierząt. Sulima ma prawie 26 lat a 5 lat nie skacze już przez
przeszkody w zawodach. Drugi koń to Hel, którego historii nie
poznaliśmy, ponieważ podczas naszej wizyty leżał w słomie i odpoczywał
od upału. Grill okazał się imieninowym spotkaniem, gdyż jubilat tego
dnia świętował 24 urodziny. Jasiowi oraz rodzicom dziękujemy za
życzliwość i wspaniałą atmosferę i życzymy dużo zdrowia.

Autor:
Michał Ogoniak
Radość
zmagań na “XX POWIATOWYCH IGRZYSKACH DLA DZIECI I OSÓB Z
NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI”

Autor: Michał Ogoniak
Autor: Michał Ogoniak
"Dzień Matki nad Jeziorem Swarzędzkim"

Autor: Mirosława Penczyńska
Szczególny Dzień!
Sobotni poranek obudził w nas osobach
niepełnosprawnych myśl, że ten dzień będzie przeżyty na sportowo za
sprawą XX IGRZYSK. Patronat honorowy nad inicjatywą objęli: Starosta
Poznański Jan Grabkowski oraz Burmistrz Swarzędza Marian Szkudlarek.
Każde zawody rozpoczynają się od ceremonii otwarcia: zapaleniu znicza,
przysięgi i przemarszu drużyn, przywitania wszystkich zawodników.
Przy “Marszu Radeckiego” czuję się jak prawdziwy sportowiec. Orkiestra
dęta ze Swarzędza dopingowała nas muzycznie a przybyli goście
kibicowali nam okrzykami i gromkimi brawami. Na boisku nikt nie
czuł się samotny, gdyż każdy uczestnik mógł liczyć na pomoc
wolontariusza podczas udziału w konkurencjach. 20 dyscyplin i 20 lat
zmagań sprawdziło nasze umiejętności oraz cierpliwość. Osoby z
niepełnosprawnościami świetnie się bawiły ale też rywalizowały ze sobą,
bo przecież nie ma igrzysk bez ducha rywalizacji. Odważnie mierzyliśmy
się z całą listą konkurencji, a najciekawszą okazało się strzelanie do
tarczy na stanowisku przygotowanym przez “Bractwo Kurkowe” ze
Swarzędza. Były też ćwiczenia manualne, kręgle i wędkarstwo (co prawda
nie w prawdziwym jeziorze, ale na symulowanej powierzchni pozwalającej
niemal do perfekcji opanować tę umiejętność. Zwyciężyli wszyscy – każda
drużyna otrzymała medal, dyplom i upominki. Olimpiadę zakończyło
spotkanie integracyjne przy stole w namiocie nad Jeziorem Swarzędzkim.
Zawodnicy ze Swarzędza, Otusza, Konarzewa, Puszczykowa, Drzązgowa,
Kórnika, Pobiedzisk i Murowanej Gośliny podziękowali nam za
emocje i przeżycia sportowe. To był piękny dzień, moim zdaniem
jubileuszowe zmagania były świetną okazją do spotkania z przyjaciółmi,
z niektórymi po dłuższej przerwie. Każdy z nas pokonał swoje słabości
jakie posiada i z radością ćwiczył. Dziękujemy Wszystkim, którzy
przyczynili się do organizacji olimpiady sportowej.

Autor: Michał Ogoniak
“Życie”
1.
Rzecz ulotna i jedyna,
tylko jedno przecież masz
i w pokera o nie grasz.
Przyjaciele i rodzina,
czas weselej z nimi mija,
więc nie szarżuj
a korzystaj z życia chwil.
2.
Podziękować życiu chcę,
nauczyło tego mnie,
bym docenił to co mam
i garściami z niego brał.
Ta samotność przykra sprawa.
Czasem burza, czasem deszcz,
to na świecie milej jest.
3.
Wiatr kołysze liśćmi drzew,
słychać ptaków piękny śpiew.
Kiedy ludzie dobrze się na świecie czują,
to za wszystko Tobie Panie podziękują.
4
Szukając pasji walczę o siebie,
ale co ważne wokoło mam Ciebie.
Motywujesz mnie by żyć
i dalej mądrze przez życie iść.

1.
Rzecz ulotna i jedyna,
tylko jedno przecież masz
i w pokera o nie grasz.
Przyjaciele i rodzina,
czas weselej z nimi mija,
więc nie szarżuj
a korzystaj z życia chwil.
2.
Podziękować życiu chcę,
nauczyło tego mnie,
bym docenił to co mam
i garściami z niego brał.
Ta samotność przykra sprawa.
Czasem burza, czasem deszcz,
to na świecie milej jest.
3.
Wiatr kołysze liśćmi drzew,
słychać ptaków piękny śpiew.
Kiedy ludzie dobrze się na świecie czują,
to za wszystko Tobie Panie podziękują.
4
Szukając pasji walczę o siebie,
ale co ważne wokoło mam Ciebie.
Motywujesz mnie by żyć
i dalej mądrze przez życie iść.
Autor: Michał Ogoniak
"Dzień Matki nad Jeziorem Swarzędzkim"
Jest na świecie takie jedno święto, o
którym nawet małe dziecko pamięta. To właśnie dzień Matki obchodzony 26
maja. Z tej okazji pragnęliśmy podziękować naszym mamom i innym
bliskim, którzy na co dzień opiekują się nami. Dla nas bliscy są
najważniejszymi osobami w życiu. Mama to ktoś najwspanialszy na
świecie, bo dała życie i wychowała. Jest zawsze przy nas, gdy
potrzebujemy wsparcia i pomocy. Spotkanie odbyło się w namiocie
widowiskowym w Swarzędzu. Tego dnia podziękowaliśmy wszystkim
zaproszonym gościom prezentując krótki program artystyczny.
Recytowaliśmy wiersze, śpiewaliśmy piosenki, do których przygotowaliśmy
się kilka tygodni aby podziękować naszym mamom za ich trud i troskę. Na
spotkaniu pojawił się również Pan Burmistrz naszego miasta Marian
Szkudlarek, który przyłączył się do życzeń. Dzień upłynął w radosnej
atmosferze przy kawie i cieście a także miłych rozmowach. Bardzo
cieszymy się, że ta wspaniała impreza mogła się odbyć w tym pogodnym i
słonecznym dniu. Bardzo dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do
zorganizowania tej ważnej dla nas uroczystości. Naszym mamom, opiekunom
jeszcze raz życzymy dużo zdrowia, radości i uśmiechu na każdy nowy
dzień.

Autor: Mirosława Penczyńska
Szczególny Dzień!
30 maja 2022r. Zapamiętamy ten DZIEŃ
na zawsze, był to szczególny dzień w historii naszego Stowarzyszenia. W
tym dniu zostały ogłoszone wyniki w ramach II edycji Rządowego Funduszu
„Polski Ład”. Na projekt budowlany „Integracyjny Ośrodek Rehabilitacji
i Terapii” nasza Gmina otrzymała 12,5 miliona złotych. Odwiedzili nas
znamienici Goście w osobach Posłów Pana Bartłomieja Wróblewskiego i
Pani Jadwigi Emilewicz, Burmistrza Pana Mariana Szkudlarka, Zastępców
Grzegorza Taterkę i Tomasza Zwolińskiego, Radny powiatu poznańskiego
Pan Armin Niewiadomski i Radny Swarzędza Pan Szymon Kurpisz.
Usłyszeliśmy od nich RADOSNĄ i długie lata wyczekiwaną Wiadomość-
będzie budowany nowoczesny ośrodek dla naszych podopiecznych!
DZIĘKUJEMY z całego serca i po stokroć!, Naszemu Rządowi za troskę o
godne życie osób niepełnosprawnych. Dziękujemy Panu Burmistrzowi
Marianowi Szkudlarkowi i Władzom naszego miasta za zrozumienie potrzeb
dzieci i osób z niepełnosprawnościami i ich REALIZACJĘ! Panu Posłowi
Bartłomiejowi Wróblewskiemu, Arminowi Niewiadomskiemu za starania i
pomoc w otrzymaniu dofinansowania na Wymarzony Ośrodek.


W
imieniu własnym Zarządu Stowarzyszenia,
Pracowników, Rodziców,
Podopiecznych Stowarzyszenia.
Barbara Kucharska
Pracowników, Rodziców,
Podopiecznych Stowarzyszenia.
Barbara Kucharska
„Nasze Mamy są kochane”
Przez całe życie się nami zajmuje
i bezgraniczną miłością nas obdarowuje.
Chcemy wam za wszystko podziękować
i naszą miłością Was obdarować.
Chociaż nam w życiu nie wszystko wychodzi,
to z waszą matczyną opieką łatwiej smutki się przechodzi.
Czujemy się bardzo kochani,
bo zawsze jesteście z nami!
Kochane Mamy!
W dniu waszego święta, każdy o was pamięta.
Niech Wam błogosławi i sprzyja najświętsza Panna Maryja.
Życia radosnego, spełnionego i jeszcze raz wszystkiego najlepszego!

Autor:
Agata Kiejdrowska
"Spotkanie z kulturą"- Wyjazd do Teatru Polskiego.
W ramach projektu „Warsztaty
teatralno-filmowe dla osób z Niepełnosprawnościami” 20 maja b.r.
wyjechaliśmy do Teatru Polskiego w Poznaniu, w którym pracuje Pani Ewa
Szumska. Pani Ewa- aktorka, która prowadzi w naszym warsztacie
warsztaty teatralne. Pani Ewa grała w sztuce „Kordian i Cham”, którą
obejrzeliśmy.
Do teatru dojechaliśmy autobusem, aby przed przedstawieniem zwiedzić Teatr. Oprowadzał nas po nim reżyser Pan Andrzej Błażejewicz, który zapoznał nas z jego historią. Dowiedzieliśmy się, że powstał w XIX wieku i odgrywa po dzisiejszy dzień bardzo ważną rolę w życiu poznańskiej społeczności. Zwiedziliśmy wszystkie możliwe zakątki Teatru a nawet poczuliśmy się jak aktorzy, bo weszliśmy na scenę. W oczekiwaniu na przedstawienie zeszliśmy do kawiarenki teatralnej na ciasto. O godzinie 19:00, rozpoczęła się sztuka, która była przekazana w języku współczesnym, bo opowiadała o życiu każdego z nas. Wysłuchaliśmy ciekawych dialogów, między matką a córką oraz między matką a synem i różnych ciekawych sytuacji z życia. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że Pani Ewa ma bardzo ciepły piękny głos, którego brzmienie roznosiło się po całym teatrze w czasie występu i śpiewu. Był to moment w którym przeszyły mnie ciarki po plecach. Jako osoba niewidząca nie wszystko mogłam zobaczyć tak jak moi koledzy i koleżanki, to jednak uważam, że takie wyjazdy są bardzo potrzebne. Poprawiają naszą kondycję psychiczną i fizyczną i są prawdziwym oderwaniem od rzeczywistości. Podziwiam też aktorów, za ich wspaniałą grę a także za trud ich ciężkiej pracy włożonej w tę sztukę. Dziękujemy Starostwu Powiatowemu w Poznaniu za sfinansowanie naszych warsztatów teatralnych z zawodową aktorką oraz wyjazdu do Teatru Polskiego w Poznaniu.
Autor: Agata KiejdrowskaDo teatru dojechaliśmy autobusem, aby przed przedstawieniem zwiedzić Teatr. Oprowadzał nas po nim reżyser Pan Andrzej Błażejewicz, który zapoznał nas z jego historią. Dowiedzieliśmy się, że powstał w XIX wieku i odgrywa po dzisiejszy dzień bardzo ważną rolę w życiu poznańskiej społeczności. Zwiedziliśmy wszystkie możliwe zakątki Teatru a nawet poczuliśmy się jak aktorzy, bo weszliśmy na scenę. W oczekiwaniu na przedstawienie zeszliśmy do kawiarenki teatralnej na ciasto. O godzinie 19:00, rozpoczęła się sztuka, która była przekazana w języku współczesnym, bo opowiadała o życiu każdego z nas. Wysłuchaliśmy ciekawych dialogów, między matką a córką oraz między matką a synem i różnych ciekawych sytuacji z życia. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że Pani Ewa ma bardzo ciepły piękny głos, którego brzmienie roznosiło się po całym teatrze w czasie występu i śpiewu. Był to moment w którym przeszyły mnie ciarki po plecach. Jako osoba niewidząca nie wszystko mogłam zobaczyć tak jak moi koledzy i koleżanki, to jednak uważam, że takie wyjazdy są bardzo potrzebne. Poprawiają naszą kondycję psychiczną i fizyczną i są prawdziwym oderwaniem od rzeczywistości. Podziwiam też aktorów, za ich wspaniałą grę a także za trud ich ciężkiej pracy włożonej w tę sztukę. Dziękujemy Starostwu Powiatowemu w Poznaniu za sfinansowanie naszych warsztatów teatralnych z zawodową aktorką oraz wyjazdu do Teatru Polskiego w Poznaniu.

Gminne Igrzyska Sportowe Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej
13 maja po dwuletniej przerwie
mogliśmy zawitać do Szkoły Podstawowej nr 4
w Swarzędzu, by spotkać się z dawno nie widzianymi przyjaciółmi. Spotkanie to sprawiło nam wiele radości i organizowane jest w Swarzędzu z 25-letnią tradycją. Po oficjalnym otwarciu przez zaproszonych gości i balonach
do nieba mogliśmy zobaczyć pokazy taneczne, w których wzięli udział także nasi koledzy i koleżanki z Warsztatu w Kobylnicy. Po występach lokalnych wraz z wolontariuszami wzięliśmy udział w konkurencjach sportowych, na których sprawdzaliśmy swoją sprawność. Były rzuty do kosza, wbijanie gwoździ, mini hokej, slalom z rakietką i piłką, zgadnij jaka rzecz itp. Ten dzień był pełen radości i słońca a otrzymane medale, dyplomy jak i prezenty sprawiły nam wiele radości. Bardzo się cieszymy, że po tak długim czasie mogliśmy znowu być razem. Bardzo serdecznie dziękujemy za tak wspaniale spędzony czas „na sportowo”. Dla nas osób niepełnosprawnych był to wspaniały czas rehabilitacji i poznawania nowych osób. Bardzo dziękujemy, że mogliśmy być uczestnikami tak radosnego wydarzenia i czekamy na kolejne sportowe Igrzyska za rok.
w Swarzędzu, by spotkać się z dawno nie widzianymi przyjaciółmi. Spotkanie to sprawiło nam wiele radości i organizowane jest w Swarzędzu z 25-letnią tradycją. Po oficjalnym otwarciu przez zaproszonych gości i balonach
do nieba mogliśmy zobaczyć pokazy taneczne, w których wzięli udział także nasi koledzy i koleżanki z Warsztatu w Kobylnicy. Po występach lokalnych wraz z wolontariuszami wzięliśmy udział w konkurencjach sportowych, na których sprawdzaliśmy swoją sprawność. Były rzuty do kosza, wbijanie gwoździ, mini hokej, slalom z rakietką i piłką, zgadnij jaka rzecz itp. Ten dzień był pełen radości i słońca a otrzymane medale, dyplomy jak i prezenty sprawiły nam wiele radości. Bardzo się cieszymy, że po tak długim czasie mogliśmy znowu być razem. Bardzo serdecznie dziękujemy za tak wspaniale spędzony czas „na sportowo”. Dla nas osób niepełnosprawnych był to wspaniały czas rehabilitacji i poznawania nowych osób. Bardzo dziękujemy, że mogliśmy być uczestnikami tak radosnego wydarzenia i czekamy na kolejne sportowe Igrzyska za rok.

Autor: Mirosława Penczyńska
Dobre rady "Brajlaka"
Drodzy czytelnicy "Filantropa",
napisałam krótki poradnik, żeby pokazać, jak żyją osoby ze słabym
wzrokiem. Postaram się pisać cyklicznie takie porady, które są bardzo
potrzebne i ułatwiają życie osobom niepełnosprawnym. Jestem stałą
czytelniczką czasopisma, w którym również biorę czynny udział pisząc
różne artykuły. Nie widzę ale słucham dzięki syntezatorowi mowy oraz
piszę dzięki brajlowskim naklejką. Bardzo się cieszę, że mogę opisać
takim osobom jak ja mój świat i pokazać jak radzić sobie na co dzień
pomimo niepełnosprawności. Mam naklejone na klawiaturze brajlowskie
litery, dzięki którym łatwiej jest ogarnąć pisanie. Takie specjalne
naklejki można nabyć osobiście lub przez internet w firmach ze sprzętem
dla osób niewidomych. Na opakowania od płyt stosuje brajlowski papier i
taśmę klejącą, z czego robię sobie opis, co zawiera dana płyta CD.
Podobnie czynię z płytami umieszczonymi w etui, dzięki czemu wiem co
mam pod ręką. "Pendrajwy" można odróżniać po kształcie, wielkości,
materiale- najlepiej by były różnych firm. Można też na nich umieścić
niewielkie naklejki dzięki czemu będzie wiadomo jak je wkładać do
sprzętu. Kosmetyki kupuję z różnych firm, bo różnią się opakowaniami.
Staram się by nie było wśród nich tych szklanych, bo one są dla nas
osób z słabym wzrokiem bardzo niebezpieczne. Upadając mogą narobić nam
wiele niepotrzebnych problemów a dzięki plastikom i metalowym
opakowaniom tego unikniemy. Czasem lepiej jest kupić coś co łatwiej
jest zdobyć w markecie tak jak mówiący aparat do ciśnienia, który
posiadam i służy mi już trzeci rok. Odzież nabywam w różnych miejscach,
bo rozpoznaję przez dotyk i najlepiej jeśli zawiera dodatki typu
koraliki czy hafty. Przyznam, że wtedy łatwiej jest daną rzecz znaleźć
nawet w szafie. Staram się być osobą radosną a korzystając z pomocy
innych zawsze dziękuję, bo dobro powraca.


Pozdrawiam
Mirosława Penczyńska
„Moje
Święta Wielkanocne”

Autor: Agata Kiejdrowska
„Moje doświadczenia w pracowni plastycznej”

Autor: Michał Ogoniak
„Świat muzyki i sztuki"

Autor: Agata Kiejdrowska
„Umiemy więcej, egzamin końcowy”
Święta Wielkanocne są
najpiękniejszymi świętami w kulturze chrześcijańskiej. Przygotowuje nas
do nich czterdziestodniowy post, który jest okresem rozważania męki i
śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa. W tym czasie zadaję sobie
pytanie? Czy rzeczywiście w moim sercu przywołuję na myśl te
wydarzenia, które mają miejsce w okresie Wielkanocnego Postu. Jestem
osobą wierzącą i dla mnie przeżywanie Męki Pańskiej, ma największy
wymiar. Każde podjęte postanowienie wielkopostne nie jest do końca
zrealizowane. Potem bardzo tego żałuję, że nie mam silnej woli, bym
mogła powiedzieć: udało się! i wytrwałam w swoim postanowieniu!. Myślę
sobie: chciałabym, by ten czas się cofnął, bym mogła więcej nad sobą
pracować. Dużo jest takich sytuacji w moim życiu, których potem żałuję,
ale co mam zrobić, już taka jestem. Gdy nadchodzą święta Wielkanocne
moje serce jest rozradowane, bo Zmartwychwstał Jezus, mój Pan i Bóg. W
moim domu, gdy żyła moja babcia Halinka przyjeżdżała do nas w święta i
razem siadaliśmy do suto zastawionego stołu. Tata, jako głowa rodziny
dzielił się z nami święconym jajkiem życząc nam zdrowych, spokojnych
świąt. Pierwszym punktem naszego uroczystego śniadania zawsze jest
jedzenie święconego jajka oraz chleba, który jest symbolem Ciała
Chrystusa. Smarujemy ten chleb masłem podanym przez moją mamę w
kształcie baranka, który jest symbolem krwi Chrystusa. Zajadamy białą
kiełbasę, sałatkę jarzynową, szynkę i żurek. Po uroczystym śniadaniu,
nadchodzi czas na „bogatego zajączka”, który przynosi nam prezenty.
Oprócz mnóstwa słodyczy dostaję dużo innych ciekawych rzeczy tj.
perfumy, biżuterię. Drugi dzień świąt spędzam w gronie rodzinnym dużo
rozmawiając i ciesząc się świętami,nie oblewamy się jak nakazuje
tradycja „lanego poniedziałku” a jeśli już to z rozsądkiem perfumami.
Święta Wielkanocne są pełne radości i widać to wychodząc na ulicę,
gdzie słyszę jak ludzie śpiewają radosne Alleluja. Wszyscy uśmiechają
się do mnie, częstują słodyczami- coś pięknego. Na koniec mojego
artykułu, życzę wszystkim zdrowych, Błogosławionych świąt
Zmartwychwstania Pańskiego. Niech Zmartwychwstały Chrystus obdarzy
wszystkich Miłosierdziem a jego Matka Maryja otula płaszczem
macierzyńskiej opieki. Łączmy się z naszymi braćmi za wschodnią
granicą, którym pragniemy życzyć spokojnych, błogosławionych świąt
Zmartwychwstania Pańskiego.

Autor: Agata Kiejdrowska
„Moje doświadczenia w pracowni plastycznej”
W tym tekście pragnę podzielić się z
czytelnikami moimi osiągnięciami w pracowni plastycznej. Praca z
blejtramem i pędzlem spowodowała u mnie duże zainteresowanie nowymi
technikami malarskimi. Zawdzięczam to Pani Joli Mróz, która prowadzi tą
wspaniałą pracownię. W tej pracowni jestem po raz pierwszy, gdyż
pracownia powstała stosunkowo niedawno. Pracownia wymaga od nas dużo
pracy manualnej oraz odkrywania nowych rzeczy, ciekawych technik i
zdolności. Pierwsze zadania polegały na poprawieniu motoryki
małej w ręce poprzez skupienie się na poprawnym wykonaniu
polecenia instruktora. Wiele rzeczy można nauczyć się pytając
albo przez obserwację kogoś innego, tak było w moim przypadku i udało
się wiele nauczyć. Przez ostatni miesiąc uczyłem się składać origami,
cieszę się bardzo, że potrafię zrobić sześć kwadracików złączonych ze
sobą do jednego kolorowego kwiatka z papieru. Inna umiejętność jak
malowanie obrazków nauczyło mnie jak „fajnie” można bawić się w
przenikanie kolorów tzw. melanż kolorystyczny. Wiem, że na pierwszych
spotkaniach nie osiągnę wszystkiego ale myślę, że małymi kroczkami za
jakiś czas poczuję się jak prawdziwy artysta. W pracowni Pani Joli
nauczyłem się, aby nie mówić nie potrafię, nie dla mnie a wręcz
przeciwnie. Jeżeli nie mogłem wykonać jakiegoś zadania ze względu na
dokuczliwą spastykę, to starałem się być lepszy w innej metodzie. W
drugiej połowie miesiąca dostałem pędzel i zacząłem działać. Podjęte
przeze mnie wyzwanie jest bardzo dobrą rehabilitacją usprawniającą
ręce. Z czasem udało mi się zapanować nad koordynacją tak aby
znajdujący się w niej pędzel słuchał moich poleceń. Sam jestem zdumiony
i mówię do siebie, że nie śnię i to się dzieje naprawdę, że po długiej
przerwie wracam do malowania. Poddaję się wskazówkom osoby prowadzącej
i sam widzę, że mogę za pomocą kreski, kropki zamienić pusty blejtram w
kwiaty. Nigdy nie byłem pewny ukończenia obrazu. Przy pierwszym
projekcie po ukończeniu malunku dopiero ukazał się obraz „Barwy
Ukrainy”. Drugi obraz „Wiosna” powstawał bardzo szybko a trzeci
„Święta” spowodował, że ręka podczas malowania stała się stabilniejsza
a głowa lżejsza. Im więcej farby tym lepiej powtarzała Pani Jola i nie
żałuj jej jak wyjedziesz poza linie, to najwyżej poprawisz.
Pragnę specjalnie podziękować Pani Joli za wskazówki, nadzór
nad powstawaniem malunków
oraz podbudowaniu wiary w swoje możliwości. Od tej pory eliminuje słowo nie potrafię, nie umiem.
oraz podbudowaniu wiary w swoje możliwości. Od tej pory eliminuje słowo nie potrafię, nie umiem.

Autor: Michał Ogoniak
„Świat muzyki i sztuki"
Muzyka w naszym życiu odgrywa
bardzo ważną rolę. Dzięki niej możemy poznawać świat, dostrzegać piękno
przyrody, cieszyć się każdą chwilą dnia. Rozróżniamy różne rodzaje
muzyki: muzykę klasyczną, poważną i rozrywkową a każdy z nas znajdzie w
niej coś dla siebie. Nie należy zapominać, że muzyka ma niezwykłe
właściwości terapeutyczne. Pozwala wyzwolić z siebie emocje i dać
ogromną dawkę adrenaliny. W poniedziałek, 13 marca na zaproszenie
Przewodniczącej naszego Stowarzyszenia mieliśmy przyjemność gościć w
naszym Warsztacie znakomite artystki. Były to Pani Lidia Sieczkowska-
solistka, kameralistka i muzyk orkiestrowy, na stałe związana z
Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej, prowadzi zespoły kameralne, grając
jako flecistka i pianistka muzykę klasyczną, popularną i jazzową z
sekcją rytmiczną, gitarą, organami, harfą oraz kwartetem smyczkowym.
Pani Inna Vorobets- ukraińska flecistka, solistka Kyiv Symphony
Orchestra, absolwentka Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej oraz
Jerozolimskiej Akademii Muzyki i Tańca. Koncert rozpoczął się
przywitaniem gości i uczestników Warsztatu przez panią Basię Kucharską.
My uczestnicy Wtz na dobry początek zaśpiewaliśmy naszą ulubioną
piosenkę „Oto jest dzień" i powitaliśmy Panie po imieniu.
Przystąpiliśmy do wysłuchania pięknych utworów na flet i fortepian.
Każdy wykonany utwór został przez nas nagrodzony gromkimi brawami a
utwory muzyczne były przepiękne. Mogliśmy usłyszeć duety barokowe na
fletach, fletach piccolo i improwizację jazzową na flecie altowym.
Całość została ozdobiona obrazem, improwizacją fortepianową oraz
wierszem. Okazało się, że Pani Lidia Sieczkowska, oprócz gry na flecie
i na harfie, pasjonuje się również malarstwem. Posiadanie takiego
talentu, jakim jest granie na instrumentach oraz śpiewanie, moim
zdaniem jest wielkim darem od Boga. Nasuwa mi się tutaj cytat św. Jana
Pawła II: „Człowiek jest wielki nie przez to, kim jest, lecz przez to
czym dzieli się z innymi”. W imieniu Kadry oraz uczestników Warsztatu
Terapii Zajęciowej, pragnę bardzo serdecznie podziękować Paniom za
ubogacenie naszego dnia wspaniałymi muzycznymi przeżyciami.
Chcielibyśmy, aby takich pięknych spotkań było jak najwięcej.
Dziękujemy Paniom za piękny koncert!
Dziękujemy Paniom za piękny koncert!

Autor: Agata Kiejdrowska
„Umiemy więcej, egzamin końcowy”
W drugiej części szkolenia
komputerowego, które trwa od października 2021 roku, nadal uczymy się
poprawnego edytowania tekstu oraz pisania artykułów. Pracujemy w Excelu
robiąc zadania związane z obliczaniem sumy, różnicy czy też średniej.
Dowiedzieliśmy się, jak pracować na innym sprzęcie nie pozostawiając
tam po sobie śladu. Utrwalaliśmy nabytą wiedzę w edytorze tekstu
poprzez poprawne przepisywanie tekstu. W czasie szkolenia zawsze
było coś ciekawego, czekała na nas jakaś praca twórcza. Bardzo podobała
się nam praca z grafiką- projektowanie plakatów oraz kartek
okolicznościowych. Wykorzystywaliśmy w tym celu internetowe narzędzie
do tworzenia projektów graficznych o nazwie „Canva”, wspomagając się
grafikami z „Flaticon”. Do tego tematu wrócimy pewnie przed świętami
Wielkanocnymi wykorzystując nabytą wiedzę tworząc kolorowe kartki
graficzne dla naszych przyjaciół. Dodatkowo sprawdzaliśmy moc naszych
haseł, które nie padną tak szybko łupem oszustów i będziemy spać
bezpiecznie. Poznaliśmy również program „GIMP”, który służy do edycji
zdjęć oraz internetową platformę „Spotify” do słuchania muzyki i
podcastów. Wiemy co to jest hiperłącze, jak podpisać się elektronicznie
przez emaila. Poznaliśmy Youtube i możliwości edycji oraz wrzucania
filmów do sieci. Wszystko czego się nauczyliśmy będzie poddane
egzaminowi na zakończenie kursu. Nastąpi to 28 lutego tego roku,
dlatego słuchamy uważnie co Pan Robert mówi, żeby niczego nie pominąć.
Najwyższy czas aby podsumować i sprawdzić naszą kursową wiedzę testem,
którego wszyscy się obawiamy. Każdy przystępując do egzaminu
samodzielnie przed monitorem był pełen obaw, co to będzie i
zadawaliśmy sobie wspólnie pytanie zdam czy nie?. O godzinie 11.00
zaczęliśmy test składający się z 26 pytań z zakresu poznanej na kursie
wiedzy. Myślę, że 120 godzin kursu dało efekt, bo test zdaliśmy
wszyscy osiągając powyżej 60 procent na 100. Pozwolę
sobie wspomnieć spokojne i życzliwe podejście Pana Roberta
Banasia, który prowadząc szkolenie ICR nauczył nas wymagać od siebie
więcej. Dziękujemy Panu Robertowi za życzliwe podejście i wierzymy, że
Pana wysiłek włożony w pracę z nami przyniesie obfite owoce i zachęci
nas do pogłębiania wiedzy na temat komputerów.

Autor:
Michał Ogoniak
PRACOWNIA GOSPODARSTWA DOMOWEGO
Pracownia gospodarstwa domowego jak
każda pracownia w naszym warsztacie ma za zadanie przygotować nas do
życia w społeczeństwie, byśmy mimo swojej niepełnosprawności mogli być
potrzebni i czuli radość oraz satysfakcję z wykonywanej pracy.
Stowarzyszenie jest naszym drugim domem i tu spędzamy większą część
swojego życia, odkrywamy swoje umiejętności, pracując również w
tej „smacznej” pracowni. Uczymy się wszystkiego od podstaw i wykonujemy
daną czynność tak długo aż się uda. Pani Ania i Ewa, instruktorki
pracowni prowadzą ją wspaniale. Przed pandemią koronawirusa, mieliśmy
przyjemność spożywać przygotowywane przez nasze koleżanki i kolegów
pyszne i kolorowe kanapki, których nie byłoby, gdyby nie nasi wspaniali
sponsorzy- zawsze na czas otrzymywaliśmy pyszne wędliny, warzywa i
pieczywo. Oprócz kanapek, które swoim kolorowym wizerunkiem kusiły nie
tylko oczy, ale również nasze podniebienia, można było spróbować
pysznych sałatek, surówek oraz zup przygotowywanych przez nasze
panie terapeutki. Brakuje nam tych wspólnych chwil spędzonych przy
przygotowanych przez nas posiłkach. Dobrze, że chociaż teraz możemy
razem spotkać się i cieszyć wspólnymi chwilami. W pracowni
gospodarstwa domowego pieczemy również pyszne ciasta oraz pączki, które
mogliśmy spożywać dzisiaj z okazji „tłustego czwartku”. Jesteśmy dumni
z tego, że nasi terapeuci, okazują nam życzliwość i zrozumienie nie
tylko w pracowni gospodarstwa domowego ale w każdej innej
pracowni.

Autor: Agata Kiejdrowska



„Dzień Walentynek”
Walentynki to dzień pełen radości i miłości, którą nawzajem się obdarowujemy i składamy życzenia szczególnie miłości. Obdarowujemy się upominkami w kształcie serca, który jest symbolem miłości. Dla mnie, jest to ogromna radość, otrzymywać podarunki, ale lubię również nimi obdarowywać innych. Trzeba o tym pamiętać nie tylko od święta, ale również na co dzień. Miłość, to uczucie, które nam towarzyszy przez całe życie a być zakochanym, to dawać szczęście drugiemu człowiekowi. Miłość wypływa z serca i jest głęboka. Czasem jest krótkotrwała i fałszywa. Jednak, mimo wszystko jest piękna. Miłość, to wielki dar dany nam od Boga, którym powinniśmy się cieszyć każdego dnia i kochać bezgranicznie i ufać, że nigdy nas nie opuści.

Autor: Agata Kiejdrowska
Wiersz- uczucie na Świętego Walentego
Dziś zadanie to pisanie, o uczuciu coś powstanie?
Może w sercu jest ukryte to jedyne, znakomite,
ono wie jak się czuję, tego dnia mocniej bije.
Pokierować dzisiaj może, dać wskazówki nienajgorsze
Czas przyjaźni i miłości, tego każdy tu zazdrości
Bo to święto Walentego - nie zapomnij mój kolego,
laureczka lub uśmieszek, jeden geścik dobro niesie
Więc uczucia dobrze mieć,
z przyjacielem iść po prostu i przekraczać linie mostu
Lecz uczucie, którym was obdarzę, nie miłość, nie kochanie
tylko przyjaźni pokazanie i nawzajem szanowanie.
Autor: Michał Ogoniak
Zdalnie na wesoło
Praca zdalna, uczy bawi
Ślad w mej pamięci pozostawi.
Mapę odczytuję i przez miasta podróżuję.
Dużo tekstu a wśród niego przedmiot mi znany ale ukrywany.
Dwie pomyłki popełniłem ale zadanie zrobiłem.
Zapamiętaj mój kolego, że pomyłki są dla każdego.
Pomyślisz dłuższą chwilę i odpowiesz
Ja się nie mylę !
Autor: Michał Ogoniak
Poznajmy się lepiej- Barbara Nowak- nasza rehabilitantka
Z cyklu artykułów „Poznajmy się lepiej” pragnę przedstawić osobowość Pani Basi Nowak- naszej rehabilitantki. Robię to z ogromną radością, ponieważ jestem Pani Basi bardzo wdzięczna. Nie mogłam się długo zdecydować na operację ale Pani Basia pomogła mi przezwyciężyć strach przed tak trudną dla mnie decyzją. Gdy byłam już po operacji stawu skokowego w 2018 roku, to Pani Basia przychodziła osobiście do domu i uczyła mnie chodzić z balkonikiem. Dzięki Jej pracy zostałam postawiona na nogi i mogłam uczęszczać do warsztatu terapii zajęciowej. Bardzo lubię rehabilitację ruchową z Pani Basią, ponieważ jest według mnie stanowcza i wymagająca. Chociaż Pani Basia uważa, że nie to jednak twierdzę, że dzięki swojej determinacji i stanowczości pomaga nam przezwyciężać nasze trudności. Moim zdaniem jest wspaniała i zawsze służy radą i pomocą. Lubi dobre ciuchy, kocha zwierzęta a szczególnie koty, ma dwa w domu. W czasie ćwiczeń specjalnie dla mnie opowiada różne ciekawe dowcipy oraz mówi mi często co ma na obiad. Bardzo lubi risotto, które sobie sama przygotowuje. Pani Basiu jest Pani bardzo kochana i pełna energii. Myślę, że znowu się spotkamy i będziemy razem ćwiczyć pomimo pandemii. Chciałabym tego z całego serca i myślę, że Pani również. Życzę Pani wytrwałości i takiej energii jak do tej pory w pracy z nami.

Autor: Agata Kiejdrowska
Poznajmy się lepiej- Ewa Szmyt
Ewa jest bardzo miłą koleżanką i ma dużo przyjaciół w warsztacie. Jest sympatyczna, grzeczna i spokojna i nie wadzi nikomu. Jest w stanie nagle włączyć się do rozmowy i trafnie skomentować sytuację, która jest w danej chwili. Często ma dobry humor. Lubi nawlekać koraliki i słucha muzyki biesiadnej z mocną barwą śpiewając przy tym. Daję słowo, że jest wtedy po prostu kabaretowo. W pracowni komputerowej Ewa lubi oglądać kabaret „Tey” i jak widzi Laskowika ze Smoleniem na ekranie, to jest wesoło nie tylko w pracowni komputerowej ale i na korytarzu. Lubi dużo spacerować z rodzicami i w ten sposób dba o swoją sprawność. Ewa lubi przebywać w warsztacie a w szczególności uwielbia przerwy na kawkę w doborowym towarzystwie.

Autor: Marlena Fiut
Poznajmy się lepiej- Karolina Krakowiak
Karolinka jest osobą niepełnosprawną, ma porażenie rąk i nóg. Mimo swojej niepełnosprawności z chęcią przychodzi do Warsztatu i uczestniczy w zajęciach, które bardzo lubi. Jest niezwykle spokojna i cicha. Obecnie przebywa na stałe w pracowni stolarskiej. Jej instruktorem jest Pan Hirek, który dobiera pracę tak aby dawała wszystkim podopiecznym radość i satysfakcję. Naszej bohaterce bardzo pomaga każda praca, gdyż wie, że w ten sposób usprawnia ręce. Karolina posiada takie cechy jak: pracowitość, pilność i wrażliwość. Odznacza się dużą cierpliwością w wykonywaniu powierzonej jej pracy. Oprócz zalet, potrafi być uparta i mieć swoje zdanie. W pracowni stolarskiej, szlifuje i maluje elementy służące do wykonywania drewnianych figur. Ostatnio nawet wykonała piękny wazon z makaronu. Oprócz tego bywa w innych pracowniach. Radość sprawia jej robienie kulek z krepy lub darcie owaty. Ładnie układa różnego rodzaju klocki, czynności te pomagają jej w usprawnianiu. Lubi również uczestniczyć w zajęciach muzycznych i rehabilitacji ruchowej. Karolina ma działkę, na której lubi przebywać latem i o której dużo opowiada. Czasem bywają trudniejsze dni i nie ukrywam, że są takie, w których Karolina nie ma humoru, albo się źle czuje. Bardzo lubię Karolinkę i wszyscy w naszym warsztacie ją kochamy i szanujemy.

Autor: Agata Kiejdrowska
„Poznajmy się lepiej Aga Furjan”
Agnieszka bardzo lubi wyjeżdżać nad nasze morze wraz ze Stowarzyszeniem. Dużo czasu spędza w słonej wodzie i wylegując się na gorącym piasku. Chętnie zwiedza inne ciekawe miejsca i opowiada nam o tym w warsztacie. Zbiera wszystko, co jest związane z końmi, bo to jej ulubione zwierzęta. Słucha Roberta Gawlińskiego z zespołu „Wilki” i uwielbia słuchać wszystkie płyt, szczególnie tych nowszych. Aga chętnie wszystkim pomaga dlatego jest lubiana i zawsze uśmiechnięta. Bardzo lubi hot-dogi i frytki. Bierze udział w dyscyplinach sportowych organizowanych przez stowarzyszenie i inne organizacje, dobrze radzi sobie w bocci. Zawsze chętnie przychodzi na każde zawody sportowe, bez których nie wyobraża sobie swojej aktywności. Nasza Agnieszka to śmieszka, chętnie żartuje i nic nie psuje, tylko wszędzie ciuszki modne sobie kupuje i nam je prezentuje. Bez Agi świat byłby smutny i szary, bo by wszystkim jej brakowało. W Warsztacie pracuje w stałej pracowni stolarskiej u Pana Hirka. Jest bardzo pracowita, lubi szlifować drewniane aniołki i psocić z chłopakami. Agnieszka pracować lubi i zły humor zawsze gubi każdy ją za to tu lubi.

Autor: Mirosława Penczyńska
„Poznajmy się lepiej- Magdalena Długosz”
W cyklu „Poznajmy się lepiej” pragnę przedstawić sylwetkę koleżanki , która ma nietypowe dla nas swoje określenia i aby ją zrozumieć trzeba choć przez chwilę z nią przebywać. Bohaterka wchodząc do jak sama mówi “mojego klubu” musi poprawić sobie ”kakijaż’’- makijaż. Magdaleny makijaż to ważna sprawa a potem zabiera się do pracy. Motki wełny będę zwijać, trzeba zrobić porządek u Pań w krawieckiej, bo są pomieszane kolory w „głębkach” wełny . Następną pasją Magdy są “bloki”- rysowanie kolorowych kwadratów i nierównomiernych czworoboków. Zaczyna od kartki zeszytowej poprzez płótno, komputer. Obserwując jej prace można zauważyć nieregularność wielkości i kształtu oraz kolorystyki, umieszczane obok siebie czworoboki przypominają ulice miasta pełną bloków widzianych z lotu ptaka. Patrząc na rysunki Madzi dostrzegamy rodzaj sztuki pełnej radosnych barw i minimalistycznej konstrukcji, które dominują w jej pracach, ona sama nazywa to grafiką. Układa koraliki w sposób przypadkowy na płytce tworząc mozaikę. Jak sama mówi lubi to robić, bo to ja uspokaja. Uwielbia słuchać muzykę, mówi idę do komputerów “ostry rok”. Pamiętam moment gdy wraz z instruktorką przygotowywałem się do występu w pierwszej edycji „Zaczarowanej Melodii”. Madzia przychodziła po mnie mówiąc Michał zaśpiewaj “Polskie Kwiaty”. O próby nie musiałem się martwić a w wyrazie twarzy koleżanki wyraźnie rysował się uśmiech gdy mogła posłuchać moich prób. Cieszyłem się, że mogłem sprawić Jej radość. Zaskakuje mnie to, że Madzia potrafi ustalić i zapamiętać jeden dzień i godzinę na ćwiczenia wtedy chętnie wykonuje je i dba o swoje zdrowie. W żartobliwy sposób umie każdego rozweselić, gdy mamy słabszy dzień, przy niej nie ma mowy o smutku, zawsze wynajdzie moment do żartu, nawet z szefową. Madzia po prostu swój optymizm życia rozdaje innym a tym co robi w warsztacie cieszy się na co dzień.

Autor: Michał Ogoniak
„Poznajmy się lepiej- Agnieszka Kałka”
Przebywając w warsztacie Terapii Zajęciowej od 2001 roku mam przyjemność odkrywać i poznawać osobowości moich kolegów i koleżanek. Wszystkie one są piękne. Odznaczają się wrażliwością i życzliwością wobec drugiego człowieka. W kolejnym artykule z cyklu "Poznajmy się lepiej" mam przyjemność opisać Osobę Agnieszki Kałki. W mojej ocenie Agnieszka jest bardzo wesoła. Chociaż tak jak każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. Angażuje się bardzo w pracowni gospodarstwa domowego. Lubi jeździć na rowerze, oglądać seriale "Na sygnale" i "Na dobre i na złe". Interesują ją również kolorowanki. Cieszy się, gdy przyjeżdżają do nas goście. Wtedy prosi ich o autograf lub o wspólne zdjęcie. Interesuje się również muzyką. W swoich zbiorach ma dużo płyt i kaset. Lubi przeglądać zdjęcia w gazetach. Szczególnie cieszy się, gdy w „Filantropie” jest zdjęcie z jej wizerunkiem. W wolnych chwilach od pracy, układa puzzle. W naszym warsztacie jest bardzo lubiana i kochana przez wszystkich.

Autor: Agata Kiejdrowska
Warto zawitać do „kraju wschodzącego słońca”
24 listopada 2021 r. nasz Warsztat wyruszył w podróż za sprawą Pani Kornelii Choryńskiej, która pracuje w Bibliotece Pedagogicznej w Swarzędzu. W tym dniu przenieśliśmy się do Japonii, gdzie Pani Kornelia była kilkakrotnie i chciała nam opowiedzieć o tym przepięknym kraju. Podczas prelekcji dowiedzieliśmy się, że społeczność mocno wierzy w szczęście i moc talizmanów. Zobaczyliśmy laleczki „Kokeshi”, które mają wartość ozdobną. Kiedyś służyły do rozmasowywania ciała po kąpieli w gorących źródłach. W Japonii pije się herbatę w czarkach i moim zdaniem po spróbowaniu stwierdzam, iż zielona herbata jest specyficzna i można porównać ją do naszej bardzo mocnej herbaty. Bardzo popularne są tam pudełka na posiłek nazywane „Bento Books” a taka ciekawostka chleb jedynie tostowy jest jedzony na słodko. Urlop 14 dni tam trwa a tylko 5 z nich wykorzystują mieszkańcy tej wyspy, bo są pracoholikami. Japonia jest trzy razy większa od nas pod względem ludności i rządzi w niej cesarz Naruhito. w górzystej krainie, gdzie rządzi cesarz Naruhito. Dzieci bardzo dużo się uczą i sprzątają po sobie, bo spędzają prawie cały dzień w szkole. W tym czasie oprócz nauki myją korytarze, wycierają kurze, myją naczynia po posiłkach. Japonia ma 127 milionów ludności, jest zatłoczonym krajem, symbolem władzy cesarskiej jest kwiat chryzantemy- oznacza on szczęście. Ludzie żyjący w tym kraju bardzo długo żyją. Japonia w odróżnieniu od nas ma 3 alfabety: hiragana (48 znaków),katakana (48 znaków), kanji (1000 znaków). Trzeba tam znać 1096 znaków podstawowych z trzech alfabetów, by czytać gazetę. Tą umiejętność uczniowie osiągają po ukończeniu szkoły podstawowej. Strój codzienny uczniów jest biało-granatowy a w weekendy obowiązuje styl różnokolorowy. Czas kwitnienia wiśni to „hanami” i przypada on na marzec- kwiecień. Japońskie jedzenie znane na całym świecie, to warzywa sushi i zupa ramen, ryba fugu danie z trującej ryby specjalnie przygotowanej przez kucharza z certyfikatem. Waluta to „jeny”, 1000 jenów to polskie 30 złotych. Japończycy mają najszybsze na świecie pociągi, gdzie spóźnienie w roku wynosi do 30 sekund. Uwielbiają lody o smaku ośmiornicy a w firmach nikt nie wyjdzie wcześniej od szefa. Czytają dużo komiksów, które nazywają się „Manga”. Na zakończenie spotkania każdy otrzymał flaminga wykonanego metodą origami. Bardzo dziękujemy Pani Korneli, która pozwoliła nam poznać zwyczaje, obyczaje i kulturę Japonii. Życzmy dalszych sukcesów, by serce prowadziło w nieodkryte przez siebie zakątki świata i czekamy na kolejne spotkanie.

Autor: Michał Ogoniak

Jesienna Szaruga.
Jesienna szaruga, to dzień krótki a noc długa.
Wiatr liście po świecie goni deszcz o szyby dzwoni.
Jesienią sady barwami się mienią.
Kluczami ptaki do ciepłych krajów odlatują brzydką zimę czują.
Jesień grzyby przynosi zapach ognisk w powietrzu się unosi.
Jesień babie lato rozwiesza nostalgię przyśpiesza.
Jesień ma kolor złoty.
Czas zabrać się do roboty zapasy na zimę szykować do piwnicy je chować.
Jesień to taka pora że, nie ucieka się od telewizora.

Autor: Mirosława Penczyńska
Jesień.
Jesień kolorami i szelestem liści wita dzień.
Słońce chmurami zachodzi wiatr i deszcz przychodzi.
Ptaków gwar gdzieś znika.
Jesień smutek przynosi.
Rude kasztany z hukiem spadają lato żegnają.

Autor: Mirosława Penczyńska
Słoneczniki.
Słoneczniki spoglądają w niebo złote, jak by chciały dotknąć słońca.
Cieszą oczy tego co na niego spogląda.
Jak pięknie każdy z nich wygląda.
Brązowe nasionka pokazują łakomczucha nimi częstują.
Nasze słoneczniki wiejskiego życia mierniki.
Autor: Mirosława Penczyńska
Mrok.

Zjawił się niespodzianie.
Zabrał ze sobą wzrok i kolory Świata.
Minoł już rok,
powoli wraca mi wzrok.
Trudny i niepewny jest każdy mój krok.
Mrok nauczył mnie pokory i sprawił, że cieszę się z każdej małej rzeczy.
I jest towarzyszem losu.
Autor: Mirosława Penczyńska
“Poznajmy się lepiej- Mirosław Błotny”
Z cyklu artykułów „Poznajmy się lepiej” mam przyjemność opisać osobę Mirka Błotnego.
Trudno jest mnie, osobie niewidzącej
opisać z
wyglądu osobę, dlatego postaram się dokonać opisu mojego kolegi jak Go
czuję. Mirek w moim odczuciu jest bardzo spokojny, inteligentny, lubi
żartować i odznacza się wrażliwością na potrzeby innych ludzi.
Interesuje się komputerami oraz lubi słuchać innej muzyki niż my
słuchamy na co dzień. Jego ulubionym zespołem muzycznym jest Rammstein,
Kaliber44 a wykonawcą, PEJA. Pasjonuje się grami komputerowymi a w
szczególności wyścigami samochodowymi i strzelankami. Mimo swojego
tajemniczego charakteru, ma w sobie dużo pięknych cech, których ja
osobiście mimo naszej długoletniej znajomości nie potrafię odkryć.
Mirek jest typem obserwatora i jest trochę małomówny. Gdy ma
zadaną pracę przez Instruktora, to wykonuje ją w dużym skupieniu.
Według mnie, tak jak wszyscy koledzy i koleżanki, których poznałam w
Stowarzyszeniu jest wspaniały. Od pewnego czasu pomaga tworzyć naszą
gazetkę warsztatową “Anielska Przystań” zastępując Mateusza
Makowskiego. W ramach odpoczynku od komputera wędruje do pracowni
krawieckiej, gdzie rozmawia z kolegami i koleżankami. Sam Mirek mówi o
sobie, że bardzo lubi rozmawiać i przebywać z przyjaciółmi w
Warsztacie. Autor: Agata Kiejdrowska
“Poznajmy się lepiej- Sylwia Gulczyńska”
Sylwię znam kilkanaście lat i cieszę się, że jest bohaterką tego odcinka. Jest dla mnie bardzo miła i sympatyczna za co ją szanuję i przez to utwierdza się naszą przyjaźń. Znam jej codzienne przy
zwyczajenia. Wiem, że lubi plotkować,
dowcipkować a przy okazji
przy tym popijać kawę. Lubi słuchać muzyki disco polo a gdy jest w
Warsztacie, to wędruje po pracowniach a my żartobliwie nazywamy ją
“Sekretarką”. Od pewnego czasu chodzi na kurs komputerowy, gdzie szkoli
swoje umiejętności informatyczne. Należy wspomnieć, że bardzo lubi
pracownię krawiecką. Lubi chwycić za igłę i podjąć się próby wyszycia,
lecz nie zawsze do końca. Często coś zaczyna i nie kończy. Sylwia
jest na stałe w pracowni gospodarstwa domowego i wraz z innymi przy
pomocy terapeutów przygotowuje śniadania oraz przekąski. Lubi dbać o
nasze zdrowie, ostatnio pomagała przygotować bomby witaminowe w
postaci powideł z dyni i pomarańczy. Dowiedzieliśmy się, że
połączenie tych dwóch smaków daje taki sam smak jak marakuja. Smak ten
przyszedł do nas z Argentyny. Bohaterka tego cyklu wraz z Janem Lisem
to nasze “papużki nierozłączki”. Dzięki nim codziennie mamy humor w
warsztacie a optymizm Sylwii jest zaraźliwy. Moja przyjaźń z nią ciągle
trwa i pogłębia się za co Jej z całego serca dziękuje. Autor: Agnieszka Szydłowska
"Olimpiada Radości w EKOS-ie"
W piątek, 5 listopada na zaproszenie naszych kolegów i koleżanek z Ekos-u, uczestniczyliśmy w integracyjnej XIX Olimpiadzie Radości. Na początku olimpiady każdy z nas otrzymał osobistego Wolontariusza. Byli to uczniowie klas 3a, której wychowawcą jest Damian Pałka i klasy 3b pod opieką Doroty Indrzejczak. Dzięki zaangażowaniu Pani Beaty Szafrańskiej i dyrektora Pani Anny Białobrzeskiej i życzliwości uczniów mogła odbyć się olimpiada. Podczas zmagań sportowych przy pomocy Wolontariusza, wykonywaliśmy takie konkurencje sportowe jak: rzut piłeczką palantową do kosza, podbijanie balonów, przejście slalomem z piłeczką jak w hokeju, kręgle, na stanowisku manualnym wykonywaliśmy bransoletki z koralików. Nasze wyczyny uświetniły występy artystyczne. Wykonaliśmy wspólnie piosenkę Stanisława Sojki "Tolerancja" a nasza koleżanka Mirka Penczyńska przeczytała wiersz swojego autorstwa "Jesienna szaruga". Po wierszu zachęciłam wszystkich do ruchu interpretacją wiersza "Ruch to zdrowie". Spotkanie rozpoczęło się powitaniem wszystkich uczestników oraz organizatorów olimpiady przez przewodniczącą naszego Stowarzyszenia Panią Basię Kucharską. Swoim ciepłym i wrażliwym głosem wyraziła wdzięczność Organizatorom naszego wydarzenia i zaprosiła nas do wspólnej zabawy. Następnie zabrała głos Pani Dyrektor Anna Białobrzeska, która podziękowała nam za udział w olimpiadzie i dokonała otwarcia uroczystości. Nad całością czuwała Pani Beata Szafrańska- nauczyciel WF-u w tej szkole. Po oficjalnym otwarciu nadszedł czas na sportowe zmagania. Bawiliśmy się wspaniale, wykonując konkurencje sportowe i na końcu naszych sportowych zmagań otrzymaliśmy medale. Całość, zakończył występ duetu naszej koleżanki Sandry i kolegi Wojtka, zaśpiewali piosenkę Krzysztofa Krawczyka i Edyty Bartosiewicz "Trudno tak". Cieszymy się bardzo i wyrażamy swoją wdzięczność Dyrekcji zaprzyjaźnionej z nami Szkole oraz Uczniom i Nauczycielom za zorganizowanie tak pięknego dnia. Dobrze, że mimo panującej pandemii Olimpiada Radości mogła się odbyć. Mamy nadzieję, że za rok znowu spotkamy się w już normalnych warunkach. Przyjaźń jest w życiu każdego z nas największym darem.

Autor: Agata Kiejdrowska


„Ekspresowy Mikołaj i słodkie dary jesieni”
Pomimo pandemii, w sobotę 23 października mieliśmy przyjemność uczestniczyć w jesiennym „Ekspresowym Mikołaju”. Organizatorem uroczystości było nasze Stowarzyszenie. Otwarcia balu dokonała Przewodnicząca naszego Stowarzyszenia Pani Basia Kucharska, która swoją wrażliwością na potrzeby osób niepełnosprawnych, zaraża innych. Dzięki determinacji i waleczności swoim ciepłym słowem zaprosiła do udziału w uroczystości gości oraz sponsorów, bez których nasze wydarzenie, nie mogłoby się odbyć. W tym miejscu w imieniu moich Kolegów i Koleżanek oraz Terapeutów, chciałabym szczególnie podziękować zaprzyjaźnionej z nami Firmie „Blum” za zakup Defibrylatora - jest to urządzenie ratujące ludzkie życie. Po oficjalnej części naszego balu, nadszedł czas na występy artystyczne. Na początku, moja przyjaciółka Mirka Penczyńska przeczytała wiersz swojego autorstwa o jesieni. W dalszej części uroczystości swoją obecnością zaszczyciły nas artystki: Pani Halinka Benedyk, która swoim występem zachęciła nas do zabawy oraz Pani Sylwianna Hańczyc, która wykonała dla nas utwory znanych piosenkarzy o tematyce jesiennej. Przepiękny śpiew wprowadził nas w nastrój refleksji nad kruchością naszego życia. Cieszymy się bardzo, że w tak trudnym czasie pandemii nasi przyjaciele i sponsorzy znaleźli czas, by zorganizować dla nas tak wspaniały bal i obdarować nas upominkami. Kochani darczyńcy i sponsorzy naszej uroczystości! Dziękujemy wam, za wasze wsparcie i dostrzeganie naszych potrzeb. Dzięki waszej hojności możemy wspólnie cieszyć się życiem i rehabilitować się. Jesteście wspaniali!
Darczyńcami Imprezy byli:
- Władze Gminy Swarzędz
- Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Poznaniu
- Ośrodek Pomocy Społecznej w Swarzędzu
- Wanda Konys
- Armin Niewiadomski
- Firma BLUM
- Dyrekcja Szkoły Podstawowej nr 3 w Swarzędzu- przyjęła nas gościnnie w mury szkoły.

Autor: Agata Kiejdrowska
“Szkolenie komputerowe”
Z końcem września 2021 r. uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej biorą udział w szkoleniu komputerowym finansowanym z Unii Europejskiej. Zajęcia ruszyły z opóźnieniem przez pandemię. Pan Robert Banaś spotka się z nami 30 razy i otworzy przed nami świat komputerów za co bardzo dziękujemy. 30 wrzesień, to pierwszy dzień szkoleń, gdzie poznajemy się nawzajem. W tym dniu zostaje przedstawiony zakres kursu i program najbliższych miesięcy. Czeka nas praca z arkuszem kalkulacyjnym, założeniem emaila, praca na dokumentach w chmurze i innych ciekawych programach. Dowiedzieliśmy się, z czego składa się komputer oraz jak ustawić myszkę komputerową aby łatwiej wykonywać zadania. Na kolejnych zajęciach pisząc w edytorze tekstu poznawaliśmy polskie i specjalne znaki a opanowanie klawiatury nie było takie straszne. Przepisywaliśmy fragment “Małego Księcia” ucząc się jak poprawnie to zrobić. Często na zajęciach byliśmy podzieleni na grupy ćwicząc pisanie za pomocą gier edukacyjnych. Nauczyliśmy się jak założyć i posługiwać się kontem pocztowym na gmailu, jak korzystać z “chmury”- dysku na gmailu. Kontynuujemy utrwalanie ćwiczeń z myszką oraz pisania a obsługa poczty emailowej z każdym dniem wydaje się łatwiejsza. Komputery dostosowane są również dla niewidomych. Zdobyte umiejętności bardzo przydadzą się nam w coraz bardziej cyfrowym świecie, w którym bez obsługi komputera trudniej się żyje.

Autor: Michał Ogoniak
“Warsztaty Teatralne”- teatr bez tajemnic oraz nasza sztuka improwizacji.
Po długiej przerwie spowodowanej pandemią rozpoczęły się długo oczekiwane zajęcia teatralne. Jest to dalszy ciąg zajęć, dzięki firmie “Blum”, która sfinansowała zajęcia. Tym razem zmieniła się osoba prowadząca, jest to Pani Ewa Szumska, znana aktorka z Kabaretu “Afera”. Odkrywamy na nowo swoje talenty aktorskie. Spontanicznie powstał improwizowany film, mamy zamiar tworzyć małe etiudy filmowe i przedstawienia o różnej tematyce. Sprawia nam to wiele radości, bo dzięki temu uczymy się nowych rzeczy a także pokonujemy swoje ograniczenia i tremę przed sceną i kontaktem z widownią. Zajęcia rozwijają nas i uczą wielu cennych rzeczy. Bardzo cieszymy się, że są bez nich byłoby smutno. Bardzo serdecznie dziękujemy Pani Ewie, że sprawia nam tyle radości w każdy poniedziałek. Na te spotkania wszyscy niecierpliwie czekaliśmy a teraz czekamy. Gdy ich nie było czuliśmy pustkę w sercu i zastanawialiśmy się, kiedy zajęcia zostaną wznowione. Jednak udało się i marzenia się spełniły. Bardzo chcielibyśmy aby były jak najdłużej, bo dzięki nim możemy sami tworzyć swoje przedstawienia i programy okolicznościowe a to bardzo nas cieszy. Wielkie podziękowania dla Firmy „BLUM”

Autor: Mirosława Penczyńska
”Jak rozmawiać z psem”
Po pandemicznej przerwie wybraliśmy się do Kina Kinepolis w Poznaniu na bardzo ciekawy film zatytułowany “Jak rozmawiać z psem”. Film ten opowiada historię rodziny, która miała bardzo zdolnego syna i wspaniałego psa. Rodzina ta bardzo się kochała, lecz nie mówiła wszystkiego swojemu synowi. Doprowadziło to do wielu zabawnych sytuacji. Przez to okazało się, że pies jest nie tylko najlepszym przyjacielem człowieka ale też pomaga rozwikłać nie jeden problem rodzinny. Ciekawa muzyka oraz efekty specjalne dopełniły całości. Film ten nie tylko nas wzruszył ale też rozśmieszył dając przy tym wiele do myślenia. Bardzo cieszymy się, że mogliśmy wybrać się na ten właśnie film. Polecamy Kinepolis, bo jest dostosowane dla osób niepełnosprawnych, są w nim windy a przy stopniach specjalne wypukłości i czerwone wyraziste listwy pomagające przy poruszaniu się osobom niewidomym i słabowidzącym. Każdy z nas otrzymał do wyboru nachosy, pop-corn, sok lub napój gazowany. To był wspaniały i bardzo przyjemny dzień. Pragnęlibyśmy częściej wybierać się do kina by zachwycać się nowościami filmowymi. Niezwykłe jest zobaczyć film na dużym ekranie a dźwięk przestrzenny robi niesamowite wrażenie. Bardzo dziękujemy za to przeżycie i zachęcamy innych do obejrzenia tego filmu.

Autor: Mirosława Penczyńska
„Dzień Papieski- Wspomnienie Św. Jana Pawła II”
Cała Polska 10 października obchodzi 21 Dzień Papieski a 6 dni później przypada 43 rocznica wyboru Papieża Polaka na stolicę Piotrową. Nasz warsztat od wielu lat w tym dniu oddaje hołd św. Janowi Pawłowi II, któremu przygotowaliśmy specjalnie z tej okazji program artystyczny. Przedstawiliśmy drogę Papieża od małego „Lolka” do Watykanu. Przypomnieliśmy znamienne słowa wypowiedziane w Warszawie „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi Tej ziemi” czy też „Czas ucieka wieczność czeka”. Słuchaliśmy wierszy, wspomnień i muzyki. Wspominaliśmy jak Ojciec Święty jeszcze jako Karol Wojtyła mówi, że „po maturze chodziliśmy na kremówki”
Tego dnia zajadamy się pysznymi „kremówkami”, za którymi Ojciec Święty tak przepadał. Cieszymy się, że spogląda na nas z góry i czuwa nad nami, wspiera nas niepełnosprawnych w naszych poczynaniach.

Autor: Michał Ogoniak
„VI Festiwal filmów niecodziennych”
1 października miałem zaszczyt uczestniczyć w „VI Edycji Festiwalu filmów niecodziennych”, który odbył się w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. W konkursie głównym brało udział 7 filmów a festiwal filmowy był transmitowany na żywo. W tym roku zastosowano reżim sanitarny a na sali finałowej mogło przebywać do 50 osób. W składzie jury zasiadały cztery osoby: Przewodniczący- Jury, reżyser filmowy- Jacek Filipiak, Wicedyrektor Szkoły Specjalnej nr 103 w Poznaniu- Aneta Kuśmirek, znany operator obrazu- Mariusz Pintera oraz teatrolog- Joanna Nowak. Jury- to osoby związane z różnymi dziedzinami sztuki filmowej, które wypowiadały się bardzo pochlebnie na każdy z prezentowanych filmów. Bardzo miło było słyszeć interesujące i ciekawe opinie oceniane przez osoby, które pracują w świecie filmowym na co dzień. Atmosfera była bardzo kameralna a w każdej części gali prezentowały się osoby związane z muzyką, poezją i filmem. Festiwal trwał od 10:00 do 16:00 a pod koniec festiwalu nastąpiło ogłoszenie wyników. Każdorazowo po prezentacji filmu były zadawane pytania odnośnie tego co nas zainspirowało do stworzenia takiego projektu. Możliwość wypowiedzenia się na temat filmu przed publicznością był dla mnie trochę stresujący. Powiedziałem wówczas, że sam nie stworzyłem tego filmu. Owszem miałem duży udział jako aktor pierwszoplanowy ale to nie tylko moja praca i zasługa ale Pana Mariusza Wieliczko i wszystkich kolegów i koleżanek z Warsztatu Terapii Zajęciowej w Swarzędzu. Przykładowo we fragmencie naszego filmu pojawił się wiele razy wątek „Za co tak naprawdę siedzę”. Bardzo poruszyłem się odpowiadając na to pytanie, że do dnia dzisiejszego sam zastanawiam się za co tak naprawdę siedzę. Film pod tytułem „Monolog stereo” zdobył na tym festiwalu trzecie miejsce. Bardzo cieszę się, że nasz film został tak wysoko oceniony. Jury stwierdziło, że w tym filmie pokazuje jak dużo dystansu mam do siebie, że z taką niepełnosprawnością jak moja można normalnie funkcjonować w społeczeństwie, że to jest piękne. Wzruszył mnie sam moment ogłoszenia tego, że zdobyliśmy trzecie miejsce. Muszę powiedzieć, że dostałem otwarcie taką propozycję, żeby za rok wrócić z równie ciekawym projektem. Chciałbym przede wszystkim podziękować Panu Mariuszowi Wieliczko, dzięki któremu zrobiliśmy ten film i za to, że mogłem wziąć udział w czymś zupełnie dla mnie nowym.To był mój tak naprawdę debiut filmowy i za który bardzo dziękuję. Podziękowania należą się również całemu Warsztatowi Terapii Zajęciowej w Swarzędzu za wsparcie. Tutaj nie mam żadnych wątpliwości co do tego, ponieważ gdziekolwiek mogę się pokazać zawsze mnie wspiera i pomaga w tym, żebym mógł dążyć do samorealizacji. Szczególne podziękowania należą się mojej Mamie, która zawsze w ważnych chwilach i momentach w moim życiu jest ze mną i zawsze mnie wspiera, pomaga i towarzyszymy.

Autor: Piotr Śliwiński
"Uwielbić sercem- XVI Przegląd Piosenki Religijnej
- Anielskie Śpiewogranie 2021”
Po rocznej przerwie spowodowanej pandemią mogliśmy cieszyć się XVI Edycją „Anielskiego Śpiewogrania”, które odbyło się 25 września w Szkole Podstawowej nr 3 w Swarzędzu. To właśnie tam spotkali się mali i duzi, by pieśnią wielbić Pana Boga. Dla nas był to czas spotkania z przyjaciółmi a także okazja do posłuchania wielu pięknych utworów z gatunku muzyki klasycznej czy współczesnej. Każda z piosenek, to dla nas chwila do radości lub refleksji w niej zawartej. Każdy śpiewający „Anioł” mały czy duży wykonywał utwór wkładając całe swoje serce. Można było usłyszeć wiele utalentowanych osób wykonujących dobrze przygotowane na ten dzień piosenki. Spotkanie sprawiło, że wzruszeniom nie było końca a śpiew i modlitwa, to najpiękniejsze dary dla Boga, jakie tego dnia mogliśmy ofiarować. Choć tegoroczne „Anielskie Spiewogranie” bardzo różniło się od poprzednich, to i tak zachowało niezapomnianą dla nas atmosferę i radość. Tak bardzo tęskniliśmy do tego dnia, w którym dane nam było na nowo odkryć, że Bóg jest wszędzie tam, gdzie go chwalą „Anioły”. Bardzo pięknie wyglądały lecące do nieba kolorowe balony w hołdzie świętemu Janowi Pawłowi II, które zakończyły nasze spotkanie. Będziemy wspominać ten dzień i z niecierpliwością będziemy oczekiwać na kolejne, by znowu stać się „Śpiewającymi Aniołami”. Bardzo serdecznie dziękujemy za możliwość przeżycia tak radosnego i udanego przeglądu muzycznego:
- Władzom Powiatu i Gminy
- Pani Wandzie Konys
- Dyrekcji Szkoły Podstawowej nr 3 w Swarzędzu
- Pani Urszuli Mrówka z piękne własnoręcznie upieczone i ozdobione aniołki, anioły i kwiaty.
- Artystom: Pani Urszuli Jankowiak, Pani Wandzie Marzec i Panu Michałowi Marzec
- Pani Małgorzacie Nowak z cukierni „Magdalenka”
- Zdrowa Domowa Kuchnia
- Drukarni Swarzędzkiej
To wielkie wyróżnienie i doświadczenie, które umożliwia nam integrację z innymi osobami oraz daje okazję do pokazania tego czym jest dla nas piękno muzyki. Wierzymy, że za rok będzie nas więcej i znów popłyną pieśni radości, by chwalić Pana i cieszyć się
„Anielskim Śpiewograniem”.

Autor: Mirosława Penczyńska
„Akademia Muzyczna- Podróż z polską piosenką”
w ramach projektu „Co słychać? Grajmy razem”
Wtorek 21 września w naszym warsztacie był dla nas bardzo radosny. Nasz warsztat stał się na chwilę salą koncertową za sprawą studentów Akademii Muzycznej z Poznania. Studenci pod opieką Pani Magdaleny Andrys.
Przy brzmieniach muzyki poważnej w połączeniu z pięknym wokalem przeważała polska muzyka estradowa. Byłem mile zaskoczony jak ładnie brzmi melodia rozrywkowa wykonana na instrumentach. Muzykowanie rozpoczęliśmy od „Małgośki” Maryli Rodowicz w chóralnym wykonaniu. Następny utwór to poważniejszy klimat, chwila zastanowienia nad życiem, bo jak mówi tytuł ważne są „Dni, których nie znamy” Marka Grechuty. Próbowaliśmy jeszcze wspólnie śpiewać znane utwory Wojciecha Młynarskiego, Majki Jeżowskiej i wiele, wiele innych. W czasie występu poznaliśmy instrumenty, każdy z nich został omówiony i pokazany. U każdego studenta można było zobaczyć wielkie serce oddane muzyce. Skrzypaczka mówiła o sobie, że nie rozstaje się z instrumentem od 7 roku życia. Poznaliśmy takie instrumenty jak: kahon- instrument perkusyjny pochodzący z Hiszpani, skrzypce, gitara akustyczna, flet poprzeczny, keyboard. Nauczyliśmy się rozpoznawać podstawowe 4 głosy a są nimi od najwyższych parti: sopran, alt, tenor, bas. Bardzo dziękujemy Pani Magdalenie Andrys oraz Studentom za to, że zaprezentowali nam różne ciekawe instrumenty, mogliśmy wspólnie cieszyć się muzyką, zagrać razem na bum-bum rurkach i za to, że wprowadzili nas w wspaniały nastrój radości. Każdy z artystów otrzymał w podziękowaniu drewnianego Aniołka a Agata Kiejdrowska uczestniczka warsztatu powiedziała kilka słów o przedstawieniu. Nadmieniła, że muzyka uwrażliwia i jest pełna zadumy i emocji. Muzykowanie z Akademią to dowód na to, że możemy być szczęśliwi tam gdzie jest muzyka.

Autor: Michał Ogoniak
„Poznajmy się lepiej- Przemysław Szuman”
Kolejny artykuł z cyklu "Poznajmy się lepiej", jest poświęcony Przemkowi Szumanowi, który jest w naszym warsztacie od dawna. Pamiętam mojego kolegę zawsze uśmiechniętego i wesołego, uczynnego, wrażliwego i życzliwego dla wszystkich. Jest bardzo pracowity i lubi pomagać słabszym. Odznacza się takimi zdolnościami jak: pięknie rysuje i maluje, nie straszne są dla niego druty, igły czy maszyna krawiecka. Lubi przebywać w pracowni gospodarstwa domowego i pomagać w przygotowaniu posiłków, smakołyków, chętnie sprząta, robi zakupy i przy tym często żartuje. Słucha muzyki tanecznej a najbardziej lubi muzykę typu Disco Polo, do której nieźle tańczy na okolicznościowych imprezach. Jego pasją są podróże rowerowe, dlatego jak tylko pogoda pozwala, to do warsztatu przyjeżdża na rowerze. Uważam, że ciężko znaleźć tak zaradnego człowieka jakim jest Przemek. Zawsze wszędzie go pełno. Służy na mszach świętych jako ministrant robiąc to z wielkim zaangażowaniem. Czasem zagra rolę teatralną w przedstawieniu jak zawodowy aktor i robi to z wielką przyjemnością. Lubi z ludźmi rozmawiać i obdarzać ich uśmiechem obdarzać. Bywa, że często również się denerwuje i na pewno z tym się źle czuje. Jednak mimo trudności z jakimi się zmaga, z radością wszystkim pomaga. Przemek to niesamowita osoba, którą najlepiej poznać osobiście. Cieszy się uznaniem i ogromną życzliwością wśród uczestników i terapeutów.

Autor: Mirosława Penczyńska
„Wycieczka do Uzarzewa”
Dobrze, że pandemia choć trochę odpuściła i jest możliwość cieszyć się w miarę normalnym życiem. Można korzystać z wyjazdów na wycieczki, chodzić do kina, teatru lub cieszyć się pięknem przyrody, która zachęca nas do spacerów na świeżym powietrzu. 15 września mieliśmy okazję wybrać się na wycieczkę jednodniową do Uzarzewa. W tym dniu, była piękna słoneczna pogoda, dzięki której podziwialiśmy przyrodę, spacerowaliśmy po pobliskim parku znajdującym się przy Muzeum „Myślistwa i Łowiectwa”. Muzeum powstało w 1977 roku a Uzarzewo, to piękna wieś położona w Wielkopolsce. Znajduje się tu park, który w ostatnim czasie przyciąga Wielkopolan i nie tylko. Zwiedzając muzeum z przewodnikiem, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy dotyczących zwierząt, które tam się znajdują jako eksponaty. Teraz już wiemy, że jedna z sal znajdujących się w muzeum, została odbudowana w 2010 roku a wnętrze ma niesamowity urok.Jest tam pełno obrazów, antyków, kominków, żyrandoli i wiele innych, których nie można dotykać ale za to podziwiać. Zwiedzając muzeum, można sobie wyobrazić, że jest się wśród dzikich zwierząt, które swoim wyglądem budzą podziw wśród zwiedzających. Szkoda tylko, że nie można usłyszeć odgłosów tych pięknych okazów natury. Uważam, że świat zwierząt i ptaków jest bardzo piękny i bogaty. Po zwiedzeniu muzeum i spacerze w parku, udaliśmy się na poczęstunek do Hotelu „Ossowski” w Kobylnicy. Zjedliśmy tam pyszny posiłek, wypiliśmy kawę. Był to wspaniały dzień na zakończenie lata. W imieniu kadry i uczestników Stowarzyszenia, pragnę jeszcze raz gorąco podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby nasze życie było piękniejsze i bogatsze. Jesteśmy bardzo wdzięczni naszym Darczyńcom i Przyjaciołom, za okazywane dobro płynące z serc.

Autor: Agata Kiejdrowska
"Anielski wypoczynek w Pustkowie"
Ze środków finansowych Warsztat Terapii Zajęciowej zorganizował wycieczkę nad morze. Nasi opiekunowie, którzy z nami przebywają na co dzień znają nasze możliwości i dzięki temu mogliśmy bardziej wypocząć i więcej zobaczyć. W dniach od 9 do 11 września większość z nas wybrała się na trzydniową wycieczkę nad morze do Pustkowa. Mieszkaliśmy w pięknym ośrodku wczasowym położonym wśród zieleni. W okresie letnim na terenie ośrodka, dzieci mogą korzystać z kąpieli w basenie zewnętrznym, który tam się znajduje. Byliśmy zakwaterowani w pięknych dwu i trzyosobowych pokojach z balkonem, aneksem kuchennym, łazienką. Kto odważny, mógł korzystać z kąpieli w morzu, ponieważ słoneczna pogoda do tego zachęcała. W czasie naszego pobytu w Pustkowie zażywaliśmy kąpieli słonecznych a przede wszystkim oddychaliśmy świeżym morskim powietrzem. Podczas pobytu dużo spacerowaliśmy a w przerwie odpoczynku słysząc szum fal piliśmy kawę, objadaliśmy się ciastem, goframi i lodami. Bardzo ciekawie słuchało się opowiadania o kościele w Trzęsaczu, który znajdował się w okolicy i kiedyś był oddalony o prawie 2 kilometry od morza. Dowiedziałam się, że Kościół pod wezwaniem św. Mikołaja został zniszczony przez morze a ostatnie nabożeństwo odbyło się 2 marca 1874. Nad morzem można było sobie kupić pamiątkę z Pustkowa w postaci magnesików, kubków, pocztówek i innych gadżetów przyciągających turystów. Te trzy dni spędzone nad morzem, to wspaniała uczta dla ciała i dla ducha, bo piękna przyroda i szum morza daje nam energię na cały rok. Jestem bardzo zadowolona z tego wypoczynku i myślę, że inni też. Wycieczka nad morze była dla nas prawdziwym oderwaniem od rzeczywistości i sprawdzianem naszej kondycji psychicznej i fizycznej, co jest dla nas bardzo ważne. Choć sezon wakacyjny już się skończył, to można było zobaczyć bardzo dużo ludzi spacerujących nad morzem. W imieniu moich kolegów i koleżanek pragnę serdecznie podziękować Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie za pomoc w sfinansowaniu wycieczki a naszym Terapeutom za opiekę. Cieszę się, że mogliśmy wykorzystać piękną pogodę i wspólnie przeżyć tę przygodę razem.

Autor: Agata Kiejdrowska
“Albania i jej tajemnice”
W poniedziałkowe przedpołudnie 6 września udaliśmy się do Biblioteki Publicznej w Swarzędzu na kolejne spotkanie ze znanym nam podróżnikiem Andrzejem Pasławskim. Pan Andrzej jest wielkim pasjonatem odkrywania piękna mniej znanych części świata. Tym razem zaprosił nas do Albanii, w której bywał wielokrotnie.
Z ogromnym zainteresowaniem słuchaliśmy opowiadania jak wygląda tam życie. W tym kraju bywa bardzo często i jak sam przyznaje zna jej tajemnice i chętnie się z nimi dzieli. Albania ma 3, 5 miliona mieszkańców, większość kraju położona jest na rozległym terenie górskim, płaci się walutą zwaną “lekami”. Godłem Albani od 31 lipca 2002 roku jest Czarny Dwugłowy Orzeł. Na całym obszarze kraju były budowane przez więźniów bunkry. Powstało ich kilkadziesiąt tysięcy i miały służyć wszystkim obywatelom jako schronienie. Bunkrów już się nie buduje ale budowle pozostały i są atrakcją. W kraju dominuje wiara muzułmańska ale ludzie tam żyjący są bardzo życzliwi i otwarci na gości. Kobiety są bardzo szanowane i trzeba uważać, żeby przypadkiem nie nadepnąć Pani na stopę, gdyż może to się skończyć karą a prawo w tym kraju jest bardzo surowe. Przestrzega się tam prawa inaczej niż w Polsce. Dla przykładu, gdy zginie jeden członek rodziny, to pozostali mają prawo pomścić zmarłego. Zabójca ma prawo być na stypie w domu, gdzie jest bezpieczny i wtedy jest traktowany jak rodzina ale po przekroczeniu drzwi może stracić życie. W momencie wojny i przyjazdu ważnej osoby z innego państwa, ustala się święto i od tego czasu panuje zawieszenie broni. Owce, kozy oraz muły, to tamtejsze zwierzęta a mleko kóz oraz owiec służy do wyrobu serów. Sery są tak wyrabiane, że każde gospodarstwo ma inny smak przez dodawanie różnorodnych ziół. Na targu ulicznym znajdziemy ryby, kosmetyki czy obuwie. Czasem, by znaleźć nowe buty, to spędzamy 2 godziny szukając pary. Prawo drogowe nie istnieje, gdyż główną zasadą jest to, że im większy samochód tym więcej może. Bardzo kręte, ciasne drogi górskie, pozwalają na jazdę 7 km na godzinę. Czasem bywa tak, że chcąc przejechać trasę sami budujemy drogę z kamieni. Religia, to 12% katolicy a w większości- islam. Wchodząc do meczetu zdejmujemy buty obracając je podeszwami do góry i tym samym oddajemy cześć Allachowi. Wystrój meczetu jest skromny. 18 lat temu Papież Polak odbył podróż do kraju Matki Teresy z Kalkuty. Zastrzegł sobie, że przyjedzie wraz z Matka Teresą, która w tym kraju była skazana na śmierć. Powodem była ucieczka w wieku 18 lat z Albanii a niegdyś prawo było surowe. Obecnie Albańczycy szczycą się tym momentem i miłosiernym rozwiązaniem problemu przez Papieża. Jadąc dalej, naszym oczom ukaże się niesamowity krajobraz wodospadów i wód, w których zażywano kąpieli. Urzekły mnie zdjęcia rzeźb wyżłobionych przez wodę w kamieniu wapiennym. Jak dobrze było wrócić do Biblioteki Publicznej w Swarzędzu po 1,5 roku przerwy. Bardzo nam miło uczestniczyć w spotkaniach z ciekawymi ludźmi, którzy odkrywają przed nami ciekawe zakątki świata jak Pan Andrzej Pasławski. Serdecznie dziękujemy również Pracownikom biblioteki za zaproszenie na prelekcję. Czekamy na kolejne interesujące wydarzenie.
Autor: Michał Ogoniak"Zapach słonej wody"
Wakacje, to piękny i radosny czas dla każdego z nas. W tym czasie upajamy się pięknem przyrody, cieszymy się długim dniem, zapachem kwiatów, słońcem, wyjeżdżamy nad morze, w góry lub nad jeziora. Jak co roku, sierpień jest dla naszego Stowarzyszenia miesiącem, w którym od 14-stu lat dzięki hojności naszych sponsorów, wyjeżdżamy na turnus zdrowotno-wypoczynkowy do Darłówka. Mieszkaliśmy w budynku firmy BALTIC-RESORT. Mamy tam możliwość skorzystania z zabiegów rehabilitacyjnych oraz powietrza morskiego. Na naszych twarzach gościł cały czas uśmiech, ponieważ piękna pogoda zachęcała nas do codziennych spacerów brzegiem morza. Mogliśmy również poczuć ciepły piasek pod stopami i doznać naturalnego masażu nóg a morskie fale niczym muzyka zachęcały nas do relaksu. Dla bardziej odważnych była kąpiel w morzu. Ciekawą atrakcją Darłówka jest również rozsuwany most, piękne molo i latarnia morska. Znajduje się tam również port, przez który przepływają wycieczkowe statki o nazwie "Król Eryk I” i „Unikus”. Oba są bardzo ładne a dzięki nim można zobaczyć bezkres morza i jego wielkość. Podczas rejsu, statek płynie zgodnie z warunkami jakie panują na morzu i jest to piękne uczucie. Mogliśmy pójść do kawiarni na pyszne lody i wypić dobrą kawę. W tym nadmorskim mieście jest też Kościół pod wezwaniem św. Maksymiliana Marii Kolbe. Odpust w tej parafii odbywa się 15 sierpnia. Jak co roku,
z niecierpliwością oczekujemy na upragnione wakacje w Darłówku, by nabrać sił i nałykać się jodu. Każdego dnia budziły nas głosy mew i innych morskich ptaków. Ich głosy, śpiew są bardzo wyraziste i nie da się ich z niczym porównać. Cieszymy się, że tegoroczne lato, mimo pandemii udało się nam tak wspaniale spędzić. Będziemy ten wyjazd długo wspominać i z całego serca pragniemy podziękować Władzom samorządu gminy i powiatu a Stowarzyszeniu za zorganizowane tego pięknego wyjazdu.

Mirosława Penczyńska
"Poznajmy się lepiej- Agata Kiejdrowska"

Agata jest moją wierną i oddaną przyjaciółką. Wspiera mnie i pomaga w różnych sprawach. W Warsztacie Terapii Zajęciowej jest od samego początku. Pomimo sprzężonej niepełnosprawności jest osobą pogodną, zawsze modnie ubraną, wyczesaną i życzliwą dla wszystkich. Bardzo lubi poznawać nowych ludzi. Namiętnie czyta prasę w brajlu a także uczestniczy regularnie w mszach świętych czytając pismo święte. Pięknie przemawia z okazji różnych okoliczności. Pomaga jak potrafi i jest lubiana przez wszystkich. Czasem mam wrażenie, że jest trudna do rozwikłania, taka tajemnicza, zagadkowa. Bardzo ją kochamy i do śpiewania zachęcamy. Agata kiedyś obawiała się śpiewać ale teraz robi to z wielką przyjemnością. Pisze również dużo artykułów na komputerze, są jej wielką pasją. Agatę poznałam w szkole dla niewidomych w Owińskach, gdzie byłyśmy razem w jednym internacie. Agata po siódmej klasie przeniosła sie do Lasek, by tam kontynuować swoją edukację i zdobyć zawód ślusarza maszynowego. Przez wiele lat pracowała w domu dla Spółdzielni „Simpo” wytwarzając klamerki do bielizny. Pomimo długiej przerwy nasza znajomość przetrwała do dziś. Dla mnie świat bez Agatki byłby smutny i szary.
Autor: Mirosława Penczyńska
„XIX IGRZYSKA SPRAWNYCH INACZEJ W SWARZĘDZU”
17 lipca po rocznej przerwie spowodowanej przez pandemię obiekty sportowe Swarzędzkiego Centrum Sportu i Rekreacji ożyło naszymi zmaganiami sportowymi. Każdy z nas niecierpliwie oczekiwał tego dnia a gra „fair play”, to jest podstawa naszej olimpiady. Na olimpiadę przyjechali do nas goście z różnych placówek: Drzązgowa, Murowanej Gośliny, Owińsk, Puszczykowa. Niektórzy poczuli się przez moment jakby byli na Igrzyskach w Tokio. Przybyłych na stadion przywitała Pani Barbara Kucharska przewodnicząca Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka w Swarzędzu oraz nasza Swarzędzka Orkiestra Dęta, która tuż przed zawodami zagrzewała do zmagań sportowych. Zapłonął znicz i został odśpiewany hymn, po czym nadszedł czas
na rozgrzewkę i rywalizację. Imprezę wspólnie otworzyli członek Zarządu Powiatu w Poznaniu Antoni Kalisz oraz Burmistrz Miasta i Gminy Swarzędz Marian Szkudlarek. Obecni goście jak i kibice dopingowali naszym poczynaniom sportowym. Olimpijczycy musieli zmierzyć się z dwudziestoma konkurencjami o różnej skali trudności. Oprócz takich konkurencji jak biegi, nordic walking, rzut piłką lekarską, jazda na rowerze, strzelanie na bramkę, wędkarstwo czy wioślarstwo. Zawodnicy pod opieką Swarzędzkiego Kurkowego Bractwa Strzeleckiego mieli również okazję sprawdzić swoje umiejętności strzeleckie. Było wiele atrakcji, bo na stadionie było można obejrzeć z bliska wóz strażacki i porozmawiać ze strażakami, czy przymierzyć część ich stroju. Ważne aby sport, który jest rehabilitacją sprawiał nam radość. Medale, nagrody, puchary i dyplomy dla drużyn dopełniły całości a my pełni nadziei czekamy na kolejne spotkanie za rok. Naładowani pozytywną energią wróciliśmy do domu. Będziemy miło wspominać to wydarzenie i pragniemy za nie wszystkim przygotowującym zawody bardzo serdecznie podziękować, bo był to dla nas kolejny wspaniały i radosny dzień. Pragnę wyrazić słowa podziękowania za organizację i wsparcie imprezy sponsorom, bo trzeba docenić ludzi za ich dobro i serce nam okazywane.

Autor: Michał Ogoniak, Mirosława Penczyńska

„Dobra rada”

Dobrą radę mam.
Pomyśl czasem człowiecze, że
przez własną głupotę zdrowie ci uciecze.
Więc od igły nie uciekaj i nie zwlekaj tylko się szczep.
Ten kto się nie szczepi, to do niego wirus się przyczepi.
Zdrowie ci zabierze i wiadomo, gdzie cię wywiezie.
Wiec na co czekasz i po co zwlekasz,
zaszczep się jak najprędzej,
taka jest moja dobra rada i zrób to czym prędzej.
Autor: Mirosława Penczyńska
„Muzyka jednoczy”
W piątkowy poranek 16 lipca br. po raz drugi muzyka bębniarska zagościła w nasze progi. Prowadzący warsztaty muzyczne Pan Rafał Ławski jak zwykle oczarował nas muzyką. Melodia wydobyta z bębnów stała się dla nas czarodziejska, bo poczuliśmy klimat muzyczny zajęć. Pan Rafał powiedział słowa, które zapadły mi w pamięci, że „muzyka jednoczy, uspokaja i daje radość”. Dzień przed zmaganiami sportowymi udało nam się odpędzić deszcz afrykańskimi rytmami. Potrafimy już odróżnić nawet bębny, bo dowiedzieliśmy się, że są dwa rodzaje, które do tej pory poznaliśmy. W jeden uderzamy w membranę pałeczką a drugi rytm możemy wybić ręką. Tym razem, by zobaczyć współbrzmienie bębnów z innymi instrumentami przywiezione zostały: „krowi dzwonek górski” oraz „dzwoneczeki pasterskie”. Bardzo ważne jest aby w grze na instrumencie panować nad rękami. Odgrywa tu też ważną rolę nasz słuch, który pomaga powtórzyć zadanie. Dużym plusem jest brak zasilania aby wydobywać głośną muzykę z tych instrumentów. Lekcja pokazała szacunek do muzyki, samych siebie oraz do innych ludzi oraz wiarę we własne możliwości. Kiedy jestem w domu, to miło usłyszeć charakterystyczne brzmienie Pana Rafała, gdyż mieszka w okolicy. Już nie mogę doczekać się kolejnych warsztatów muzycznych po wakacjach.

Autor: Michał Ogoniak
“Poznajmy się lepiej”- Marlena Fiut
Kolejny odcinek cyklu “Poznajmy się lepiej’ pragnę poświęcić koleżance, która zazwyczaj jest wesoła. Każdego dnia w warsztacie ma inny zamierzony cel.
Mówi: “dziś będę malowała albo dziś będę lepiła z gliny”. Tą osobą jest Marlena Fiut. Bohaterka jak każdy z nas rozwija swoje umiejętności w każdej pracowni. Podejmuje próby wykonania zadań, o które zostanie poproszona. Choć każdy zna jej słowa : “nie chce mi się ‘, “nie potrafię”, “nie mam ochoty tego robić”, lecz po chwili zwątpienia, zachęcona przez instruktorów podejmuje kolejną próbę wykonania zadania. Jest roześmiana i pełna energii. Lubi prezenty w postaci biżuterii, kosmetyków a także torebki. Marlena , tak jak każda pani lubi elegancko wyglądać. Muzyka i taniec jest dla Marleny lekiem na smutne chwile. Przy współpracy z nami napisała o sobie i o tym co lubi robić do czasopisma “ Filantrop”, a tym samym można powiedzieć, że koleżanka jeśli tylko będzie miała ochotę napisać krótki tekst i umieścić go na łamach gazety, przy korekcie uzyska zawsze naszą pomoc. Obdarowywanie wykonanymi przez siebie kartkami okolicznościowymi sprawia jej radość, tym bardziej jak czyni to dla koleżanek i kolegów z warsztatu oraz kadry. Wiem, że Marlena kocha wycieczki nad morze i po wyprawie lubi wypocząć przy ognisku. zawsze miło to wspomina i w rozmowach często mówi o wakacjach w Darłówku. Jest chętna do pomocy, z radością pomaga mamie w domu. Życzliwa przyjaźń Marleny, którą wszyscy cenimy jest dla mnie przykładem tego iż przyjaciel to osoba, której można zaufać. Nigdy nikt z uczestników naszego warsztatu złego słowa nie usłyszał od Marleny.

Autor: Michał Ogoniak
„Poznajmy się lepiej- Michał Ogoniak”
W artykule z cyklu "Poznajmy się lepiej" prezentujemy sylwetki swoich kolegów i koleżanek należących do Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka
w Swarzędzu oraz uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej. Bardzo się cieszę, że nasze artykuły zamieszczone są w "Filantropie". Jest to czasopismo mówiące o osobach niepełnosprawnych i z wielką radością opiszę osobowość Michała Ogoniaka, którego bardzo lubię i cenię za długoletnią przyjaźń i życzliwość. Moja znajomość z Michałem rozpoczęła się w 2009 roku i trwa do dziś. Tak naprawdę, znałam Go już wcześniej ale krótko, gdy uczestniczył w wydarzeniach organizowanych przez Stowarzyszenie. Mój kolega zmaga się z czterokończynowym porażeniem i porusza się na wózku. Ostatnio opisywał dziesięcioletnią działalność Warsztatu Terapii Zajęciowej, w swoim artykule i zacytował takie piękne hasło, które moim zdaniem, jest Jego mottem do dziś. Brzmi ono tak: "Carpe Diem" czyli- Chwytaj dzień. Mimo swojej niepełnosprawności, jest bardzo aktywny a na Jego twarzy zawsze gości uśmiech. Lubi pisać artykuły do "Filantropa" a przez jakiś czas pisał również wiersze. Udziela często wywiadów w Swarzędzkiej Telewizji Kablowej. Tworzy również audycje poświęcone osobom Niepełnosprawnym. Brał udział w takich programach telewizyjnych jak: "Dogoterapia" oraz "Przełamywanie barier przez osoby niepełnosprawne”, w którym chodziło o pokazanie schodołazu, który ułatwia Michałowi zjazd wózkiem ze schodów. Dzięki temu urządzeniu, nasz kolega może się codziennie spotykać z nami i cieszyć się każdym dniem spędzonym wśród swoich przyjaciół. Celem tych audycji, było pokazanie życie osób niepełnosprawnych. Te programy były emitowane w zaprzyjaźnionej z nami Swarzędzkiej Telewizji Kablowej. Michał na początku swojej pracy z nami, pasjonował się tkaniem gobelinów w pracowni krawieckiej. Bardzo chętnie przyjeżdża do Warsztatu i cieszy się każdym spędzonym dniem z nami. Bardzo kocha muzykę i sprawia Mu to ogromną przyjemność, że może wykonywać utwory znanych i lubianych przez siebie artystów. Odznacza się życzliwością i serdecznością do wszystkich. Lubimy wspólne rozmowy na tematy dotyczące artykułów i wydarzeń związanych z Warsztatem. Bardzo chętnie dzieli się ze mną swoimi sukcesami, które przynosiły radość w czasie rehabilitacji indywidualnej wykonywanej w domu. Przez długie lata, pełnił służbę ministranta w Kościele Matki Bożej Miłosierdzia na osiedlu Kościuszkowców w Swarzędzu. Służba przy Ołtarzu w Jego odczuciu była powołaniem. Z radością brał udział w corocznych festynach organizowanych przez naszych kolegów i koleżanki z zaprzyjaźnionych z nami Stowarzyszeń. Dzięki temu, ma wielu przyjaciół, z którymi utrzymuje kontakty do dziś. Jest bardzo wrażliwy i według mnie, odznacza się dużą inteligencją i odpowiedzialnością za to, co robi. Michał ma na pewno dobre i złe chwile w swoim życiu, ale jest bardzo kochany. Jestem bardzo zadowolona, że po tak długiej przerwie spowodowanej pandemią, mogę być razem z nim w pracowni komputerowej. Jest mi z Nim bardzo dobrze i myślę, że Jemu ze mną też. Drogi Michale! Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie i obiecuję Tobie, że nasza przyjaźń będzie trwała tak długo, jak tylko będzie to możliwe.

Autor: Agata Kiejdrowska
“Dar z serca od Przyjaciela”
„Uszczęśliwianie jest największym szczęściem
ale również doznawanie wdzięczności to radość”
Powyższy cytat, to szczera prawda, bo przekonaliśmy się o tym
po raz kolejny, gdy podjechał pod nasz Warsztat piękny pojazd. Wspierający nas od lat Bohater artykułu zrobił nam ogromną niespodziankę podarowując samochód na szczytny cel.
30 czerwca odbyło się podpisanie aktu notarialnego ofiarowania daru a następnego dnia prezent dotarł do nas. Wszyscy uczestnicy byli niesamowicie zaskoczeni, gdy przed warsztatem pojawił się samochód od naszego Darczyńcy, który zostanie poddany licytacji. Dochód będzie wykorzystany na wyposażenia ośrodka do rehabilitacji. Jesteśmy ciekawi, jak będzie przebiegała licytacja i zachęcamy Wszystkich do udziału w niej. Należy wspomnieć, że to nie jedyna pomoc Państwa Anny i Roberta Gucze z firmy „DOPPIEK”, którzy wspierają nas od 16 lat. Dobrze mieć takich Przyjaciół o wielkim sercu.

Autor: Michał Ogoniak
"Spotkanie z przyjaciółmi"
Wdzięczność, to dobro wypływające z serca, to okazanie zrozumienia i wsparcia.
We wtorek 15 czerwca w naszym Warsztacie odbyła się bardzo ważna uroczystość.
Na zaproszenie Pani Basi Kucharskiej, która kieruje Stowarzyszeniem a przede wszystkim pełni rolę Matki, przybyli do nas przyjaciele, którzy przez lata wspierają naszą działalność przez cały rok oraz okazują nam wsparcie w trudnych sytuacjach. W czasie pandemii Koronawirusa, odbył się remont naszego Warsztatu. Remont warsztatu Terapii Zajęciowej został sfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w 80% poprzez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie i ze środków Stowarzyszenia 20%. Pomoc w remoncie zaoferowały: Spółdzielnia Mieszkaniowa w Swarzędzu pomoc techniczną i koordynację prac, Firma UTAL, Firma DACHPOL i Firma FABO. Remont wykonały: Firma MIROX, Firma Jerzego Kędziory, Firma Piotra Jastrzembskiego oraz Firma Kaczmarek. W poprzednich latach Firma BLUM unowocześniła pracownię gospodarstwa domowego, salę rekreacyjną, komputerową i sfinansowała wymianę części okien. Uroczystość rozpoczęła się powitaniem przez Panią Basię, przybyłych na spotkanie gości i podarowaniu im upominków w postaci dyplomów, książeczek oraz aniołków wykonanych przez nas ręcznie. W czasie uroczystości niektórzy z naszych gości, wyrazili swoją życzliwość w stosunku do nas i wsparli nas dobrym słowem. Cieszy nas fakt, że są wśród nas ludzie, którzy okazują nam dobre serce i zrozumienie. Po oficjalnej części spotkania przyszedł czas na okazanie wdzięczności w postaci programu muzycznego przygotowanego specjalnie na tę okazję. Rozpoczęliśmy piosenką „Oto jest dzień” a następnie wykonaliśmy „List do Świata” Andrzeja Sikorowskiego oraz „Tolerancja” Stanisława Sojki. Po spotkaniu pełnym radosnych wrażeń, nasi goście zwiedzili Warsztat i zostali poczęstowani kawą, herbatą i innymi smakołykami. Na zakończenie artykułu, w imieniu Terapeutów i Uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej pragnę jeszcze raz wyrazić wdzięczność za okazywaną pomoc i wsparcie. Dzięki Waszej pomocy łatwiej jest nam funkcjonować. Dziękujemy, że jesteście wspaniali i życzymy wam dużo zdrowia, radości i sukcesów w pracy zawodowej.

Autor: Agata Kiejdrowska
"Spotkanie z Afryką"
W piątek 11 czerwca 2021 roku był dla nas bardzo radosnym dniem. Na zaproszenie Pani Basi Kucharskiej, która czuwa nad nami każdego dnia, gościliśmy w naszym Warsztacie Pana Rafała Ławskiego, który przeniósł nas na chwilę do Afryki. Dobrze, że te zajęcia odbyły się wśród zieleni, szumu wiatru i w pięknym słońcu. Wtedy wyobrażałam sobie, że przebywam w tym nieznanym dla mnie buszu, wśród dzikich zwierząt i ptaków. Dźwięki wydobywające się z bębnów utwierdziły mnie w tym, że mogłoby być tak na prawdę. Nasz gość, pokazał nam podstawy gry na bębnach afrykańskich. Zaprezentował różne rodzaje bębnów i przedstawił ich nazwy. Były to między innymi takie bębny jak: dun-duma i dundun. Służyły one do komunikacji między ludźmi w obrzędach takich jak wesela czy pogrzeby. Dowiedzieliśmy się, że grą na bębnach, można pokazać bicie serca. Tak jak serce dziecka, bije pod sercem Matki, tak samo można to wyrazić grą na bębnach. W czasie zajęć, dowiedzieliśmy się również, że te instrumenty poprawiają koordynację ruchową, dają poczucie rytmu, uwrażliwiają nas na piękno świata i muzyki. Na naszych twarzach gościła radość, że mogliśmy się wspaniale bawić a przy okazji, poznać piękno brzmienia tych wspaniałych instrumentów. W zależności od wydawanego dźwięku przez bębny, wyobrażałam sobie również, że znajduję się w jakiejś jaskini albo idę po wysokich schodach. Dla mnie były to piękne, radosne przeżycia. Chciałabym takich chwil przeżywać więcej. Nasz Gość zadeklarował się, że jeszcze nas wiele razy odwiedzi i liczy na współpracę i wspólną naukę. Jesteśmy pełni emocji i wrażeń za co bardzo dziękujemy.

Autor: Agata Kiejdrowska
“To nie tak miało być - moc przyjaźni i wspomnienia o Agacie Rybickiej”
Ten tekst zaczynam nietypowo, bo cytatem, który chodzi mi po głowie.
“Powolnie poznawaj przyjaźń; ale kiedy ją poznasz, kontynuuj stanowcze i stale”.
– Sokrates.
Pozwolę sobie na kilka słów wspomnień o Agacie, którą poznałem w naszym warsztacie a odeszła od nas w tym roku. To były czasy, gdy większość osób znałem już dobrze i ucieszyłem się, że poznałem nową koleżankę. Pamiętam jak dziś nasze pierwsze spotkanie, gdy korzystając z ładnej pogody jechaliśmy obok siebie na wózkach. Wtedy na boisku przy Szkole nr 3 w Swarzędzu doszło do nawiązania rozmowy i mojej przyjaźni z Agatą. Każdy następny dzień przynosił nowe siły nie tylko na „cześć” ale na małe słowa a dużo dające w pokonywaniu barier między nami. Poprzez rozmowy poznałem jej pasję, o których dużo rozmawialiśmy. Agata należała do Stowarzyszenia “Start”, gdzie często brała udział w zawodach sportowych z bocci. Z wielką radością opowiadała nam o odniesionych sukcesach. W naszym warsztacie uwielbiała zajęcia plastyczne a z czasem przekonała się do wyszywania, które jak mówiła uspokaja i uczy cierpliwości. Opowiadała mi o swoim pierwszym dniu w warsztacie, do którego przybyła wraz z mamą, by dopełnić formalności związanych z przyjęciem. Zaproponowano jej wykonanie pierwszej pracy plastycznej- był to słoń. Tak zaangażowała się w wykonanie zadania, że prosiła mamę aby mogła zostać dłużej. Agata przekonała mnie, że nie ma czego się bać i każdego dnia należy iść do przodu. Lubiła muzykę religijną i z chęcią angażowała się w redagowanie naszej gazetki warsztatowej “Anielska Przystań” oraz pisała artykuły do czasopisma “Filantrop- naszych czasów”. Była pasjonatką Edyty Górniak, zbierała zdjęcia, płyty swej idolki a dzięki siostrze z okazji urodzin była na jej koncercie w Poznaniu. Śledziła karierę Edyty Górniak począwszy od zbierania wszelkich informacji i obszernej kolekcji artykułów zbieranych od ponad 20 lat, po wszystkie wydane płyty. Przesłuchanie tych utworów setki razy...to taka życiowa pasja. W wakacje uczestniczyła w spotkaniach oazowych przez trzy tygodnie oraz jeździła z naszym stowarzyszeniem do Darłówka. Bardzo lubiła być samodzielna i cieszyła się z każdego sukcesu na który pozwalało jej zdrowie. Uwielbiała wyjeżdżać na turnusy rehabilitacyjne, gdzie odpoczywając dbała o swoje zdrowie. Chętnie brała aktywny udział w szkoleniach w warsztacie a następnie od razu opisywała wydarzenie. Zawsze pisząc mówiła mi, że lepiej pamiętasz szczegóły niż ja. Brała udział między innymi w “Projekcie 5 zmysłów” czy szkoleniach komputerowych. Mieliśmy bardzo dobry kontakt ze sobą na portalu społecznościowym, gdzie opisywała mi jak kocha zwierzęta, przyrodę i spacery. Portalowe rozmowy, to także „jak tam?”, „co tam?”, „siema?” czy „hey?” Czasem wystarczyła mi nawet sama łapka w górę, bym wiedział, że z nią i z jej zdrowiem jest dobrze. Dużo czytała a szczególnie książki przygodowe. Z wielką ochotą oglądała festiwale Eurowizji, choć nie zawsze wygrywał jej faworyt. Jak to bywa w przyjaźni bywały ciche dni, lecz nie chcę ich pamiętać, bo i po co pamiętać. To co złe chcę zapomnieć a co dobre pamiętać na zawsze: Jej uśmiech, pomocną dłoń, czasem dobrą radę i wiele, wiele innych. Szkoda, że w sytuacji dla mnie trudnej rozłączyła nas pandemia i nie mieliśmy czasu rozmawiać tyle, co dotychczas. Nasza obecność w warsztacie i odkrywanie siebie i pasji na czas pracy zdalnej nie przeszkodziło, aby Agata aktywnie uczestniczyła w zajęciach. Prace wykonywane przez nią i zadania zdalne wykonywała z wielką starannością, nad każdym nawet najdrobniejszym szczegółem. Zawsze miała kilka pytań co do zadanej pracy, żeby praca była prawidłowo wykonana. Szkoda, że ostatnie dwa lata mniej kontaktowaliśmy się ze sobą przez pogarszające się zdrowie Agaty oraz pandemię. Agata często pisała, że jak wróci do warsztatu, to z chęcią zobaczy i spróbuje swoich sił w nowo otwartej pracowni plastycznej pod kierunkiem Pani Joli a szczególnie, że nauczy się wykorzystywać technikę origami. Agato dziękuje za twoją obecność w warsztacie. Wiem, że bywało różnie między nami ale chciałbym Tobie teraz podziękować moja Przyjaciółko za rozmowy, za lekcje życia. To co się nauczyłem od Ciebie zachowam w sercu na zawsze. Twoje słowa “pomimo trudności w życiu walcz o swoje a z biegiem czasu osiągniesz, to co chcesz”. Nie chcę mówić żegnaj, tylko do zobaczenia. Tam u góry, gdzie teraz jesteś proszę Cię o jedno, żebyś mi się jak najczęściej śniła i podpowiadała dobrą radą jak zawsze.

Autor: Michał Ogoniak
„Pasja przez słuchanie”
Od dziecka, gdy jeszcze sporo widziałam siadałam przed telewizorem i z niecierpliwością oczekiwałam na każdą transmisję sportową. W miesiącu czerwcu rozpoczyna się zeszłoroczne „Piłkarskie Euro 2020”, które zostało przełożone przez pandemię. Ciekawa audiodeskrypcja komentatora i barwne stroje zawodników a także odgłosy z trybun sprawiają, że nie mogę oderwać się od telewizora. Ta pasja pozostała do dziś. Zawsze czekam niecierpliwie na każdy nowy sezon piłkarski, by kibicować naszym sportowcom i cieszyć się z każdego zwycięstwa. Czasem ktoś mnie zapyta: jak to, że ty oglądasz piłkę? Przecież to nic wielkiego, bo wystarczy dobry komentarz sprawozdawczy, w którym słyszę dźwięk piłki, kibiców na trybunie, by poczuć tą niesamowitą adrenalinę. Nie trzeba wiele, żeby stać się kibicem, wystarczy włączyć telewizor i kibicować a z czasem przyjdzie również wiedza sportowa. Dla ludzi zdrowych jest to nie lada zaskoczenie, że ja osoba niewidząca czymś takim się pasjonuję. Kłopoty ze wzrokiem nie są przeszkodą w oglądaniu tego, co piękne i ciekawe ani też nie ograniczają mnie w rozmowach o sporcie. Oglądam również filmy ale najlepiej z audiodeskrypcją, które zawierają dodatkową ścieżkę dźwiękową. Opisy lektora ułatwiają mi słuchanie i wtedy wiem, co się dzieje na ekranie. Lektor opisuje miejsca akcji, kolory, ubrania i tym podobne. Szkoda tylko, że nie wszyscy wiedzą, co to jest audio deskrypcja, można ją znaleźć w kinach i teatrach, choć nie zawsze a to wielka szkoda. Ułatwia życie takim ludziom jak ja. Jest bardzo potrzebna, bo dzięki temu świat nabrał dla nas więcej barwy i stał się piękniejszy. Sport, filmy i książki dają radość każdego dnia mnie i innym ludziom niepełnosprawnym. Bez nich świat byłby dla mnie pusty i smutny a tak rozwija moją wyobraźnię i daje dużo radości. Napisałam ten artykuł, żeby przybliżyć i pokazać jak ważna jest dla nas audiodeskrypcja. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do ułatwienia życia osobom niepełnosprawnym.

Autor: Mirosława Penczyńska
„Poznajmy się lepiej- Agnieszka Szydłowska”
Stowarzyszenie, to miejsce, gdzie wszyscy chętnie przyjeżdżamy i spotykamy się z naszymi przyjaciółmi. Tu rozwijamy nasze talenty i pasje oraz nawiązujemy przyjaźń z ludźmi. Pierwszego lutego 2001 roku został otwarty Warsztat Terapii Zajęciowej w Swarzędzu. Miałam przyjemność poznać się z Agnieszką Szydłowską oraz z innymi moimi koleżankami i kolegami oraz terapeutami. Uważam, że cykl "Poznajmy się lepiej", to świetny pomysł i cieszę się, że jest publikowany w czasopiśmie "Filantrop-naszych czasów". Gazeta jest poświęcona osobom niepełnosprawnym, w którym nasz zespół redakcyjny również zamieszcza artykuły związane z życiem naszego Warsztatu. Pragnę napisać parę słów o Agnieszce Szydłowskiej, która według mnie, jest pełna energii, uśmiechnięta, zawsze życzliwa i chętna do pomocy. Bardzo lubi muzykę i teleturnieje takie jak: "Jaka to melodia", "Szansa na sukces" oraz śledzi wydarzenia "Eurowizji". Z wielką radością angażuje się w imprezy taneczne organizowane przez Stowarzyszenie. Z wielkim zainteresowaniem bierze udział w corocznym "Balu z Mikołajami", czy naszym wewnętrznym „karnawałowym baliku". Jej zainteresowaniem cieszą się również takie teleturnieje jak: "Milionerzy, "Postaw na milion" oraz „Koło Fortuny”. Interesuje Ją audycja, która jest codziennie emitowana w drugim programie TVP "Pytanie na śniadanie". Ogląda również takie seanse filmowe jak: "Komisarz Alex”, "Klan", "M jak miłość”, "Leśniczówka”, "Na dobre i na złe" i inne. Cieszy się bardzo, gdy nadchodzi przez nas tak długo oczekiwany okres wiosenno-letni. Wtedy w wolne dni wyjeżdża z mamą i ciocią na działkę, gdzie bardzo lubi przebywać i przywozi dużo kwiatów do pracowni, w której przebywa w danym miesiącu. Agnieszka odznacza się również ciekawością świata i ludzi. Jak każdy z nas lubi się buntować, gdy jej coś nie wychodzi. Uważam Ją za wspaniałą przyjaciółkę. Oprócz wymienionych przeze mnie zainteresowań teleturniejami i seansami filmowymi lubi szyć i haftować. Często mówi mi, co robi w pracowni i sprawia jej dużą radość, gdy może pokazać wykonaną przez siebie pracę. Agnieszka uwielbia jeździć na wycieczki i korzysta z każdej możliwej okazji. Jest również bardzo religijna i lubi swoją parafię św. Marcina w Swarzędzu. Na pewno jak każdemu z nas, pandemia koronawirusa zmieniła życie, ponieważ nie możemy się razem spotykać i spędzać ze sobą czasu, tak jak dawniej. Aga chciałaby na pewno wrócić do Warsztatu tak, jak inni nasi koledzy i koleżanki, czeka na drugą szczepionkę. Wierzymy w to, że nadejdzie taki czas, gdy znowu wszyscy się spotkamy i będziemy wspólnie cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem, czy w pracowni, czy na rekreacji. Bardzo miło wspominam czas, gdy byłyśmy razem w grupie. Cieszyłam się wtedy, że mogłyśmy razem porozmawiać i pożartować. Jestem przekonana, że kiedyś znowu się spotkamy i porozmawiamy.
Agnieszko! Bardzo bym chciała usłyszeć twój głos i zobaczyć twój ciepły uśmiech!
Trzymaj się!

Autor: Agata Kiejdrowska
“Poznajmy się lepiej- Sylwia Zamara”
Sylwię Zamarę znam już parę lat i teraz właśnie na nią pora w naszym cyklu “Poznajmy się lepiej”. Jej życie w wtz to czas aby pokazać innym a jej samej podziękować za to jaka jest. Przychodząc do warsztatu poznałem jej pasję, gdy przebywała w pracowni gospodarstwa domowego pod okiem instruktora. Sylwia lubi gotować i pod okiem instruktora wraz z koleżankami potrafi wyczarować przepyszne dania. Oprócz zadań kuchennych lubi wyszywać kwiaty i obrusy na prezenty. Często żartuje i zawsze pomaga, gdy ją o to się poprosi. Bardzo lubi łamigłówki, rebusy, krzyżówki w komputerach, zręcznościowe gry ćwiczące pamięć. Jest skromna i pełna optymizmu. Na naszych imprezach, zabawach lubi potańczyć i serce raduje się gdy patrzy się na szczęśliwą przyjaciółkę. Sylwia jest chętna do rozmów na prawie każdy temat i bardzo mi miło, że jest taka osoba w naszym gronie. Kiedy dostanie jakieś zadanie, które jej nie wychodzi zaraz denerwuje się a moim zdaniem jest to niepotrzebnie, bo po chwili przemyśli i ponowi je aż do skutku. Sylwia jest bardzo dociekliwa i lubi wszystko wiedzieć.
W powyższym tekście zawarłem moje spostrzeżenia zgromadzone przez lata o pobycie Sylwi w warsztacie. Nasza bohaterka tak jak każdy z nas ma wady i zalety ale każdy jest jest inny i to jest ciekawe. Cieszę się, że mamy tak wspaniałą koleżankę.

Autor: Michał Ogoniak
"Poznajmy się lepiej- Pracownia Krawiecka"
Wszystkie pracownie w naszym Warsztacie są dostosowane do naszych możliwości i potrzeb.
Tu odkrywamy nasze talenty i realizujemy naszą pasję. Każda pracownia jest wyjątkowa. Oprócz odkrywania talentów i pasji, usprawniamy się manualnie, uczymy się przyjaźni z drugim człowiekiem, ćwiczymy swój charakter i wyobraźnię, co jest dla nas bardzo ważne. W pracowni krawieckiej uczestnicy Warsztatu, mimo swoich ograniczeń, wykazują niezwykłe zdolności i umiejętności krawieckie. W tej pracowni uczymy się szyć, haftować, tkać gobeliny, wypychać maskotki, poduszki watą i granulatem. Oprócz szycia i haftowania malujemy, rysujemy a także wykonujemy obrazki z kulek i krepy. Wszystko po to, żeby nam ułatwić życie w społeczeństwie. Nie wszyscy jednak, wyrażają chęć pracy w tej pracowni ale dzięki zaangażowaniu wspaniałych terapeutek. Pracownię obecnie prowadzą Pani Zosia i Pani Wiesia a dzięki doświadczeniu jakie posiadają możemy cieszyć się sukcesem z wykonanych przez nas prac. Darzą nas życzliwością, cierpliwością i zrozumieniem. Panie chętnie pomagają w pracy i w wykonywaniu czynności osobistych. Ogromną radością jest dla nas to, że nasze prace cieszą się zainteresowaniem wśród ludzi, którzy dostrzegają nasze potrzeby i wspierają nas w pokonywaniu trudności. W pracowni krawieckiej tak, jak w każdej pracowni w naszym Warsztacie, czujemy się jak w domu. Tu zdobywamy wiedzę a przede wszystkim, usprawniamy się manualnie. Szkoda tylko, że nie wszyscy mają tę cierpliwość, by docenić starania Terapeutów i zrozumieć, że to wszystko jest dla naszego dobra. Tak naprawdę pobyt w Warsztacie jest dla nas również oderwaniem się od codziennych problemów i pokazuje, że jak się chce, to może się wszystko.

Autor: Agata Kiejdrowska
„Strach ma wielkie oczy”
Ja antyszczepionkowiec, który odkąd pojawił się wirus Covid-19 mówiłem sobie ciągle, że nie będę się szczepić. Martwiłem się jak mój odruch spastyczny zareaguje na wkłucie dawki, czy nie odrzuci mi gwałtownie ręki, czy nie będę mieć powikłań. Moje obawy okazały się niepotrzebne, bo nic takiego, co wyżej napisałem nie miało miejsca. 12 maja o godzinie 12.00
w hali Swarzędzkiego Centrum Sportu i Rekreacji ruszył powszechny punkt szczepień. Razem z rodzicami byłem szczepiony 13 maja. Medycy spisali się na medal, kilka sekund i zostałem zaszczepiony szczepionką Pfizer. Do tej pory żadnych efektów ubocznych, choć każdy organizm jest inny. Myślę, że jak wszyscy się zaszczepią będzie bezpieczniej, warto dbać o zdrowie własne i swoich bliskich. Dziękuję Panu Wiceburmistrzowi Tomaszowi Zwolińskiemu za pomoc w zorganizowaniu szczepień dla osób niepełnosprawnych i Pracownikom szpitala na Podolanach za serce włożone podczas akcji szczepień Swarzędzan. Powiem szczerze, że czułem się bezpiecznie a ofiarowane dobro powraca z podwójną siłą.

Autor: Michał Ogoniak
“Poznajmy się lepiej- Jan Lis”
Osoba którą pragnę przedstawić w naszym cyklu “Poznajmy się lepiej” to długoletni mój przyjaciel Jaś Lis. Znam Jana od małego i bywałem u niego w domu na urodzinach. Czas spędzony z Jasiem zostanie w pamięci na zawsze. Pamiętam odkrycie zainteresowań, nowych pasji poprzez rozmowy z nim i jego bliskimi. Pozwolę sobie powiedzieć, że to nieprawda, iż gdy nie mówisz nie można się porozumieć. Jasiek jest znakomitym przykładem na to, że wyraża swoje słowa przez mimikę twarzy i całego ciała. Reaguje na słowa, muzykę i bardzo dobrze się czuje w grupie przyjaciół. Wyraża wtedy chęć do włączenia się w dyskusję na temat poruszany w danej chwili. Im więcej przebywa się z Jasiem, tym bardziej można odczytać jego mimikę, słowa i myśli. Jaś jest już w WTZ 16 lat i w miarę możliwości pracuje w każdej pracowni. Bardzo lubi pracownię komputerową, gdzie ogląda na YouTubie filmiki zgodne z zainteresowaniami tj. monstertracki, motory, samochody ciężarowe a także muzykę. Trzy lata temu jedna z osób znających pasję Jasia zorganizowała dla niego na 30-te urodziny "Motocyklowa niespodzianka dla super Janka", który rozpoczął się przed domem Jubilata. Wzruszył go widok 150 motorów w eskorcie policji. Przejazd motorem odbył się po okolicy i do dziś Jasiu słysząc motory uśmiecha się. Wydaje mi się, że czuł się wtedy bardzo szczęśliwy. Bardzo lubi sport i ogląda mecze reprezentacji piłkarskiej, skoki narciarskie oraz programy muzyczne. Nie był nigdy w Kanadzie, ale dobrze ją zna z opowiadań kuzynki, która przez lata tam mieszkała. Jan kocha konie i chodząc na spacery często odwiedza pobliską stajnię. Dawniej, często korzystał z hipoterapii na półkoloniach, dzięki czemu czuł się lepiej, ćwiczeń już nie ma ale zamiłowanie do koni pozostało. Mój przyjaciel dobrze pamięta, to co mu się powie jeden raz np. pamiętam jak powiedziałem mu, by pilnował w wózku mojej pozycji w wyproście. Do dziś gdy jestem obok niego podkłada rękę bym nie wypadł z wózka. Dla mnie Jasiu, to po prostu przyjaciel od serca. Chcę, żeby usłyszał przyjacielskie dziękuję. Bardzo się cieszę, że mogłem napisać ten artykuł i podsumować minione lata naszej przyjaźni, która sprawia nam obu wiele radości. Jaś jako jeden z pierwszych zaszczepił się przeciw COVID-19 i dał przykład tym, którzy boją się szczepienia.

Autor: Michał Ogoniak
„Moje przeżycia w pracowni ceramicznej”
Instruktorem tej pracowni jest P. Mariusz Wieliczko, który według mojej oceny jest bardzo spokojny, życzliwy i umiejący dotrzeć do każdego człowieka. Wykonywane przez nas prace dostosowuje do naszych potrzeb i możliwości.
W pracowni ceramicznej najczęściej wylepiamy foremki gipsowe gliną. Jest to dla nas bardzo dużym ułatwieniem. Osobiście wylepiam takie foremki jak: aniołki, zajączki, miski, jajka, kurczaki i inne w zależności od okazji i pory roku. Oprócz wylepiania w glinie mamy przyjemność wylepiać z masy papierowej np. obrazy. Jednym z moich obrazów był obraz pt. „Moje wewnętrzne ja”. Dzięki pracowni ceramicznej ale również dzięki innym pracowniom odkrywamy swoje talenty, w których uczymy się cierpliwości i pokory. Jest to dla nas bardzo dużą satysfakcją, ponieważ jest to nie tylko praca dająca przetrwać te trudne czasy ale również nasza rehabilitacja. Nie wszyscy jednak chcą w tej pracowni wylepiać glinę, bo trzeba mieć brudne ręce. Mimo wszystko zachęcam abyśmy tę pracę wykonywali, gdyż jest bardzo pożyteczna. Chciałabym bardzo, żeby wszystko wróciło do normalnego życia i spotkać się
z P. Mariuszem i jego pracownią „Oko w oko” i razem pośmiać się, pożartować jak to wyglądało przed pandemią.

Autor: Agata Kiejdrowska
„Poznajmy się lepiej”- Mirosława Penczyńska

Mirka Penczyńska jest moją koleżanką właściwie od dziecka, ponieważ uczęszczałyśmy razem do Szkoły dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Mirka jest bardzo aktywną osobą, lubiącą bez przerwy mówić i często się uśmiechać. Pisze bardzo dużo listów, dzięki czemu ma szerokie kontakty z kolegami i koleżankami w całej Polsce. Chętnie bierze udział w zajęciach muzycznych, podczas których uwielbia śpiewać i wtedy mam wrażenie, że czuje się jak prawdziwa gwiazda. Może tak w tajemnicy powiem, że chciałaby bardzo znaleźć swoją drugą połowę. Ma swoje zdanie na każdy temat, nawet jeśli nie ma racji. Potrafi cieszyć się życiem i z każdego przeżytego dnia wynieść coś dobrego. Pandemia jak każdemu z nas pokrzyżowała życie i Mirka bardzo to przeżywa. Mireczka najbardziej lubi zwierzęta, kocha przyrodę i chodzić na spacery, pisać wiersze i rymowanki. Bardzo lubi przebywać w pracowni krawieckiej, ponieważ jej pasją są gobeliny, wypychanie maskotek a także lubi wyszukiwać nowe audiobooki o osobach niepełnosprawnych. Bardzo chcę mojej „Mireczce” podziękować za załatwienie czasopism, które bardzo mi pomagają w tym trudnym czasie i są dla mnie ważne.
Do zobaczenia w Warsztacie

Autor: Agata Kiejdrowska
„Moje przeżycia związane z Koronawirusem”
„Mój przyjaciel koronawirus” zaatakował mnie 13 marca 2021. Bolały mnie wszystkie mięśnie, chociaż jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że mnie dopadnie i moją rodzinę. Byłam przekonana, że to grypa lub zwykłe przeziębienie. Oprócz bólu mięśni i wysokiej temperatury zaatakowała mnie biegunka, która trzymała mnie przez cały tydzień. Po wykonaniu wymazu okazało się, że jestem dodatnia i mam tego wirusa w sobie. Wymaz robiony z gardła był bardzo nieprzyjemny, bo miałam odruchy wymiotne. Nie chciało mi się w to wierzyć ale jednak tak się stało. Opanował mnie strach i smutek jak każdego z moich bliskich. Jednak dziękuję Bogu, że wirus nie zaatakował mi płuc. Nie wyobrażam sobie, żebym poszła w tym czasie do szpitala, bo położyliby mnie nie wiadomo gdzie a ja bardzo boję się samotności. Bardziej ode mnie bała się moja Mama, która również przechodziła łagodniej tego wirusa. Wirus pojawił się u nas w domu nie wiadomo skąd. Obecnie czuję się dobrze, chociaż jeszcze jestem osłabiona, zmęczona i zauważam u siebie, że nadal przygnębia mnie ta cała sytuacja pandemiczna. Patrząc na to wszystko zniknęła radość z mojej twarzy. Chyba już wszyscy mamy dość masek, niepewności i nikt nie wie kiedy ta pandemia się skończy i wrócimy do normalności. Cieszę się jedynie z tego, że w czasie choroby mogłam się nareszcie wyspać. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam już to za sobą, lecz obawiam się powikłań. Ta pandemia nauczyła mnie wytrwałości, pokory, wdzięczności do innych a tak naprawdę zrozumienia drugiego człowieka. Brakuje mi uczestniczenia w codziennych zajęciach w warsztacie i przebywania z kolegami i koleżankami oraz terapeutami. Dużą satysfakcją było dla mnie czytanie Pisma Świętego w Kościele czego mi brakuje ale również zajęć rehabilitacyjnych, które są dla mnie są ważne, zajęć muzycznych, wspólnych spotkań urodzinowych, imieninowych, wycieczek i spacerów.
Może w najbliższych dniach pojawi się promyk nadziei i nareszcie spotkamy się w naszym gronie czego sobie i innym życzę.

Autor: Agata Kiejdrowska
“Poznajmy się lepiej- Pracownia Komputerowa”
Tym razem w naszym cyklu “Poznajemy się lepiej” opisuję nie uczestnika zajęć a jedną
z pracowni. Wybrałem pracownię komputerową, choć każda pracownia ma ciekawy program zajęć. Warsztat Terapii zajęciowej istnieje 20 lat, z czasem zmieniają się terapeuci. Można powiedzieć, że w pracowni komputerowej poznałem wszystkich od pierwszego duetu prowadzącego zajęcia tj. P. Olgę i P. Sławka. Pewnie zapytacie czemu tak było?
Gdy byłem młodszy chodziłem na ćwiczenia do Stowarzyszenia w momencie, gdy trwały zajęcia w WTZ i poznałem terapeutkę. Po pewnym czasie w pracowni była P. Ania, która współpracowała z P. Olgą. Po sesji terapeutycznej z sali gimnastycznej byłem zapraszany przez panie. Pamiętam jak mówiły wejdź do nas na chwilę, porozmawiamy i zobaczysz jak pracujemy. Dzięki temu już wiedziałem jak funkcjonuje pracownia i pomyślałem sobie jak dobrze, że w szkole miałem do czynienia z takimi programami jak: gra “Mario”, “Pasjans”, “Paint” oraz przepisywanie książki w edytorze tekstu. W moim przypadku przy astygmatyzmie to trudne ale do zrealizowania. Pewnego dnia będąc w domu zadzwonił telefon i Pani Kierownik powiedziała, że mamy nowego terapeutę P. Marcina w pracowni komputerowej, który założył nam stronę z adresem www.spdst.org.pl. Serdecznie zachęcam do odwiedzenia i zapoznania się z naszą stroną. Potem stronę odświeżał P. Goran, który odrabiał służbę wojskową a po jej ukończeniu stał się pracownikiem warsztatu. Następnie instruktorem w pracowni komputerowej była P. Asia, któ®a współpracowała z P. Goranem. Pamiętam to jak dziś, jak wyglądał mój początek w pracowni komputerowej. Panią Asię zapamiętam jako wesołą osobę. Była czasem wymagająca, lecz zawsze podawała pomocną dłoń, gdy zaistniała taka potrzeba. Po P. Asi rozpoczął pracę P. Darek, dzięki któremu pracownia obróciła się o 180 stopni. Było dużo rysowania w programie graficznym, pisania tekstów w edytorze tekstu a dla chętnych nauka łaciny i norweskiego. P. Bożena zainicjowała powstanie naszej gazetki “Warsztacik Anielska Przystań”, którą wydajemy po dzień dzisiejszy. Obecnie pracownię komputerową prowadzi P. Mateusz, wprowadził szereg zmian i unowocześnił pracownie. Nasza gazetka jest teraz realizowana w programie o nazwie “Publisher”, dzięki czemu jest nam łatwiej tworzyć a grafika wygląda bardziej profesjonalnie. Poza tym wykonujemy kolaże ze zdjęć, kartki okolicznościowe, poznajemy inne programy edukacyjne, piszemy bieżące artykuły o życiu w warsztacie. Wydaje mi się, że jesteśmy na bieżąco z nowymi programami informatycznymi, dzięki czemu możemy rozwijać się a efekty można zobaczyć na stronie internetowej. W pracowni komputerowej cały czas podnosimy swoje umiejętności i nabywamy cenne doświadczenie. Czasem instruktor prowadzi nas metodą prób i błędów i mam wrażenie, że powtarzam jedną czynność 10 razy aż mi się uda. Dziękuję wymienionym Terapeutom w imieniu swoim, kolegów i koleżanek za to, że nauczyli nas, aby nie poddawać się i krok po kroku dążyć do celu i rozwijać umiejętności komputerowe.

Autor: Michał Ogoniak
„Poznajmy się lepiej- Barbara Kucharska”

Na początku tego roku powstał pomysł na temat „Poznajmy się lepiej” .Jest to opis osób uczęszczających do Warsztatu Terapii Zajęciowej w Swarzędzu i Kobylnicy. W tym artykule poznamy lepiej Panią Basię Kucharską, która jest naszą najważniejszą osobą w Warsztacie. Warsztat Terapii Zajęciowej powstał w 2001 roku i jest to nasze okno na świat. Dzięki wspaniałym terapeutom a przede wszystkim dzięki Pani Basi Kucharskiej, która jest nie tylko naszą kierowniczką, ale również drugą matką i dba o wszystkich bez wyjątku. Troszczy się, byśmy mieli zapewnioną pracę, która jest dla nas rehabilitacją a także pomaga nam w codziennym życiu. Lubi gdy na naszych twarzach gości uśmiech i zadowolenie z życia. Jest bardzo wyrozumiała i cieszy się z naszych sukcesów. Walczy o nasze prawa w życiu publicznym i społecznym, wspiera dobrym słowem, gdy jesteśmy smutni. Swoją postawą, pokazuje, że każdy człowiek jest ważny, szczególnie osoba z niepełnosprawnościami.
Robi wszystko, by nasze życie było łatwiejsze i martwi się o naszą przyszłość. Lubi jeździć
na rowerze i jeść słodycze. Każdą wolną chwilę poświęca dla nas by wspólnie śpiewać, czytać nam ciekawe opowiadania, modlić się i jeździć na pielgrzymki i turnusy rehabilitacyjne.
W każdej sytuacji udzieli dobrej rady i wsparcia. Pani Basi powołanie to, służba drugiemu człowiekowi i niech tak zostanie. Życzymy, dużo zdrowia i siły.
Po prostu, jest Pani wspaniała!

Autor: Agata Kiejdrowska
Poznajmy sie lepiej- Agnieszka Soporowska
Porusza
się na wózku tak jak ja ale aktywności każdy jej pozazdrości a
szczególnie duszy wędrowcy. Ten artykuł z cyklu „Poznajmy sie lepiej”
jest o Agnieszce Soporowskiej, z którą znam się dobre 24 lata. Kiedyś
uczęszczaliśmy do tej samej szkoły, spotykaliśmy się na
spacerach. Wiem, że lubi muzykę disco polo, ale uwielbia przebój
Alexia - Ula la la „Uh la la la I Love you baby”. Bardzo lubi muzykę,
wystarczy jej wesoła melodia do tańczenia i robi to na swój sposób
sprawiający sobie i nam ogromną radość. Lubi nasze towarzystwo,
wspólne rozmowy, cieszy się z tego jak komuś zrobi żart. Każda
niespodzianka kończy się wybuchem śmiechu
niosącym się na cały warsztat. Najbardziej lubi przebywać w
pracowni ceramicznej oraz krawieckiej, uwielbia rehabilitację, basen i
pływanie na rowerku wodnym. Aga lubi ćwiczenia ruchowe, bo wie, że to
pomaga dla utrzymania zdrowia. Nie
je ciasta, bo dba o linię i przynosi na śniadanie same zdrowe jedzenie
jak: jabłko, marchew, ogórek . Osobiście wyrażam podziw za jej
wytrwałość w postanowieniach. Do
warsztatu przychodzi ze swoją sunią, która jest jej przyjaciółką.
Najukochańsza psina o
imieniu „Beta” jest adoptowana ze schroniska ale, jest bardzo
wdzięczna, przyjazna i pomocna. Pomimo niepełnosprawności
„Aga” uwielbia samodzielne wyjazdy na obozy z młodzieżą, którzy
są jej opiekunami. Bardzo dużo podróżuje i ostatnio odbyła
pielgrzymkę jak co roku na Jasną Górę. Wiem, że boi się startu i
lądowania samolotem, lecz przełamuje lęk by dotrzeć w
ciekawe miejsca jak np. do Santiago de Compostela. Często
podróżuje koleją razem z mamą i wiem, że ostatnio była w Ciechocinku,
Warszawie i Krakowie. Kiedy wraca z podróży, to opowiada nam z
ciekawością co robiła, gdzie była i
również pokazuje zdjęcia oraz pamiątki. Opowiadania Agnieszki z
wypraw sprawiają mi ogromną radość.

Autor: Michał Ogoniak
“Poznajmy się lepiej- Rafał Bendarowicz”
Rafał w warsztacie jest trochę
krócej niż ja ale
to nie powód, by nie znać
go na tyle i małe
sprawozdanie o Moim koledze napisać. Kim jest? Co lubi? Jakie
ma pasje?. Pamiętam jak dziś pierwszy dzień pojawienia się Rafała u nas
w Ośrodku. Zwiedzał wtedy warsztat i był pełen obaw jak to będzie. Kiedy
zaczął uczęszczać z nami do warsztatu rozpoczął terapię w pracowni
stolarskiej, którą bardzo polubił. Pierwsze tygodnie kolega przyuczał
się do szlifowania i obróbki drewna. Jako nowi przyjaciele
Rafała chcąc poznać go lepiej zachęcaliśmy do udziału w
występach wokalnych.
Z cichej, zamkniętej duszy „Rafcia” okazał się: „wulkanem” pełnym energii, „diamentem” scenicznym i „amantem” kobiecych serc. Kiedy Rafał wychodzi na scenę, to potrafi szybko rozkręcić imprezę a schodzi ze sceny z gromkimi brawami. Rafał ma swój nietypowy urok i scena go lubi, kocha żarty, muzykę disco polo i lubi mówić ulubione słowa do koleżanek z grupy jak: „krepka”, „koraliki”, „makaroniki” czy „Pan Karolek”.
Lubi przedrzeźniać innych ale w bardzo komediowy sposób. Często pytany przez naszą Panią Kierownik Basię, co masz na czwartkowy obiad?, to odpowiada „tratwy”, w śmiesznym określeniu Rafała są to żeberka. Przyjacielu dziękuję Tobie za pomocną dłoń podczas kręcenia scen do filmu „W alei dnia” i nie tylko, bez Twojej bezinteresownej pomocy nie byłoby mnie tam. Jeśli miałbym zmienić coś w Tobie, to mogę wyłącznie prosić, abyś panował nad teatralnymi emocjami a reszty nie zmieniaj, bo jesteś „niesamowity” mój kolego.
to nie powód, by nie znać
go na tyle i małe
sprawozdanie o Moim koledze napisać. Kim jest? Co lubi? Jakie
ma pasje?. Pamiętam jak dziś pierwszy dzień pojawienia się Rafała u nas
w Ośrodku. Zwiedzał wtedy warsztat i był pełen obaw jak to będzie. Kiedy
zaczął uczęszczać z nami do warsztatu rozpoczął terapię w pracowni
stolarskiej, którą bardzo polubił. Pierwsze tygodnie kolega przyuczał
się do szlifowania i obróbki drewna. Jako nowi przyjaciele
Rafała chcąc poznać go lepiej zachęcaliśmy do udziału w
występach wokalnych. Z cichej, zamkniętej duszy „Rafcia” okazał się: „wulkanem” pełnym energii, „diamentem” scenicznym i „amantem” kobiecych serc. Kiedy Rafał wychodzi na scenę, to potrafi szybko rozkręcić imprezę a schodzi ze sceny z gromkimi brawami. Rafał ma swój nietypowy urok i scena go lubi, kocha żarty, muzykę disco polo i lubi mówić ulubione słowa do koleżanek z grupy jak: „krepka”, „koraliki”, „makaroniki” czy „Pan Karolek”.
Lubi przedrzeźniać innych ale w bardzo komediowy sposób. Często pytany przez naszą Panią Kierownik Basię, co masz na czwartkowy obiad?, to odpowiada „tratwy”, w śmiesznym określeniu Rafała są to żeberka. Przyjacielu dziękuję Tobie za pomocną dłoń podczas kręcenia scen do filmu „W alei dnia” i nie tylko, bez Twojej bezinteresownej pomocy nie byłoby mnie tam. Jeśli miałbym zmienić coś w Tobie, to mogę wyłącznie prosić, abyś panował nad teatralnymi emocjami a reszty nie zmieniaj, bo jesteś „niesamowity” mój kolego.
Autor: Michał Ogoniak
„Poznajmy się lepiej- Agnieszka Bagrowska”
Wśród nas jest wiele osób, które
już od samego początku pobytu w warsztacie wykazują duże
umiejętności w
jednej dziedzinie. Agnieszka najbardziej lubi
pracę w pracowni
krawieckiej,
w której wykonuje niesamowite hafty i związane z tym nazwy nie mają dla niej tajemnic. Jestem pełen podziwu dla niej, dlatego z cyklu „Poznajmy się lepiej”, wybrałem Agnieszkę. Bardzo się przyjaźnimy i kiedy to możliwe często ze sobą rozmawiamy. Wiem o Agnieszce dużo i pragnę to opisać. Gdy widzę jak igła chodzi jej w ręku i jak łatwo dobiera kolory do swoich prac, to jestem pełen podziwu. Jednego dnia potrafi usiąść i mały obrazek wyszyje w jeden dzień, takie rzeczy to dla niej „pestka”. Od pewnego czasu pasjonuje się wyszywaniem obrazów według podanej kolorystyki i używa do tego muliny. Druga pasja Agi to podróże te małe i te duże, ale kocha Mazury i planuje wyprawę do Augustowa oraz do Mrągowa. Na razie planuje tylko wyjazd pociągiem czy autobusem na Mapie Google, gdy ma zajęcia w pracowni komputerowej. Agnieszka bardzo lubi śpiewać i podczas przygotowań do występów wokalnych nie trzeba jej namawiać. Zawsze cieszy się z każdego małego sukcesu scenicznego. Agnieszka jest wielką pasjonatką ogrodnictwa i zna chyba wszystkie odmiany kwiatów, a jak czegoś nie zna, to doczyta. Lubię z nią porozmawiać na każdy temat, wyrazić opinie, jest nieskora do kłótni, jedynie do zaczepek słownych ale na wesoło. Wielką miłością darzy swego kota Alika lubiącego psoty i zabawy ze swą panią. Wydaje mi się, że spędzone razem lata w warsztacie przyniosły wiele przygód i wspaniałym wspomnień ale ciągle jeszcze się poznajemy.
pracę w pracowni
krawieckiej, w której wykonuje niesamowite hafty i związane z tym nazwy nie mają dla niej tajemnic. Jestem pełen podziwu dla niej, dlatego z cyklu „Poznajmy się lepiej”, wybrałem Agnieszkę. Bardzo się przyjaźnimy i kiedy to możliwe często ze sobą rozmawiamy. Wiem o Agnieszce dużo i pragnę to opisać. Gdy widzę jak igła chodzi jej w ręku i jak łatwo dobiera kolory do swoich prac, to jestem pełen podziwu. Jednego dnia potrafi usiąść i mały obrazek wyszyje w jeden dzień, takie rzeczy to dla niej „pestka”. Od pewnego czasu pasjonuje się wyszywaniem obrazów według podanej kolorystyki i używa do tego muliny. Druga pasja Agi to podróże te małe i te duże, ale kocha Mazury i planuje wyprawę do Augustowa oraz do Mrągowa. Na razie planuje tylko wyjazd pociągiem czy autobusem na Mapie Google, gdy ma zajęcia w pracowni komputerowej. Agnieszka bardzo lubi śpiewać i podczas przygotowań do występów wokalnych nie trzeba jej namawiać. Zawsze cieszy się z każdego małego sukcesu scenicznego. Agnieszka jest wielką pasjonatką ogrodnictwa i zna chyba wszystkie odmiany kwiatów, a jak czegoś nie zna, to doczyta. Lubię z nią porozmawiać na każdy temat, wyrazić opinie, jest nieskora do kłótni, jedynie do zaczepek słownych ale na wesoło. Wielką miłością darzy swego kota Alika lubiącego psoty i zabawy ze swą panią. Wydaje mi się, że spędzone razem lata w warsztacie przyniosły wiele przygód i wspaniałym wspomnień ale ciągle jeszcze się poznajemy.
Autor: Michał Ogoniak
"Nowa pracownia plastyczna"
Miło nam powitać w naszym
Warsztacie nową terapeutkę!
Bardzo ci
eszymy
się, że po długiej przerwie będziemy mogli ponownie rozwijać swoje
zdolności
plastyczne
z nową terapeutką. Początek marca, to radosny dzień w naszym
Warsztacie, ponieważ powstała nowa pracownia
plastyczna
a wraz z nią powiększył się Warsztat o nowych pięciu uczestników. Instruktorem tej pracowni jest Pani Jola, z którą miałam przyjemność przeprowadzić wywiad. Dowiedziałam się że, Pani Jola zapozna nas
i naszych nowych kolegów i koleżanki z takimi technikami jak: malowanie farbami, rysowanie i kolorowanie, wycinanie z papieru, origami- jest to japońska forma składania papieru, techniką lepienia z masy solnej i
z plasteliny, rozwiniemy również
w
yobraźnie
przestrzenną
z zastosowaniem techniki wypełniania konturów plasteliną, nauczymy się też malować na jedwabiu. Jest to dla nas ogromna radość, że wspólnie z naszymi instruktorami oraz z nową terapeutką, będziemy z każdym dniem odkrywać inne zdolności i cieszyć się każdym dniem.
Pani Jolu! Witamy wśród nas!
Witamy naszych nowych przyjaciół.
Myślę, że w najbliższych dniach wspólne zajęcia pozwolą nam poznać się lepiej. Narazie pandemia utrudnia terapię i musimy przebywać w stałych
grupach i pracowniach.Bardzo ci
eszymy
się, że po długiej przerwie będziemy mogli ponownie rozwijać swoje
zdolności
plastyczne
z nową terapeutką. Początek marca, to radosny dzień w naszym
Warsztacie, ponieważ powstała nowa pracownia
plastyczna a wraz z nią powiększył się Warsztat o nowych pięciu uczestników. Instruktorem tej pracowni jest Pani Jola, z którą miałam przyjemność przeprowadzić wywiad. Dowiedziałam się że, Pani Jola zapozna nas
i naszych nowych kolegów i koleżanki z takimi technikami jak: malowanie farbami, rysowanie i kolorowanie, wycinanie z papieru, origami- jest to japońska forma składania papieru, techniką lepienia z masy solnej i
z plasteliny, rozwiniemy również
w
yobraźnie
przestrzenną z zastosowaniem techniki wypełniania konturów plasteliną, nauczymy się też malować na jedwabiu. Jest to dla nas ogromna radość, że wspólnie z naszymi instruktorami oraz z nową terapeutką, będziemy z każdym dniem odkrywać inne zdolności i cieszyć się każdym dniem.
Pani Jolu! Witamy wśród nas!
Witamy naszych nowych przyjaciół.
Myślę, że w najbliższych dniach wspólne zajęcia pozwolą nam poznać się lepiej. Narazie pandemia utrudnia terapię i musimy przebywać w stałych
Autor: Agata Kiejdrowska
„Moje 20-lecie w Warsztacie Terapii Zajęciowej”

20 lat to piękne chwile w moim
życiu. Moje pierwsze przeżycia związane z Warsztatem Terapii Zajęciowej
są bardzo bogate, ponieważ poznałam tu wielu wspaniałych ludzi, którzy
mnie otaczali i otaczają wielka troską i życzliwością. To piękne, że są
tacy ludzie, którzy przekazują osobom niepełnosprawnym to, abyśmy mogli
w miarę naszych możliwości normalnie funkcjonować w dzisiejszym świecie
wśród ludzi zdrowych. Cieszę się bardzo, że nauczyłam się pisać na
komputerze artykuły do gazet, zwiedziłam dużo ciekawych miejsc w Polsce
i za granicą, czytałam Słowo Boże na mszach świętych. Żałuję bardzo, że
pandemia koronawirusa pokrzyżowała wszystkim życie a szczególnie osobom
niepełnosprawnym. Stowarzyszenie, to nasze okno na świat. W Warsztacie
odkrywałam wiele ciekawych rzeczy, zdobywanie nowych umiejętności,
udział w przeglądach- są to dla mnie najpiękniejsze przeżyte
chwile. Cieszę się, że jestem członkiem Stowarzyszenia i
uczestnikiem Warsztatu Terapii Zajęciowej. Początki mojego uczestnictwa
w życiu Warsztatu były bardzo trudne, gdyż ciężko było przyzwyczaić się
do nowego środowiska. Teraz myślę inaczej i wiem, że mój udział w wtz
to coś wspaniałego i potrzebnego, coś co pozwala rozwijać się i sprawia
radość życiową oraz pozwala rozwijać nowe pasję. Dla mnie
samo wyjście z domu jest już wielką radością a wyjście do Warsztatu do
przyjaciół dopełnieniem. Jestem przekonana, że dzięki wsparciu
rodziców, terapeutów, kolegów, koleżanek mogę rozwijać, utrwalać
umiejętności, pokonywać trudności życiowe, cieszyć się każdym przeżytym
dniem. Wierzę w to, że kiedyś się spotkamy w pełnym gronie i
wspólnie będziemy przeżywać piękne chwile naszego życia. Tego wszystkim
życzę. Nadmienię, że każda pracownia jest dla mnie bardzo ważna. W
pracowni komputerowej nauczyłam się obsługiwać i pracować z
syntezatorem mowy, co pozwala mi na pisanie artykułów i poszerzenie
wiedzy w różnych dziedzinach życia, w pracowni krawieckiej nauczyłam
się tkać gobeliny, wypychać poduszki, maskotki, w pracowni ceramicznej
wypełniałam foremki gipsowe gliną, w pracowni gospodarstwa domowego
pomagam w miarę możliwości w obieraniu warzyw, myciu naczyń.
Uczestniczę chętnie w zajęciach muzycznych, które uczą i uwrażliwiają
na piękno muzyki a wspaniała rehabilitacja ruchowa pozwala na
utrzymanie kondycji fizycznej. Teraz kiedy jestem w domu bardzo żałuję,
że nie mogę uczestniczyć w zajęciach. Szczególnie brakuje mi kontaktu z
ludźmi i rehabilitacji ruchowej. Liczę na to, że czas pandemii szybko
się skończy i wszyscy razem będziemy radować się wspólnymi chwilami i
świętować z opóźnieniem 20- lecie Warsztatu.
Autor: Agata Kiejdrowska
20- lecie Warsztatu Terapii Zajęciowej

Kochani Uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej, Drodzy Rodzice,
Szanowni Darczyńcy i Przyjaciele.
„Wdzięczność jest pamięcią serca”
Dzisiaj mija 20 lat działania
naszego Warsztatu, aż trudno
uwierzyć, że to już tyle lat. W tym
szczególnym dniu chcielibyśmy z
całego serca podziękować Wszystkim Kochanym Ludziom, którzy pomogli
utworzyć warsztat- miejsce rehabilitacji zawodowej i społecznej dla
osób dorosłych z niepełnosprawnościami. Dziękujemy Panu Prezesowi
Spółdzielni Mieszkaniowej Pawłowi Pawłowskiemu. Z wdzięcznością
wspominamy Śp. Leszka Grajka. Dziękujemy Władzom Powiatu i
naszego Miasta, Panu Staroście Janowi
Grabkowskiemu, Panu Burmistrzowi Marianowi Szkudlarkowi, Radnym Powiatu
i Radzie Miejskiej, Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie. Dziękujemy
naszym Darczyńcom i Przyjaciołom,
Mieszkańcom Swarzędza oraz Ludziom,
którzy wspierają nas wpłatą 1% podatku. To dzięki Wam możemy działać,
rozwijać nasze talenty, rehabilitować się i cieszyć się życiem.
DZIĘKUJEMY
Barbara Kucharska, Kadra i Uczestnicy
Warsztatu Terapii Zajęciowej w Swarzędzu
“Kwiaty i piękno natury”
4 lutego Firma “Leroy Merlin”
podarowała nam bardzo kolorowy prezent. W
Warsztacie zrobiło się pięknie i wiosennie, pomimo zimy za oknem. Tym
prezentem okazały się kwiaty Kalanchoe podarowane dla wszystkich
uczestników od naszych Przyjaciół z „Leroy Merlin”. Każdy musiał sam
posadzić kwiatka w wybranej przez siebie doniczce, dobrać odpowiednią
ilość ziemi oraz keramzytu i dowiedzieć się jak prawidłowo dbać o
roślinkę doniczkową. Nie zapomnę ubiegłorocznych warsztatów z sadzenia
roślin, które przeprowadzili pracownicy „Leroy Merlin”. Wówczas
otrzymaliśmy wiedzę i praktykę z sadzenia palemki oraz dowiedzieliśmy
się jak pielęgnować rośliny. Dzięki poznanej wiedzy i licząc na
doświadczenie wiemy jak postępować z roślinką, jak podlewać,
przesadzać oraz jak dbać i odróżniać odmiany kwiatów.
W ubiegłorocznych warsztatach ogrodniczych poznaliśmy sposoby sadzenia i pielęgnacji roślin. Ważne, że nauka nie przepadła w tym roku i została wykorzystana.
Wspólne ogrodnictwo choć przez chwilę przyniosło wiele radości i satysfakcji.
Patrząc na kwiaty mam uśmiech na twarzy, zauważyłem, że kwiaty poprawiły moje samopoczucie, myślę, że umilają nasze życie.

W ubiegłorocznych warsztatach ogrodniczych poznaliśmy sposoby sadzenia i pielęgnacji roślin. Ważne, że nauka nie przepadła w tym roku i została wykorzystana.
Wspólne ogrodnictwo choć przez chwilę przyniosło wiele radości i satysfakcji.
Patrząc na kwiaty mam uśmiech na twarzy, zauważyłem, że kwiaty poprawiły moje samopoczucie, myślę, że umilają nasze życie.

Autor: Michał Ogoniak
“Drugi Start w czasie pandemii”
Po 88 dniach wróciłem do
przyjaciół i Warsztatu. Z radością przekraczamy próg naszego
Warsztatu i witamy się po długiej przerwie niezależnej od nas. W
Warsztacie obowiązuje zasada D.D.M.- czyli: dezynfekcja rąk, dystans,
maseczka. W pracowni komputerowej dostrzegłem dużo zmian. Cisza w
komputerach przez nowe dyski SSD, pojawiły się nowe urządzenia:
wycinarka skanująca Brother, projektor a także nowe wykrojniki do
robienia kartek. Nasze pianino będzie grało w innej sali niż zwykle ale
z korzyścią dla nas, bo będzie w pomieszczeniu, gdzie jest więcej
miejsca i nawet będzie można potańczyć. Kuchnia wygląda jak
pracownia plastyczna ze względu na reżim sanitarny. W pracowni
krawieckiej, ceramicznej oraz stolarskiej widać mniejszy ruch poprzez
obostrzenia sanitarne ale i tak tworzą się tam arcydzieła. Moi
przyjaciele trochę pusto w Warsztacie, ponieważ pracujemy w mniejszych
grupach. Mam nadzieję, że wkrótce wszyscy będziemy razem.

Autor: Michał Ogoniak
„Film- Zlot Talentów 2020”
„Zlot Talentów” w 2020 roku był
inny niż wszystkie ze względu na sytuację epidemiologiczną.
O wynikach konkursu dowiedzieliśmy się z filmu przesłanego przez organizatorów na skrzynkę mailową naszego Stowarzyszenia. Pragnę opisać moje wrażenia po obejrzeniu ekranizacji. Film pokazał letnie warsztaty w Puszczykowie i to jacy jesteśmy pomimo naszych schorzeń. Jedno z przedstawień dało pytanie Co zrobić by człowiek był przyjacielem drugiego człowieka? Przyjaciel jest na każdą chwilę dobrą i złą. Najbardziej urzekł mnie utwór ”Concerto Grosso”, który został wykonany przy użyciu bębnów przez uczestników biorących udział w letnich warsztatach w Puszczykowie. Z tegorocznych występów wokalnych, teatralnych, malarskich i fotograficznych było na przygotowanie więcej czasu.Aktorzy, wokaliści, plastycy dając z siebie 100 procent sprawili ogromną radość oglądającym i pełno pozytywnych emocji. Teledyski pokazały mi jak przez dobrze dobrane sceny można pokazać przyjaźń oraz piękno w okolicy, która nas otacza. W malarstwie i wokalu można było zauważyć jak ważna jest interpretacja, by zaskoczyć widza. W VIII „Zlocie Talentów” nie brałem udziału ale mam nadzieje, że w przyszłym roku wezmę udział. Serdecznie gratuluję tegorocznym laureatom.
O wynikach konkursu dowiedzieliśmy się z filmu przesłanego przez organizatorów na skrzynkę mailową naszego Stowarzyszenia. Pragnę opisać moje wrażenia po obejrzeniu ekranizacji. Film pokazał letnie warsztaty w Puszczykowie i to jacy jesteśmy pomimo naszych schorzeń. Jedno z przedstawień dało pytanie Co zrobić by człowiek był przyjacielem drugiego człowieka? Przyjaciel jest na każdą chwilę dobrą i złą. Najbardziej urzekł mnie utwór ”Concerto Grosso”, który został wykonany przy użyciu bębnów przez uczestników biorących udział w letnich warsztatach w Puszczykowie. Z tegorocznych występów wokalnych, teatralnych, malarskich i fotograficznych było na przygotowanie więcej czasu.Aktorzy, wokaliści, plastycy dając z siebie 100 procent sprawili ogromną radość oglądającym i pełno pozytywnych emocji. Teledyski pokazały mi jak przez dobrze dobrane sceny można pokazać przyjaźń oraz piękno w okolicy, która nas otacza. W malarstwie i wokalu można było zauważyć jak ważna jest interpretacja, by zaskoczyć widza. W VIII „Zlocie Talentów” nie brałem udziału ale mam nadzieje, że w przyszłym roku wezmę udział. Serdecznie gratuluję tegorocznym laureatom.

Autor: Michał Ogoniak

"WIARA I ROZUM, ZADOWOLENIE..."
W grudniu 2020 r niespodziewanie
otrzymałem przesyłkę. Było to podziękowanie za udziału w "IX
Ogólnopolskim Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych fART”w
konkursie literackim "WIARA i ROZUM" zorganizowanym przez
Fundację "Wiatrak'' z Bydgoszczy. Jak piszą na wstępie organizatorzy
Festiwalu cytując słowa Św. JanaPawła II; "Wiara i rozum są jak dwa
skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam
Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego
ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go
i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie". Cały festiwal
był zainspirowany setną rocznicą urodzin św. Jana Pawła II. Aby
stworzyć ten tekst na konkurs do Bydgoszczy miałem zaledwie tydzień .
Pani Basia prezes naszego stowarzyszenia zaproponowała żeby opisać
organizowany co roku przez nasze stowarzyszenie "Przegląd Piosenki
Religijnej- Anielskie Śpiewogranie" ponieważ Ojciec Święty patronuje
również temu przedsięwzięciu. "Śpiewogranie" w 2020 niestety z
wiadomych przyczyn nie odbyło się.
Poniżej zamieszczam pełen tekst, który napisałem aby przywołać wspaniałe chwile i przypomnieć o nich wszystkim, którzy brali udział w naszym przeglądzie piosenki religijnej. Miejmy nadzieję, że nadchodzący rok pozwoli nam funkcjonować normalnie i w tym roku wszelkie nasze plany będą w pełni zrealizowane.
ANIELSKIE ŚPIEWOGRANIE
W 2005 r. nasze stowarzyszenie postanawia zorganizować Przegląd Piosenki Religijnej Osób Niepełnosprawnych „Anielskie Śpiewogranie”, czynimy to we współpracy z parafią Matki Bożej Miłosierdzia w Swarzędzu, a nad organizacją i sprawnym przebiegiem imprezy czuwa pani Basia Kucharska, przewodnicząca stowarzyszenia. Tym koncertem oddajemy hołd polskiemu papieżowi Janowi Pawłowi II. Patronat nad naszymi prezentacjami wokalnymi obejmuje ks. Arcybiskup Stanisław Gądecki , który udziela nam swego błogosławieństwa . Pamiętam rok, w którym otrzymaliśmy pozdrowienia i podziękowania za organizację przeglądu od Ojca Św. Benedykta XVI. W organizacji finansowo i medialnie wspierają nas powiat poznański i gmina Swarzędz. Drukarnia Swarzędzka dba o wydrukowanie śpiewników , tak aby każdy znał tekst i mógł również pośpiewać mniej znane pieśni. Nasze stowarzyszenie dba o wystrój kościoła , stroimy ołtarz kwiatami i kolorowymi materiałami oraz aniołami dzięki temu, każdy przegląd jest inny co roku. Przed wydarzeniem tworzymy plakaty, dyplomy, statuetki, każdy wykonawca i gość otrzymuje „Anioła” wykonanego w naszym warsztacie. Zespoły z diecezji poznańskiej przygotowują repertuar. Najbardziej znane i wpadające w ucho pieśni to; „Idzie Mój Pan”,” Już teraz kwitną we mnie Twe ogrody” czy „Abba Ojcze”. Kubek, torba, parasolka, koszulka z nadrukiem , to indywidualna pamiątka dla każdego uczestnika. Podczas istnienia przeglądu trzykrotnie zmieniali się proboszczowie parafii, każdy z nich kontynuuje dzieło poprzednika. Repertuar piosenek potrafi wzruszyć, zabawić a nawet zachęcić do tańca i wspólnego śpiewu z wykonawcami. Zespoły wraz z zebranymi gośćmi wychwalają Pana swym śpiewem, bo „kto śpiewa ten dwa razy się modli”. Co roku do momentu aż nasz Papież został wyniesiony na ołtarze śpiewem prosiliśmy o Jego beatyfikację. Teraz, gdy jest Święty całe nasze Stowarzyszenie im. Leszka Grajka w Swarzędzu wraz z przyjaciółmi wierzy, że patrzy na nas z nieba i na pewno śpiewa razem z nami, bo jakby nie miał wspomóc tych, o których mówił „Oni są przyszłością świata”. Muzyka leczy nas, zapominamy o kłopotach dnia codziennego jakie stawia przed nami życie. Każdy z nas posiada dar od Boga. To On daje występującym na przeglądzie pozytywną energię i ogromną radość. Każdy z koncertów „Anielskiego Śpiewogrania”, to także występ zaprzyjaźnionych z nami artystów: Pani Urszuli Jankowiak oraz Pana Michała Marca. Są to nasi przyjaciele z opery, na których możemy zawsze liczyć. Zaskakują nas co roku innym wykonaniem „ Ave Maryja” napisanego przez innego kompozytora, jest to zawsze piękna i wzruszająca chwila, która otwiera nasz przegląd. Cieszymy się również, że co roku jest z nami Pani Halina Benedyk, która zna nasze możliwości wokalne i wspiera nas swym głosem i doświadczeniem . Uroczystość zawsze rozpoczynamy modlitwą do Anioła Stróża oraz ukochaną pieśnią oazową Jana PAWŁA II " Barką", śpiewa ją cały kościół . Przez 15 lat nie pamiętam , by był jakikolwiek słyszalny szept w czasie występu. Cały kościół oklaskuje artystów zawodowych i nas artystów z niepełnosprawnościami z rodzinami.
Dobry Boże, dziękujemy za Papieża Jana Pawła II, który tak bardzo rozumiał potrzeby osób niepełnosprawnych. Do Niego prosto do nieba puszczamy trzysta kolorowych balonów napełnionych helem. Dziękujemy za udany koncert i prosimy aby odbyły się kolejne wokalne zmagania. Janie Pawle Święty proszę czuwaj i wspomagaj nas. Jaka szkoda, że przez pandemię XVI Anielskie Śpiewogranie pozostało naszym marzeniem a edycja „on Line” trudna jest do realizacji. Jak Bóg da spotkamy się za rok.

Poniżej zamieszczam pełen tekst, który napisałem aby przywołać wspaniałe chwile i przypomnieć o nich wszystkim, którzy brali udział w naszym przeglądzie piosenki religijnej. Miejmy nadzieję, że nadchodzący rok pozwoli nam funkcjonować normalnie i w tym roku wszelkie nasze plany będą w pełni zrealizowane.
ANIELSKIE ŚPIEWOGRANIE
W 2005 r. nasze stowarzyszenie postanawia zorganizować Przegląd Piosenki Religijnej Osób Niepełnosprawnych „Anielskie Śpiewogranie”, czynimy to we współpracy z parafią Matki Bożej Miłosierdzia w Swarzędzu, a nad organizacją i sprawnym przebiegiem imprezy czuwa pani Basia Kucharska, przewodnicząca stowarzyszenia. Tym koncertem oddajemy hołd polskiemu papieżowi Janowi Pawłowi II. Patronat nad naszymi prezentacjami wokalnymi obejmuje ks. Arcybiskup Stanisław Gądecki , który udziela nam swego błogosławieństwa . Pamiętam rok, w którym otrzymaliśmy pozdrowienia i podziękowania za organizację przeglądu od Ojca Św. Benedykta XVI. W organizacji finansowo i medialnie wspierają nas powiat poznański i gmina Swarzędz. Drukarnia Swarzędzka dba o wydrukowanie śpiewników , tak aby każdy znał tekst i mógł również pośpiewać mniej znane pieśni. Nasze stowarzyszenie dba o wystrój kościoła , stroimy ołtarz kwiatami i kolorowymi materiałami oraz aniołami dzięki temu, każdy przegląd jest inny co roku. Przed wydarzeniem tworzymy plakaty, dyplomy, statuetki, każdy wykonawca i gość otrzymuje „Anioła” wykonanego w naszym warsztacie. Zespoły z diecezji poznańskiej przygotowują repertuar. Najbardziej znane i wpadające w ucho pieśni to; „Idzie Mój Pan”,” Już teraz kwitną we mnie Twe ogrody” czy „Abba Ojcze”. Kubek, torba, parasolka, koszulka z nadrukiem , to indywidualna pamiątka dla każdego uczestnika. Podczas istnienia przeglądu trzykrotnie zmieniali się proboszczowie parafii, każdy z nich kontynuuje dzieło poprzednika. Repertuar piosenek potrafi wzruszyć, zabawić a nawet zachęcić do tańca i wspólnego śpiewu z wykonawcami. Zespoły wraz z zebranymi gośćmi wychwalają Pana swym śpiewem, bo „kto śpiewa ten dwa razy się modli”. Co roku do momentu aż nasz Papież został wyniesiony na ołtarze śpiewem prosiliśmy o Jego beatyfikację. Teraz, gdy jest Święty całe nasze Stowarzyszenie im. Leszka Grajka w Swarzędzu wraz z przyjaciółmi wierzy, że patrzy na nas z nieba i na pewno śpiewa razem z nami, bo jakby nie miał wspomóc tych, o których mówił „Oni są przyszłością świata”. Muzyka leczy nas, zapominamy o kłopotach dnia codziennego jakie stawia przed nami życie. Każdy z nas posiada dar od Boga. To On daje występującym na przeglądzie pozytywną energię i ogromną radość. Każdy z koncertów „Anielskiego Śpiewogrania”, to także występ zaprzyjaźnionych z nami artystów: Pani Urszuli Jankowiak oraz Pana Michała Marca. Są to nasi przyjaciele z opery, na których możemy zawsze liczyć. Zaskakują nas co roku innym wykonaniem „ Ave Maryja” napisanego przez innego kompozytora, jest to zawsze piękna i wzruszająca chwila, która otwiera nasz przegląd. Cieszymy się również, że co roku jest z nami Pani Halina Benedyk, która zna nasze możliwości wokalne i wspiera nas swym głosem i doświadczeniem . Uroczystość zawsze rozpoczynamy modlitwą do Anioła Stróża oraz ukochaną pieśnią oazową Jana PAWŁA II " Barką", śpiewa ją cały kościół . Przez 15 lat nie pamiętam , by był jakikolwiek słyszalny szept w czasie występu. Cały kościół oklaskuje artystów zawodowych i nas artystów z niepełnosprawnościami z rodzinami.
Dobry Boże, dziękujemy za Papieża Jana Pawła II, który tak bardzo rozumiał potrzeby osób niepełnosprawnych. Do Niego prosto do nieba puszczamy trzysta kolorowych balonów napełnionych helem. Dziękujemy za udany koncert i prosimy aby odbyły się kolejne wokalne zmagania. Janie Pawle Święty proszę czuwaj i wspomagaj nas. Jaka szkoda, że przez pandemię XVI Anielskie Śpiewogranie pozostało naszym marzeniem a edycja „on Line” trudna jest do realizacji. Jak Bóg da spotkamy się za rok.

Autor: Michał Ogoniak
"NA 30- LECIE OD OTWARCIA WTZ"

Nowy lokal remontują, bo
warsztaty tam szykują, to wszytko z okna widziałem i pracowników
pilnowałem.
Nastała i ta chwila, trzeba program przygotować i wszystkim ludziom podziękować.
Imprezę zakończono gdy klucze wręczono Pan Leszek Grajek
i Prezes Pawłowski to uczynił, a szefowa im dziękuję z serca mówi to co czuje
Każdy uczestnik WTZ siebie dobrze zna więc i pasje swoje ma
po pracowaniach oprowadzę i tajemnic trochę zdradzę
W komputerach ulepszamy swoje umiejętności, by wykorzystać to
w przyszłości. Tu ze słowem też pracujesz gdy imprezy
i wydarzenia opisujesz
W naszej kuchni pysznie jemy za śniadania dziękujemy.
Gdy z kuchnią dobrze grasz - to na kawę możesz wpadać
U krawcowych igła z nitką wciąż pracuje gobeliny i hafty produkuje przy tym czasu nie marnuje
Ja o tym dobrze wiem, że tak krawiec kraje jak mu materii staje
Ceramika super sprawa. Gdy chce rękę swą usprawnić to wystarczy ją wyrobić by tą sprawność przysposobić
Motoryka mała ważna rzecz , aby sprawne ręce mieć
Pędzle, farby ważna sprawa -- tej pracowni to istota niebywała
bo jak obraz zechcesz stworzyć to w plastycznej musisz się przyłożyć
Tutaj nic innego jak tylko wyginam śmiało ciało na całego
Pani Mirka, Pani Gosia oczywiście i Pani Zosia - nasza trójka od finansów
O porządek u nas dba a na imię Truda ma, pielęgniarka jest morowa do pomocy nam gotowa. Tu ze słowem popracujesz kto to taki czy już wiesz- logopeda ważna sprawa ona mowę nam poprawia
Nasz psycholog też doradzi jak z przyjaciółmi się nie wadzić i do zgody doprowadzić.
W stolarskiej się wycina i aniołki to jest chwila.
To biuro to szefowej tu decyzje zapadają co i jak robić mamy bo my wszyscy to kochamy
Nieopodal Swarzędza, że tak powiem, w Kobylnicy 20 osób grupa liczy
Pamiętam też podróże. Józefowo czy Rogowo za wszystko panu Ireneuszowi dziękujemy
Psy do drogi są gotowe a zabawa z nimi to leczenie
To Maryja wciąż mnie woła chodź tu do mnie, będziesz blisko przy ołtarzu
O czym jeszcze trzeba wspomnieć to nasz balik pełen zabaw i radości i u dzieci i u gości
Co przeze mnie zapamiętane to w tym tekście zapisane.
Nastała i ta chwila, trzeba program przygotować i wszystkim ludziom podziękować.
Imprezę zakończono gdy klucze wręczono Pan Leszek Grajek
i Prezes Pawłowski to uczynił, a szefowa im dziękuję z serca mówi to co czuje
Każdy uczestnik WTZ siebie dobrze zna więc i pasje swoje ma
po pracowaniach oprowadzę i tajemnic trochę zdradzę
W komputerach ulepszamy swoje umiejętności, by wykorzystać to
w przyszłości. Tu ze słowem też pracujesz gdy imprezy
i wydarzenia opisujesz
W naszej kuchni pysznie jemy za śniadania dziękujemy.
Gdy z kuchnią dobrze grasz - to na kawę możesz wpadać
U krawcowych igła z nitką wciąż pracuje gobeliny i hafty produkuje przy tym czasu nie marnuje
Ja o tym dobrze wiem, że tak krawiec kraje jak mu materii staje
Ceramika super sprawa. Gdy chce rękę swą usprawnić to wystarczy ją wyrobić by tą sprawność przysposobić
Motoryka mała ważna rzecz , aby sprawne ręce mieć
Pędzle, farby ważna sprawa -- tej pracowni to istota niebywała
bo jak obraz zechcesz stworzyć to w plastycznej musisz się przyłożyć
Tutaj nic innego jak tylko wyginam śmiało ciało na całego
Pani Mirka, Pani Gosia oczywiście i Pani Zosia - nasza trójka od finansów
O porządek u nas dba a na imię Truda ma, pielęgniarka jest morowa do pomocy nam gotowa. Tu ze słowem popracujesz kto to taki czy już wiesz- logopeda ważna sprawa ona mowę nam poprawia
Nasz psycholog też doradzi jak z przyjaciółmi się nie wadzić i do zgody doprowadzić.
W stolarskiej się wycina i aniołki to jest chwila.
To biuro to szefowej tu decyzje zapadają co i jak robić mamy bo my wszyscy to kochamy
Nieopodal Swarzędza, że tak powiem, w Kobylnicy 20 osób grupa liczy
Pamiętam też podróże. Józefowo czy Rogowo za wszystko panu Ireneuszowi dziękujemy
Psy do drogi są gotowe a zabawa z nimi to leczenie
To Maryja wciąż mnie woła chodź tu do mnie, będziesz blisko przy ołtarzu
O czym jeszcze trzeba wspomnieć to nasz balik pełen zabaw i radości i u dzieci i u gości
Co przeze mnie zapamiętane to w tym tekście zapisane.
Autor: Michał O.

Brawo dla Michała
Za Wspomnienie z pierwszych lat działalności Stowarzyszenia
"Stare dzieje na 30- lecie"
- Ósmy grudnia dzień magiczny i
prześliczny, bo otwarto nam budynek terapeutyczny
- Choć piwnica to malutka na spotkania wesolutka
- Gimnastyka też w dwójce ruszyła
- Wanna hydro też było i nasze ciało rozluźniło, wnet napięcia się pozbyło
- Tą sytuacją zaskoczony wracasz prędko ubawiony i do kulek tam wrzucony po terapii nie jesteś zmęczony.
- Czy z Czwartaków i Nowej Wsi z mej głowy umknęło coś o tym czasie wyjątkowym?
- Pomieszczenia po bilardzie, to szmat czasu w naszej karcie, bo tam teatr z naszą Madzią był
- Gdy Małego Księcia odegraliśmy, to i szefową tą piosenką zaraziliśmy
- Każdy wtorek wpół do siódmej, to dźwięk muzyki był przecudny
- Te lata już minione przy nich było to mówione, każdy śpiewać może, bo ten koncert nam pomoże, ksiądz euforia znakomita a nawet telewizja tu pobita. Znani ludzie występują i „Ich Troje” dopingują a pancerni super sprawa, bo to humor i zabawa. Ewa z Markiem „Szanse na Sukces” prowadzą i na stres coś doradzą
- Konik Bajka zakupiony suchym chlebem był karmiony, jazda na niej super sprawa,
bo tu leczenie i zabawa
- Pamiętaj jak nasz generał był morowy i na wyjazd autobusu zawsze gotowy.
W pojeździe sypie żartem prosto z głowy, czy to basen czy palmiarnia to ta trasa jest utarta. Kilometry w nogach ma, bo się dobrze na tym zna.
- Gruszczyn- taki sad tam się mieści pełen wiśni i czereśni. Dwa tygodnie różnych zabaw i terapii z przyjacielem kto to taki? Wolontariusz- kumpel zabaw no i draki. Tu Eleni też przybyła figle psoty swoim śpiewem umiliła. Kiedy wspomnę tamte chwile półkolonii jak ksiądz Jasiu wraz z Biskupem swoją wizytę nam złożyli. Ja delegat zgromadzenia przed biskupem miałem wystąpienia o wakacjach tu w Gruszczynie.
- Drużyny są gotowe dziś do zmagań przebojowe Kórnik, Swarzędz czy Goślina, gdzie nie spojrzeć tam jest wesoła rodzina. Sport to zdrowie, każdy to wie olimpiada u sąsiada i do Swarzędza wpaść wypada. Olimpiadę opisałem, bo wrażenia takie miałem.
Niech odgadnę co mam na myśli, teraz bo na rajdach miło było i wiele wspomnień się ukryło.
Ja nie pisarz, ni poeta- mej pamięci, to jest dzieło, bo 30 lat ogarnęło
- Choć piwnica to malutka na spotkania wesolutka
- Gimnastyka też w dwójce ruszyła
- Wanna hydro też było i nasze ciało rozluźniło, wnet napięcia się pozbyło
- Tą sytuacją zaskoczony wracasz prędko ubawiony i do kulek tam wrzucony po terapii nie jesteś zmęczony.
- Czy z Czwartaków i Nowej Wsi z mej głowy umknęło coś o tym czasie wyjątkowym?
- Pomieszczenia po bilardzie, to szmat czasu w naszej karcie, bo tam teatr z naszą Madzią był
- Gdy Małego Księcia odegraliśmy, to i szefową tą piosenką zaraziliśmy
- Każdy wtorek wpół do siódmej, to dźwięk muzyki był przecudny
- Te lata już minione przy nich było to mówione, każdy śpiewać może, bo ten koncert nam pomoże, ksiądz euforia znakomita a nawet telewizja tu pobita. Znani ludzie występują i „Ich Troje” dopingują a pancerni super sprawa, bo to humor i zabawa. Ewa z Markiem „Szanse na Sukces” prowadzą i na stres coś doradzą
- Konik Bajka zakupiony suchym chlebem był karmiony, jazda na niej super sprawa,
bo tu leczenie i zabawa
- Pamiętaj jak nasz generał był morowy i na wyjazd autobusu zawsze gotowy.
W pojeździe sypie żartem prosto z głowy, czy to basen czy palmiarnia to ta trasa jest utarta. Kilometry w nogach ma, bo się dobrze na tym zna.
- Gruszczyn- taki sad tam się mieści pełen wiśni i czereśni. Dwa tygodnie różnych zabaw i terapii z przyjacielem kto to taki? Wolontariusz- kumpel zabaw no i draki. Tu Eleni też przybyła figle psoty swoim śpiewem umiliła. Kiedy wspomnę tamte chwile półkolonii jak ksiądz Jasiu wraz z Biskupem swoją wizytę nam złożyli. Ja delegat zgromadzenia przed biskupem miałem wystąpienia o wakacjach tu w Gruszczynie.
- Drużyny są gotowe dziś do zmagań przebojowe Kórnik, Swarzędz czy Goślina, gdzie nie spojrzeć tam jest wesoła rodzina. Sport to zdrowie, każdy to wie olimpiada u sąsiada i do Swarzędza wpaść wypada. Olimpiadę opisałem, bo wrażenia takie miałem.
Niech odgadnę co mam na myśli, teraz bo na rajdach miło było i wiele wspomnień się ukryło.
Ja nie pisarz, ni poeta- mej pamięci, to jest dzieło, bo 30 lat ogarnęło
Autor: Michał O.
"Stolica europejskiej piosenki"
W tym roku Polska miała zaszczyt być trzeci raz organizatorem konkurs
u piosenki dla dzieci - Eurowizja Junior.
Tegoroczna edycja odbyła się od Hasłem „Raduj się świecie”.
Po
ubiegłorocznym zwycięstwie Wiktorii Gabor w Gliwicach w ostatnią
niedzielę listopada stolica Polski - Warszawa stała się również stolicą
europejskiej piosenki. Laureatka ubiegłorocznych zmagań otworzyła
widowisko muzyczne swoim Przebojem ,,Superherow”. Towarzyszyła jej
grupa taneczna. Warto wspomnieć, że choreografię całego koncertu
tworzył słynny
Agustin Egurrola. Nastąpiła prezentacja dwunastu państw,
które brały udział w koncercie, mogliśmy podziwiać popisy wokalne
zespołów, solistów oraz solistek z takich krajów jak: Niemcy,
Kazachstan, Holandia, Serbia, Białoruś, Polska, Gruzja, Malta, Rosja,
Ukraina Hiszpania, Francja. Po multimedialnej prezentacji wykonawców
przedstawieni przez Wiki na scenie pojawili się czołowi polscy
prezenterzy Ida Nowakowska, Rafał Brzozowski oraz Małgorzata
Tomaszewska, którzy po powitaniu przedstawili zasady konkursowe i
zaprosili na muzyczną ucztę. Uczestnicy tradycyjnie wykonywali swe
utwory w języku angielskim, angielskim lub ojczystym. Przed każdym
występem przy pomocy prezentacji multimedialnej mogliśmy wybrać się na
wycieczkę po Polsce i zobaczyć najciekawsze zakątki naszego kraju oraz
podziwiać popisy taneczne tancerzy z grupy Agustin Egurroli.
W
odniesieniu do pandemii również ujrzeliśmy jak poszczególni
reprezentanci startującego w konkursie kraju dziękują przedstawicielom
konkretnych zawodów, którzy w tych trudnych chwilach służą pomocą swoim
obywatelom. Specjalnie na koncert jako tło przygotowano grafiki
komputerowe dopasowane do każdego występu. Koncert prezentował różne
poziomy wokalne. Artyści włożyli całe swoje serce w wykonywane przez
siebie utwory, jednak moją uwagę przykuło tylko kilku wykonawców.
Występująca jako druga kazachstanka Karakat Baszanowa z piosenką
„Forever”. Wokalistka obdarzona ciekawym głosem o ładnej barwie. Jej
stylizacja - zwiewna biała sukienka wśród gór wyświetlanych w tle
wyglądała przepięknie mimo, że stojąc na podwyższeniu nie tańczyła. Nie
rozumiałam tekstu , ale patrzyłam na występ i słuchałam z prawdziwą
przyjemnością. Jako trzeci z kolei zaprezentowała się zespół ,,Unity''
z piosenką „Best Friends”. Cztery skoczne dziewczyny o mocnych głosach
tańczące w kolorowych zwiewnych krótkich sukienkach wyglądały pieknie.
Piosenka wpadająca w ucho, której melodię można było zanucić.
W przerwie pomiędzy występami odbywały się krótkie wywiady z uczestnikami konkursu. Kolejną artystką, której wykonanie przypadło mi do gustu była Gruzinka Sandra Gadelia z kompozycją „You Are Not Alone”. Nastolatka o mocnym niskim głosie, smukłej budowie ciała, w dopasowanej do sylwetki czarnej tunice w kwiatki wyglądała ślicznie. Dopełnieniem całości były tancerki w wianuszkach z kwiatków, które nawiązywały do stroju wykonawczyni utworu. Sofia Feskowa z Rosji wyglądała jak księżniczka, aksamitnym głosem zaśpiewała piosenkę pod tytułem „Moj nowyj dień” Oczarowała mnie swym wyglądem i wokalem i poczułam się jak w bajce. Ostatnią uczestniczką konkursu i wykonawczynią, która ujęła mnie swym delikatnym młodym głosikiem była francuska Valentina. Zaśpiewała utwór „J’imagine”. Gdy zakończono konkursowe szranki zaprezentowano skrót wszystkich występów, otwart
o
linie telefoniczne a prowadzący konkurs przypomnieli zasady głosowania
publiczności. Następnie za pośrednictwem transmisji multimedialnej głos
zabrał zwycięzca ubiegłorocznego konkursu Eurowizji dla dorosłych
Duncan Laurence zapowiadając swoje trio z Rokasną
Węgiel i Wiki Gabor w
piosence „Arcade”. Po występie po raz kolejny przypomniano skróty
wszystkich prezetnacji wokalnych i zasady głosowania. Czekając na
wyniki mogliśmy ponownie delektować się widokiem tancerzy Agustina
Egurroli oraz cudownym wokalem Alicji
Szemplińskiej w utworze „Empires”,
której jako tancerka towarzyszyła współprowadząca koncert
Ida Nowakowska. Po tym występie nastąpiło zamkniecie linii smsowych.
Następnie wszyscy artyści występujący w konkursie odśpiewali
piosenkę
„Móve the word”. Nadeszła długo oczekiwania chwila ogłoszenia
wyników głosowania jurorów i publiczności. Połączono się po kolei z
wszystkim krajami, których reprezentanci występowali aby
przyznali
punkty od jury. Następnie na scenie weszła Wiki Gabor ze statuetką,
którą zdobyła w zeszłorocznym konkursie
i przyznano punkty od publiczności. Ostatecznie zwycięstwo odniosła jedna z moich faworytek młodziutka francuska Valentina. Alicja Tracz uplasowała się na dziewiątym miejscu. Gdy ucichły brawa i gratulacje a prowadzący pożegnali się z widzami zwyciężczyni jeszcze raz zaprezentowała wygraną piosenkę.
Autor: Agata Rybicka
W tym roku Polska miała zaszczyt być trzeci raz organizatorem konkurs
u piosenki dla dzieci - Eurowizja Junior.
Tegoroczna edycja odbyła się od Hasłem „Raduj się świecie”.
Po
ubiegłorocznym zwycięstwie Wiktorii Gabor w Gliwicach w ostatnią
niedzielę listopada stolica Polski - Warszawa stała się również stolicą
europejskiej piosenki. Laureatka ubiegłorocznych zmagań otworzyła
widowisko muzyczne swoim Przebojem ,,Superherow”. Towarzyszyła jej
grupa taneczna. Warto wspomnieć, że choreografię całego koncertu
tworzył słynny
Agustin Egurrola. Nastąpiła prezentacja dwunastu państw,
które brały udział w koncercie, mogliśmy podziwiać popisy wokalne
zespołów, solistów oraz solistek z takich krajów jak: Niemcy,
Kazachstan, Holandia, Serbia, Białoruś, Polska, Gruzja, Malta, Rosja,
Ukraina Hiszpania, Francja. Po multimedialnej prezentacji wykonawców
przedstawieni przez Wiki na scenie pojawili się czołowi polscy
prezenterzy Ida Nowakowska, Rafał Brzozowski oraz Małgorzata
Tomaszewska, którzy po powitaniu przedstawili zasady konkursowe i
zaprosili na muzyczną ucztę. Uczestnicy tradycyjnie wykonywali swe
utwory w języku angielskim, angielskim lub ojczystym. Przed każdym
występem przy pomocy prezentacji multimedialnej mogliśmy wybrać się na
wycieczkę po Polsce i zobaczyć najciekawsze zakątki naszego kraju oraz
podziwiać popisy taneczne tancerzy z grupy Agustin Egurroli.
W
odniesieniu do pandemii również ujrzeliśmy jak poszczególni
reprezentanci startującego w konkursie kraju dziękują przedstawicielom
konkretnych zawodów, którzy w tych trudnych chwilach służą pomocą swoim
obywatelom. Specjalnie na koncert jako tło przygotowano grafiki
komputerowe dopasowane do każdego występu. Koncert prezentował różne
poziomy wokalne. Artyści włożyli całe swoje serce w wykonywane przez
siebie utwory, jednak moją uwagę przykuło tylko kilku wykonawców.
Występująca jako druga kazachstanka Karakat Baszanowa z piosenką
„Forever”. Wokalistka obdarzona ciekawym głosem o ładnej barwie. Jej
stylizacja - zwiewna biała sukienka wśród gór wyświetlanych w tle
wyglądała przepięknie mimo, że stojąc na podwyższeniu nie tańczyła. Nie
rozumiałam tekstu , ale patrzyłam na występ i słuchałam z prawdziwą
przyjemnością. Jako trzeci z kolei zaprezentowała się zespół ,,Unity''
z piosenką „Best Friends”. Cztery skoczne dziewczyny o mocnych głosach
tańczące w kolorowych zwiewnych krótkich sukienkach wyglądały pieknie.
Piosenka wpadająca w ucho, której melodię można było zanucić.W przerwie pomiędzy występami odbywały się krótkie wywiady z uczestnikami konkursu. Kolejną artystką, której wykonanie przypadło mi do gustu była Gruzinka Sandra Gadelia z kompozycją „You Are Not Alone”. Nastolatka o mocnym niskim głosie, smukłej budowie ciała, w dopasowanej do sylwetki czarnej tunice w kwiatki wyglądała ślicznie. Dopełnieniem całości były tancerki w wianuszkach z kwiatków, które nawiązywały do stroju wykonawczyni utworu. Sofia Feskowa z Rosji wyglądała jak księżniczka, aksamitnym głosem zaśpiewała piosenkę pod tytułem „Moj nowyj dień” Oczarowała mnie swym wyglądem i wokalem i poczułam się jak w bajce. Ostatnią uczestniczką konkursu i wykonawczynią, która ujęła mnie swym delikatnym młodym głosikiem była francuska Valentina. Zaśpiewała utwór „J’imagine”. Gdy zakończono konkursowe szranki zaprezentowano skrót wszystkich występów, otwart
o
linie telefoniczne a prowadzący konkurs przypomnieli zasady głosowania
publiczności. Następnie za pośrednictwem transmisji multimedialnej głos
zabrał zwycięzca ubiegłorocznego konkursu Eurowizji dla dorosłych
Duncan Laurence zapowiadając swoje trio z Rokasną
Węgiel i Wiki Gabor w
piosence „Arcade”. Po występie po raz kolejny przypomniano skróty
wszystkich prezetnacji wokalnych i zasady głosowania. Czekając na
wyniki mogliśmy ponownie delektować się widokiem tancerzy Agustina
Egurroli oraz cudownym wokalem Alicji
Szemplińskiej w utworze „Empires”,
której jako tancerka towarzyszyła współprowadząca koncert
Ida Nowakowska. Po tym występie nastąpiło zamkniecie linii smsowych.
Następnie wszyscy artyści występujący w konkursie odśpiewali
piosenkę
„Móve the word”. Nadeszła długo oczekiwania chwila ogłoszenia
wyników głosowania jurorów i publiczności. Połączono się po kolei z
wszystkim krajami, których reprezentanci występowali aby
przyznali
punkty od jury. Następnie na scenie weszła Wiki Gabor ze statuetką,
którą zdobyła w zeszłorocznym konkursiei przyznano punkty od publiczności. Ostatecznie zwycięstwo odniosła jedna z moich faworytek młodziutka francuska Valentina. Alicja Tracz uplasowała się na dziewiątym miejscu. Gdy ucichły brawa i gratulacje a prowadzący pożegnali się z widzami zwyciężczyni jeszcze raz zaprezentowała wygraną piosenkę.
Autor: Agata Rybicka
Kontakt
STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ DZIECI SPECJALNEJ
TROSKI im. Leszka Grajka w Swarzędzu
Adres : os.
Kościuszkowców 13
62-020 Swarzędz
E-mail : spdst@wp.pl
Telefon : tel. (+48.61) 651 52 86
fax. (+48.61) 651 88 68
tel. 604 45 46 75
NIP 777-22-15-371
REGON 631081837
KRS 0000021128
nr konta: 53 1020 4027 0000 1502 0358 4836



